Widok
mojemu brakuje kilku do 50 ja natomiast ja jestem przed 30
Kiedy braliśmy ślub , a nawet jeszcze dwa lata temu to ja miałam dosyć seksu. nie przepadałam za nim a teraz mi brakuje . Czułości, pieszczot i całej reszty...szczególnie tej otoczki właśnie.
Kiedyś był jak ogier jeśli chodzi o częstotliwość.
Kiedy braliśmy ślub , a nawet jeszcze dwa lata temu to ja miałam dosyć seksu. nie przepadałam za nim a teraz mi brakuje . Czułości, pieszczot i całej reszty...szczególnie tej otoczki właśnie.
Kiedyś był jak ogier jeśli chodzi o częstotliwość.
kiedyś natrafiłam w jego kompie na folder "xxx" były tam tony pornografii pogrupowane w foldery np. "lody', "lesbijki", "trójkąty" itp. kolekcjonowane od 2 lat, aktualizowane codziennie, co 2 dni. rozmawiała z nim o tym, zbagatelizował sprawę, powiedział, że się czepiam, że każdy facet tak robi, ale nie potrafił powiedzieć po co mu to. nie rozumiem tylko jak można zastąpić masturbacją normalne pożycie seksualne w sytuacji, kiedy dwoje mieszka ze sobą pod jednym dachem, mają warunki i możliwości do normalnego współżycia. ciężko mi z tym....
Każdy facet ogląda takie rzeczy... Zresztą ja sama nieraz to i owo obejrzę, ale też jakoś sobie nie mogę poskładać czemu mój facet woli oglądać panie w necie zamiast przyjść do mnie, do łóżka.
Chociaż przyznaję, że ostatnio miejsce pań na liście zajęć mojego męża zajmują czołgi. Z czołgami to już wogóle nie mam szans;)
Szyszunia - wiekowo mamy chyba podobnie - też jestem przed 30tką. Mąż 47.
Chociaż przyznaję, że ostatnio miejsce pań na liście zajęć mojego męża zajmują czołgi. Z czołgami to już wogóle nie mam szans;)
Szyszunia - wiekowo mamy chyba podobnie - też jestem przed 30tką. Mąż 47.
o nie, czyli to jest jednak jakiś powtarzający się schemat. Mnie też boli odmowa kiedy staram się coś zainicjować. Mój mąż jak już raz na kilka lat zrobi mi łaskę i zgodzi się na seks to tak samo jak pisałyście o swoich , też kładzie się na plecach i muszę wszystko zrobić sama a w jego komputerze są w historii przeglądania strony porno tyle że nie o lesbijkach tylko same takie co kobiety robią to facetom ustami (fuj)
o co tu chodzi?
może faktycznie ma tą prolaktynę wysoką skoro jest gruby?
o co tu chodzi?
może faktycznie ma tą prolaktynę wysoką skoro jest gruby?
ja mam swoją definicję na temat pornusów.Jeśli facet jest uzależniony od pornusów,naogląda się tych wyśmiganych filmików w necie i jak dochodzi do sexu z partnerką jest poprostu rozczarowany że sex nie jest taki jak w pornusie,że rzeczywistość jest troszeczkę inna,a kobieta oprócz zwykłego pieprzenia,pragnie odrobiny czułości i pieszczot.
Wiem coś na ten temat.Dużo wody upłyneło zanim zdołałam to wytłumaczyć swojemu mężowi.
Wiem coś na ten temat.Dużo wody upłyneło zanim zdołałam to wytłumaczyć swojemu mężowi.
Nie czytalam wszystkiego,ale usiade na lawke z tymi co tu narzekaja na brak....ehhhh mam 30lat,moj 39. Do zapłodnienia dzialal jakos,ale teraz te osttanie miesiace porazka,a corka ma 7miesiecy.Nie skomle za nim,bo mam to gdzies...Kocham corke...ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam...czy juz jestem skazana na brak?Straszna wizja..
Najgorsze jest chyba to, że są mężczyźni, którzy cierpią, bo ich kobiety nie chcą bliskości. No i są też kobiety, co nie dostają czułości od swoich partnerów. Czyli to nie jest kwestia płci.
Myślę, że strona odtrącająca nie zdaje sobie sprawy z tego, ile może stracić. To już nie chodzi o samą penetrację, ale w ogóle o pieszczoty, pocałunki, chwilę intymności. Każdy z nas może mieć gorszy dzień, ale jeśli te dni ciągną się tygodniami, miesiącami - spada poczucie wartości partnera odtrąconego, pojawiają się frustracje. Związek to nie tylko branie, trzeba też dać coś od siebie.
A potem pytania - dlaczego zdradził? Dlaczego zdradziła?
Myślę, że strona odtrącająca nie zdaje sobie sprawy z tego, ile może stracić. To już nie chodzi o samą penetrację, ale w ogóle o pieszczoty, pocałunki, chwilę intymności. Każdy z nas może mieć gorszy dzień, ale jeśli te dni ciągną się tygodniami, miesiącami - spada poczucie wartości partnera odtrąconego, pojawiają się frustracje. Związek to nie tylko branie, trzeba też dać coś od siebie.
A potem pytania - dlaczego zdradził? Dlaczego zdradziła?
Kaja... Ja już nie wiem co jest nie tak. Zawsze byłam bardzo otwarta w tych kwestiach. Mówiąc wprost - niewiele na filmach mój mąż mógł zobaczyć na co bym nie pozwoliła. Co ja mogę zrobić, żeby go zaskoczyć? Chyba już tylko zostaje mi przyprowadzić koleżankę, tego nie próbowałam:) Jest kochany, cudowny, nie mam wątpliwości, że mnie kocha... tylko ten seks.
Kurcze..myślę, że mądry mężczyzna potrafiłby tu więcej pomóc... ale czy tu takich znajdziesz...? Ja stawiam na rozmowę z partnerem.. może to że mu 'się nie udaje' - przepraszam za kolokwializm..spowodowało, że się zablokował? Rozumiesz..presja. Ja nie wiem...ale mężczyźnie trudno się do tego przyznać..Sex to nie tylko stosunek. To bliskość..
Szczera gadka powinna pomoc.
Podnieś mu jego męskie ego, może pomoże.
Nie naciskaj, daj mu wolne pole do działania.
Wieczorek miły że swieczkami, wspólna kąpiel, balsam do ciala a przed tym wszystkim np. solarium :)
Wspolczuje Wam, coś podobnego przechodzilem. Niestety niczym dobrym to sie nie skończyło.
Podnieś mu jego męskie ego, może pomoże.
Nie naciskaj, daj mu wolne pole do działania.
Wieczorek miły że swieczkami, wspólna kąpiel, balsam do ciala a przed tym wszystkim np. solarium :)
Wspolczuje Wam, coś podobnego przechodzilem. Niestety niczym dobrym to sie nie skończyło.
Próbowałam rozmawiać szczerze. i to nie raz, bo to trwa już prawie rok. Usłyszałam, że owszem, spadł mu popęd, że musi iść do lekarza. No i właśnie nic się nie zmienia. I tylko ja mam coraz większe opory, żeby coś inicjować, bo brak reakcji, brak jakiegokolwiek zainteresowania tą sferą życia z jego strony mnie dobija.