Widok
Burza
I ja słyszę jej pomruki
Czasem krzyczy, płacząc
Jej głos jest zrozumiały
Brzmi zawsze tak samo
Czy to w lesie, czy w mieście
Ma siłę, niebiańską siłę
Czasem boso, biegam po gorących piaskach
Kąpiąc się w jej łzach,
z uśmiechem wariata na twarzy
Czasem i z parasolem, w garniturze
W mieście po schodach biegam,
z uśmiechem wariata na twarzy
A gdy słońce, chmury tęczą przegania
Biegam po niej jak wariat
Złota nie szukam
Bo ono we mnie
Czasem krzyczy, płacząc
Jej głos jest zrozumiały
Brzmi zawsze tak samo
Czy to w lesie, czy w mieście
Ma siłę, niebiańską siłę
Czasem boso, biegam po gorących piaskach
Kąpiąc się w jej łzach,
z uśmiechem wariata na twarzy
Czasem i z parasolem, w garniturze
W mieście po schodach biegam,
z uśmiechem wariata na twarzy
A gdy słońce, chmury tęczą przegania
Biegam po niej jak wariat
Złota nie szukam
Bo ono we mnie
burza...
lubię...
stać boso w drzwiach tarasu z kubkiem gorącej, czarnej kawy.
patrzeć na zgaszoną zieleń lasu.
na przygięte deszczem gałęzie drzew
i mgły podnoszące się z dolin.
wdychać orzeźwiające powietrze.
a w domu przytulnie.
pachnie gorącym, rozgrzewającym rosołem.
...zapach beztroskiego, bezpiecznego dzieciństwa.
stać boso w drzwiach tarasu z kubkiem gorącej, czarnej kawy.
patrzeć na zgaszoną zieleń lasu.
na przygięte deszczem gałęzie drzew
i mgły podnoszące się z dolin.
wdychać orzeźwiające powietrze.
a w domu przytulnie.
pachnie gorącym, rozgrzewającym rosołem.
...zapach beztroskiego, bezpiecznego dzieciństwa.
Promowanie miasta...
Hey! Zapewne mnie wyśmiejecie ale to już wasz problem :] Czas na promowanie miasta. Każdy robi to na swój sposó, ja zrobiłem to tak jak umiałem najlepiej, stwożyłem strone. Temat was napewno nie interesuje i olejecio to, ale ta strona jest drugą najlepszą stroną na temat Pottera, najlepszą ma miasto Oborniki. Ale im miasto sponsoruje stronę. Nasze zapewne nigdy tego nie zrobi. Podam adres tej strony żebyście weszli, potem odrazu możecie wyjść, ponieważ za każde wejście na stronę oddajcie na nią głos czym tez promujecie miasto! To adres: www.serwis.hp-site.org z góry dzięki
Skradziono Błękinty rower UNICA firmy Author, Numer Ramy HN 0173209, niska rama 16''
Chłpcu 8, 5 letniem, który mial dwa tygodnie temu komunię na podwórku wyrwano i skradziono błękItNy rower UNICA firmy AUTHOR.
Było to dzisiaj 27-05-2005 o godz 20.00 na Osiedlu Chełm ( ul. Jabłońskiego )
Numer Ramy HN 0173209
JAKBYŚCIE WIDZIELI tego typu rower to bardzo proszę o sygnal
BARDZO PROSZE O POMOC
błękitny UNICA firmy AUTHOR Numer Ramy HN 0173209, niska rama 16''
mogę wysłac Zdjęcie
Było to dzisiaj 27-05-2005 o godz 20.00 na Osiedlu Chełm ( ul. Jabłońskiego )
Numer Ramy HN 0173209
JAKBYŚCIE WIDZIELI tego typu rower to bardzo proszę o sygnal
BARDZO PROSZE O POMOC
błękitny UNICA firmy AUTHOR Numer Ramy HN 0173209, niska rama 16''
mogę wysłac Zdjęcie
...
jutro wcześnie rano porzucę to miejsce.
zostawię nietoperze krążące co wieczór nad moją głową
i wszystkie otaczające mnie tajemnice.
choć na chwilę ucieknę do swojego świata.
będę obserwować suszące skrzydła młode ważki
i jelenie beztrosko wypasające się w świeżej trawie.
