Widok

brak seksu...

Kobieta Temat dostępny też na forum:
witam
powiedzcie mi czy któraś z WAS ma bardzo długi okres bez seksu mimo partnera? jak czesto to robicie? tak mniej więcej..
Mnie moja partnerka odtrąciła po urodzeniu i trwa to już 2 lata... (2 próby tylko były)...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Romku, Ano czy jak tam jeszcze się podpisujesz :) wiemy już że uwielbiasz politykę i pewną stronę internetową poświęconą temu tematowi :D
Nie myśl, że jesteś anonimowy.. :)
a może nazwę Cię anonimowe ono (: ???
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Tofik.

Durny Romku.

Piszę, ponieważ jesteś impertynentem, takim szefem kaszubskiej zagrody i nie masz za grosz przyzwoitości, która powinna przeciwstawiać się wulgarności zwłaszcza do siebie.

Często nie mam takiego samego zdania jak Sylvusiax i często myślę inaczej. Mogę się z nią nie zgadzać, a często myśleć, że bzdury pisze, ale szczytem jest twoja wulgarność. Twoje wypociny są przeciwieństwem poszanowania siebie i innych. Jest lekceważeniem wymogów osób innych. Jesteś osobą wulgarną i nie masz szacunku, do siebie i innych, a tym bardziej nie będziesz doceniał własnej i cudzej seksualności.

Pamiętaj wulgarność to osioł, który ryczy i nie przejmuje się orkiestrą grającą utwór Vivaldiego.

Obejrzyj ten skecz i zapamiętaj każdy jest wyjątkowy na swój sposób.
http://www.youtube.com/watch?v=uy8ohoZJX7w
....i myśli sobie Ikar, co nieraz już w dół runął: jakby powiało zdrowo, tobym jeszcze raz pofrunął......
A Osiecka
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
upsss współczuje.
najdłuższa abstynencja seksualna ? - 6 tyg połogu. A w związku jestem od 10 lat :P
My kochamy się bardzo często. Bywa, że codziennie lub co drugi dzień. W czasie miesiączki przez 3 dni posucha :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tym różnią się mężczyźni od chłopców.

Wezenek ukłony :)

popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie brak seksu tez juz trwa i trwa....
Od czasu do czasu nagle dzieje się coś co można nazwać stosunkiem...ale o kant d*py taki stosunek. Najczęściej nawet nie dokończony. Zero czułości w ciągu dnia jak i w nocy.
A to wszystko z kilku powodów. Zmęczenie męża pracą, problemy zdrowotne wpływające na potencję.... i niby wszystko można sobie wytłumaczyć, ale mam wrażenie że moja seksualność cofnęła się do czasów licealnych jak nie wcześniejszych kiedy każde spojrzenie mężczyzny, kiedy każda "napięta" scena w filmie, kiedy każde opowiadanie koleżanek o tym jak to seksualnie i namiętnie jest w ich związku doprowadza że mam rumieńce i zaczynam marzyć jakby to było miło jeszcze móc kogoś mieć.
Jak na razie zdrada nie wchodzi w grę ze względów moralnych , jak również z powodu tego ze nie chciałabym tego mężowi zrobić...ale jak długo jeszcze wytrzymam w takiej pustce? nie wiem.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
rozumiem Cię, u mnie jest to samo. mąż ciągle się wykręca: bólem głowy, zęba, nogi, brzucha (z resztą czegokolwiek, jego wszystko może boleć), braniem leków (że niby po nich nie ma ochoty jako skutek uboczny), zmęczeniem po pracy lub przed pracą (ale jakby wszyscy tak mieli to gatunek by wymarł bo jednak większość pracuje). nie ma buziaków, przytulanek, spania pod jedną kołdrą czy chociażby blisko siebie. czasami nawet w czasie kopulacji (tak kopulacji bo seksem tego nie nazwę go orangutany wykazują wtedy większą czułość niż mój mąż) nie chce się całować, tylko spełnia swój comiesięczny obowiązek leżąc na plecach. to tak jakby masturbacja tylko, że jego penisem :)

a jeśli chodzi o moje podejście do seksu, to mam podobnie. zastanawiam się nawet czy potrafiłabym wrócić do 'normalności', czy relacja z moim małżonkiem nie upośledzi mojej zdolności do okazywania emocji w sposób fizyczny (całowanie, przytulanie, drobne pieszczoty).

Wiesz, że ONI się nie zmienią. tacy są i już. ja ze swoim już nie walczę. przegrałam ......

