Re: maz kat :(
kurcze, nie poprawiłam błędów-przepraszam.
Jeszcze jedno - czasem dawałam sobie prawo do pretensji do niego....to, że czasem je miałam (chodziło o tą domniemaną zdrade - przyznał się do niej,...
rozwiń
kurcze, nie poprawiłam błędów-przepraszam.
Jeszcze jedno - czasem dawałam sobie prawo do pretensji do niego....to, że czasem je miałam (chodziło o tą domniemaną zdrade - przyznał się do niej, gdy się rozstaliśmy) to było tez powodem, że wierzyłam w jego słowa, gdy mowił, ze to ja jestem odpowiedzielna w 100% za nasze kłótnie a wszystko co on powiedziła lub zrobił jest usprawiedliwione.
Ciężko opisac dokładnie jak to wyglądało....ale nie miał racji.
zobacz wątek
13 lat temu
~pani samochodzik