poleżę pod wielkim, samotnym dębem w pradolinie,
przepłoszę czaple i żurawie żerujące w meandrach starej rzeki.
poszukam żeremii bobrów.
nocą zapoluję na węgorza,
a o wschodzie słońca pójdę sobie z browarkiem pospinningować.
muszę rozprostować skrzydła i zapomnieć.
beztrosko poszybować i zgubić wszystkie myśli...
zostawię nietoperze krążące co wieczór nad moją głową
i wszystkie otaczające mnie tajemnice.
choć na chwilę ucieknę do swojego świata.
będę obserwować suszące skrzydła młode ważki
i jelenie beztrosko wypasające się w świeżej trawie.
poleżę pod wielkim, samotnym dębem w pradolinie,
przepłoszę czaple i żurawie żerujące w meandrach starej rzeki.
poszukam żeremii bobrów.
nocą zapoluję na węgorza,
a o wschodzie słońca pójdę sobie z browarkiem pospinningować.
muszę rozprostować skrzydła i zapomnieć.
beztrosko poszybować i zgubić wszystkie myśli...
Podrzucone w barze pod kuflem piwa
W końcu to i wiosna. Jabłonie, czereśnie na chwilę w piękną białą chmurę zmienić się muszą, by owocem nas zachwycić. A magia imprez klubowych wraz ze śniegiem gdzieś w sercach stopniała. Mój duch ostatnimi czasy z enduro ściągany jest nie chętnie. Trans między drzewami, na polnych drogach i leśnych alejach pozwala spoglądać na ten Świat radośnie. Lubię czytać Twoje teksty. Coś w nich jest. Jesteś Ty.
...
siedziałam sobie dziś nad ranem w ogrodzie
pod czereśniowym drzewem paląc ognisko.
to taka kontemplacyjna dogrywka po nieciekawej knajpianej nocy.
wysoko nie spoglądałam, bo smutno mi trochę było.
nadal mi smutno, cholera.
ale udało mi się zauważyć, że pięknie i biało zakwitła moja stara jabłoń.
i to tyle, jeśli chodzi o dobre wiadomości...
pod czereśniowym drzewem paląc ognisko.
to taka kontemplacyjna dogrywka po nieciekawej knajpianej nocy.
wysoko nie spoglądałam, bo smutno mi trochę było.
nadal mi smutno, cholera.
ale udało mi się zauważyć, że pięknie i biało zakwitła moja stara jabłoń.
i to tyle, jeśli chodzi o dobre wiadomości...
kontra
- WIEKSZYCH BZDUR NIGDY NIE CZYTALEM.WYSMIEWCY INNYCH MIEJSCOWOSCI, TROCHE WIECEJ ROZSADKU ...ZADAJCIE SOBIE PYTANIE , DOKAD SIEGAJA WASZE KORZENIE MOZE TO TY JESTES RDZENNYM WIESNIAKIEM KTORY ZGRYWA WIELKIEGO MIESZCZUCHA, CZYM SIE ROZNISZ OD MIESZKANCA INNEGO MIASTA? DAJE WIELE BY MOC ZNALESC SIE Z DALA OD MIASTA PONIEWAZ TUTAJ DUSZE SIE I MUSZE CZASAMI CZYTAC TAKIE BREDNIE.ZRESZTA TEN CHORY I PRZEGRANY KRAJ NIE MOZE WYGRZEBAC SIE Z ZASCIANKOWYCH POGLADOW...NIE CHCE MI SIE DALEJ PISAC.POZDRAWIAM ZDROWO MYSLACYCH W TEJ MATERII.POADRAWIAM-GDYNIA , GDYNIA ZAWSZE WIELKA, MLODA I SILNA.CZESC!!!/ 88 /
Inka
To dość leciwa inicjatywa (lata 80-te). W 3-mieście było kilka prób założenia i nie udało się . Potrzebne są do tego pewne nakłady których nikt nie chce ponieść z racji że istnieje małe prawdopodobiństwo ich zwrotu . Jakość i solidność naszych ludzików jest też co najmniej problematyczna a na tym banki cz. sie opierają . Ludzie wolą obrót żywym pieniądzem .
Pozdrowienia ozdobne dla obecnych tu literą i duchem
Pozdrowienia ozdobne dla obecnych tu literą i duchem