Widok
anoreksja, prosze o pomoc
potrzebuję z kims porozmawiać, nalepiej z osobą która przeszła przez anoreksję i zna ten temat. Męcze sie z tym już dośc długo i zalezy mi na zrozumieniu, nie na krytyce. nie chce tym meczyc znajomych i rodziny. Juz sie nie martwią. musze się komus zwierzyc i wysłuchac jego historii...
Jadłowstręt polega na tym, że:
Wmówiłaś sobie jak mantrę, że nie lubisz jedzenia. Po pewnym czasie fizjologicznie ciało podporządkowało się twojemu umysłowi. Więc teraz nienawidzisz jedzenia i masz ruchy zwrotne na myśl o jedzeniu. A wszystko zaczęło się od tego, że propaganda w TV i poczytnych tandetnych gazetkach wmówiła Ci, że bycie chudzinką jest super seksi i w ogóle cool.
Teraz pozostaje Ci tylko jeden sprawdzony, nie zawodny sposób na wyzdrowienie: musisz wmawiać sobie, że lubisz jedzenie, lubisz jeść, lubisz zdrowe jedzenie, chude mięsko, smak jajek, wędzonej szynki, pomidorów. Stawaj przed lustrem i mów sobie, że przydało by się kilka kobiecych seksownych krągłości na twoim ciele. Nie wierzysz w to ? I co z tego ? Wcześniej także nie wierzyłaś, że jedzenie jest złe. Ale jednak udało Ci się samemu wyprać sobie organ podczaszkowy, że uwierzyłaś w tą bzdurę. Więc teraz zrób ponowne pranie w imię zdrowia. Oczywiście problemem może być to, że uroda była wtedy większa motywacją niż dzisiaj jest dla Ciebie własne zdrowie.
Oczywiście musisz włożyć w to tyle wysiłku ile włożyłaś w to aby uwierzyć, że jedzenie jest bleee. Ale jak sama doświadczyłaś z nie lubieniem jedzenia, to wiesz, że da się to zrobić, więc życzę powodzenia.
Z drugiej strony możesz szukać pogaduszek, pocieszenia, itp. Może trochę pomoże, ze dwa kilo.
Wmówiłaś sobie jak mantrę, że nie lubisz jedzenia. Po pewnym czasie fizjologicznie ciało podporządkowało się twojemu umysłowi. Więc teraz nienawidzisz jedzenia i masz ruchy zwrotne na myśl o jedzeniu. A wszystko zaczęło się od tego, że propaganda w TV i poczytnych tandetnych gazetkach wmówiła Ci, że bycie chudzinką jest super seksi i w ogóle cool.
Teraz pozostaje Ci tylko jeden sprawdzony, nie zawodny sposób na wyzdrowienie: musisz wmawiać sobie, że lubisz jedzenie, lubisz jeść, lubisz zdrowe jedzenie, chude mięsko, smak jajek, wędzonej szynki, pomidorów. Stawaj przed lustrem i mów sobie, że przydało by się kilka kobiecych seksownych krągłości na twoim ciele. Nie wierzysz w to ? I co z tego ? Wcześniej także nie wierzyłaś, że jedzenie jest złe. Ale jednak udało Ci się samemu wyprać sobie organ podczaszkowy, że uwierzyłaś w tą bzdurę. Więc teraz zrób ponowne pranie w imię zdrowia. Oczywiście problemem może być to, że uroda była wtedy większa motywacją niż dzisiaj jest dla Ciebie własne zdrowie.
Oczywiście musisz włożyć w to tyle wysiłku ile włożyłaś w to aby uwierzyć, że jedzenie jest bleee. Ale jak sama doświadczyłaś z nie lubieniem jedzenia, to wiesz, że da się to zrobić, więc życzę powodzenia.
Z drugiej strony możesz szukać pogaduszek, pocieszenia, itp. Może trochę pomoże, ze dwa kilo.
Kolejny dzień pełen nowych możliwości.