oj Panowie, co się z wami dzieje, jeśli to choroba cywilizacyjna, to wpi..z..du z cywilizacją, wolę pierwotny instynkt, który pozwoliłby mi się poczuć kobietą
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czytam i zastanawiam się, ile lat mają mężowie pań, skarżących się na brak seksu...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tami, to żadna tajemnica, mój ma 32, ja 28
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
oż, cholera... Mój ma 47, ja jestem dużo młodsza, ale problemy znam z autopsji... Tylko ja sobie to różnicą wieku tłumaczyłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
problem nie leży w metryce, a w głowie. przed mężem byłam związana z facetem o 20 starszym odemnie i nie miał takich problemów. już od dłuższego czasu interesuje się tym tematem. na początku myślałam, że to ze mną coś nie tak. szukałam winy w sobie, później korzystaliśmy z porady specjalisty. i tak już jest. są ludzie, którzy nie potrzebują bliskości w sensie fizycznym, przynajmniej nie tak często jak inni i w takim stopniu. to nie zależy od płci, wykształcenia czy wieku. można się z tym pogodzić lub nie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dodi to Ci powiedział ten specjalista?
Ja się z tym nie potrafię pogodzić...
Mój mąż też położy się na plecach i uważa, że to wystarczy, moje fanaberie że są pocałunki- to go obrzydza i jest niehigieniczne- już się pogodziłam z przegraną w tym punkcie. To że ma ręce i może mnie dotykać- jak uzyskam zaszczyt dotyku, to jestem wniebowzięta. No i o każde zbliżenie muszę stoczyć walkę, żeby było...
Tacy właśnie potrafimy być - to smutne ale prawdziwe.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh... a ja mam tylko takie głupie myśli, że gdyby pojawiła się nowa kobieta - nawet mniej atrakcyjna od nas, naszym meżom zaczęłoby zależeć na udawaniu Casanovy... Ja też szukam winy w sobie. Może gdybym była bardziej atrakcyjna, milsza, bardziej błyskotliwa... Próbuję, staram się, jednak to chyba nie o to chodzi... Tak już po prostu jest. Żona jest zawsze mało atrakcyjna. Nawet prawie dwadzieścia lat młodsza. Oczywiście zdarzają się takie wyjątki jak Halewicz, który tak ślicznie pisze o swojej żonie, jednak...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a może? Aseksualizm lub Hipolibidemia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
mąż konsultował się z andrologiem. brał leki ponieważ okazało się, że poziom prolaktyny ma za wysoki, jednak kiedy wyniki się wyrównały nic się nie zmieniło. dalej jest oziębły. powiedział wtedy, że on taki jest i już, że nie potrzebuje więcej nie lubi wyrażać swoich uczuć w sposób fizyczny, że powinnam docenić to, że jest ze mną i dzieckiem, że pracuje, nie wychodzi wieczorami. powinnam jednak dodać, że nie zawsze taki był wszystko zmieniło się 4 lata temu, jak zaszłam w ciążę.Wcześniej był czuły dawał się dotykać, kochaliśmy się częściej. patrząc z perspektywy 2 razy w tygodniu jak na młodą zakochana parę to żaden szał. nie uważam się w tej chwili za kobietę nie atrakcyjną. mimo, iż był czas, że przez tę niechęć męża tak się czułam. płakałam w poduszkę, zaczęłam się wstydzić wychodzić do ludzi. nie wierzyłam, że jakikolwiek mężczyzna może mnie jeszcze chcieć - mnie?! skoro mój własny mąż mnie nie chciał. później przyjaciel pomógł mi stanąć na nogi. uwierzyłam w siebie.
pewnie zaraz ktoś napiszę, że niechęć męża wywołała obecność przy porodzie, że urodziłam dziecko - nie to nie jest powodem. no to pewnie, że boi się ciąży kolejnej - nie, zabezpieczam się, nie musi się o to martwić. kochanki nie ma (chyba - bo tego nigdy nie możemy być pewni).
jest jedna sprawa, której jeszcze nie rozwikłałam, nie rozumiem dlaczego on ciągle ściąga filmy porno, codziennie lub co drugi dzień.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widze, ze autor watku podzieli sie swoim problemem, a odezwala sie rzesza kobiet z podobnymi rozterkami.
Ja niestety tez do nich naleze. W sumie u mnie nie jest tak zle jak u niektorych moich przedmowczyn, bo mamy sex powiedzmy raz na miesiac, ale jak dla mnie to o duuuzo za malo. I oczywiscie zazwyczaj to ja namawiam do zblizenia. W miedzy czasie kilka nieudanych prob, ktore sa strasznie upokarzajace - mysle, ze dla kobiety duzo bardziej niz dla faceta. Utarlo sie, ze kobiecie moze czasami 'bolec glowa', a mezczyzna to napalony samiec i jak kobieta slyszy wciaz NIE, jej poczucie wlasnej wartosci bardzo maleje.
Rowniez jestesmy mlodzi, ledwo po trzydziestce. Powodem jest cos w rodzaju tego co pisal Halewicz - przepracowanie, stres w pracy. Jak rozmawiam o tym z mezem to mowi, ze mu sie poprostu nie chce. Wiem, ze mnie kocha i wierze, ze mnie nie zdradza.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tak mam z moim facetem. Niby wszystko bez zmian, niby okazujemy sobie czulosc, ale bez finalu. Meczy mnie to, potrzebuje zblizen. On to rozumie, rozmawiamy o tym, bylismy u specjalistow, bral jakies leki i na tym sie konczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na pewno chcialabvys raz w miesiacu? ja jestem w podobnym wieku i jak juz zlapie dola i rycze to dostaje od meza raz na miesiac. Upokazajace i zenujace. Tez nie rozumiem jak mozna nie chciec seksu po 30 kiedy to hormony buzuja i wtedy dopiero w zwiazku hulaj dusza:) No, ale widac bede tak zyc, az mi zarosnie dziurka...:) (smiech rpzez lzy)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia
dawno temu też tam myślałam, że jestem aseksualna ale myliłam się ... wszystko zależy od partnera :)
czyli jestem zdrowa :D no może nie do końca ale zdrowa (:
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
dodi - może to też kwestia zainteresowania internetem, łatwą podnietą i załatwione.
Znam małżeństwo gdzie facet pływał, a gdy wrócił to nawet nie spojrzał na swoją żonę tylko prosto do internetu i pornosów. Niestety ten związek się przez to rozpadł, facet był kompletnym internetowym erotomanem i to mu wystarczało. To jest już chyba rodzaj uzależnienia i wymaga pomocy. Niestety chory pewnie się wyprze...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry