Widok
bezradny
jestem zalamany.brak srodkow na zycie,kredyt na glowie.od dwóch dni nic nie jadłem a wstydzę się żebrać,ludzie maja innych w d..pie.chcę już odejść z tego świata.przygnębiaja mnie to że zycie dla mnie skończy sie w wieku 35lat i to ze nie beda mieli za co mnie pochować.nie pisze zeby mi ktos pomogl tylko zebyscie wiedzieli ze jestem kolejna ofiara w statystykach.