Re: brak dziecka
Moja znajoma para nie ma dzieci- nie mogą i trochę im z tym ciężko, druga para nie ma bo w ogóle nie chce-żyją dla siebie i im dobrze.
Ja jakbym nie miała dzieci to na pewno:
-różne...
rozwiń
Moja znajoma para nie ma dzieci- nie mogą i trochę im z tym ciężko, druga para nie ma bo w ogóle nie chce-żyją dla siebie i im dobrze.
Ja jakbym nie miała dzieci to na pewno:
-różne kursy/szkolenia bym pokończyła(przed dziećmi szkoliłam się jak szalona)-pewnie zaryzykowałabym przekwalifikowanie
-podróżowalibyśmy oj wszędzie(jeździliśmy trochę ale jak się dzieci pojawiły to już się jeździ pod dzieci-nie zaszalejesz)
teraz pozostaje nam poczekać aż dorosną- a to długo i też pewnie trzeba je będzie wspierać finansowo itd..
-mielibyśmy mniejsze mieszkanie-mniejszy kredyt (dzieci to odkurzacz do pieniędzy)
-może jedną sztukę bym w końcu adoptowała-ale nie małe , takie 6-9
Moja znajoma adoptowała 10 letniego chłopca- po długim czasie starania się o adopcję- tam też te procedury trwają. Generalnie dobrze im się układa.Choć im starsze dziecko tym jakieś wychowawcze zaszłości mogą być większe i problemy.
Starajcie się spokojnie- jeszcze krótko próbujecie, dzieci wasze mogą się pojawić za jakiś czas. Wiem,że z czasem dopada człowieka frustracja,że tych dzieci brak ale to nic nie da, trzeba wyluzować.
Do tego czasu cieszcie się sobą i realizujcie marzenia.
Przedstawiam ci dobrą stronę braku dzieci:) Z dziećmi jakby nie było jest się uwiązanym i już z niektórych rzeczy trzeba zrezygnować-taka nowa jakość;) czasami brakuje tego spokoju i czasu tylko dla siebie.
zobacz wątek