Widok

ceny mieszkań w Gdańsku

Cześć wszystkim, zastanawiałam się nad zakupem mieszkania w Gdańsku, ale patrząc na ogłoszenia, to zbieram szczękę z podłogi, Ceny 6 tys. za metr jakieś zagrzybiałej 40m rudery do remontu pamiętającej jeszcze czasy wujka Stalina? Co się tutaj wyrabia, przepraszam, ale czy ludziom się całkiem w głowach poprzestawiało i nie wstyd im nawet wystawiać takich ogłoszeń? przecież ceny tych mieszkań są kompletnie nieadekwatne... Może wypowie się ktoś co może powiedzieć więcej na temat gdańskiego rynku? Spoko może i są tutaj lepsze zarobki i łatwiej z pracą, ale chyba się niektórym w d*pa.ch poprzewracało z tymi cenami...
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 16

mylisz pojęcia. lokalizacja to inaczej współrzędne geograficzne i twoje punkty 1 i 2 to w zasadzie 1 punkt. Do punktu 3 wrzucasz szereg innych czynników bez wątpienia mających wpływ na cenę, ale nie klasyfikuje się tego jako lokalizacja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9

przemyśl to jeszcze raz ... tym razem bez spiny, bardziej na luzie ? :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co do rynku nieruchomości w Gdańsku, to mogę jeszcze dodać, że w zeszłym roku sprzedałem mieszkanie i od ok 2 miesięcy rozglądam się żeby coś kupić, bez pośpiechu i spiny. Na podstawie aktualnego rozeznania mogę zaryzkować stwierdzenie, że większość cen na wtórnym z ogłoszeń jest wyższa o ok 20% od cen za jaką tego typu mieszkania faktycznie można kupić. Patrzenie na ceny z ogłoszeń może wypaczyć wrażenie co do faktycznych cen. Interent jest zalany ogłoszeniani mieszkań, które się po prostu nie sprzedają, te które się sprzedają znikają w okresie od miesiąca do trzech.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nie sądzę by był problem z najemcą na dobre mieszkanie. Mam lokal właśnie na Zajezdni Wrzeszcz i nie sądzę bym kiedykolwiek miał problem z wynajęciem go. W inwestycji ważna jest lokalizacja i optymalizacja postałych kosztów.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

problemy ? ludzie sie ustawiają w kolejkach na kawalerki na kowalach a co dopiero wrzeszcz :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

O ! ... sprzedaż na zajezdni kuleje ? :P
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

zaczęłam śledzić ogłoszenia i sama się zastanawiam czy nie przeczekać nawet te dwa lata, bo kupować klitkę 40 m za 300 tys na 30 lat kredytu to teraz chyba największa głupota. Może faktycznie za jakiś czas czeka nas obniżka cen
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Nie licz na spadek cen mieszkań, ... nie w dobrej lokalizacji trójmiasta
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2

Czesc
Tez tak myslalem , ale jak rozejrzałem się po konkretnej lokalizacji to wyszło mi że niewiele da sie utargowac, mieszkania w dobrej lokalizacji nie uda się wynegocjować ceny o 20 % mniejszej, a mysle ze 3% to max.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ile masz lat ? Jestes na poczatku kariery zawodowej czy pod koniec ? To ma istotne znaczenie dla decyzji..... Na poczatku kariery zarabia sie najmniej (no chyba ze ma sie znajomosci w PIs to ta teoria nie dotyczy Ciebie, ale wtedy miala bys juz mieszkanie na ul.Dlugiej), na koncu tez nie najlepiej. Po kilku latach - wynagrodzenie najczesciej rsnie szybciej niz inflacja.
Wez to pod uwage - wiem ze mlodzi sa niecierpliwi i od razu musi byc 89m2....
Jak kupowalem kawalerke w ruinie 30m2 to myslalem ze do konca zycia nie splace. Fakt zasuwalem 2 etaty, z zona oszczednie zylismy - ale splacilismy wszystko w ciagu 6 lat!!! - MOZNA ????
Potem odlozylismy troszke i z nieduzym stosunkowo procentowo kredytem (zlotowkowym) kupilismy 65m2 - bo sprzedalismy kawalerke.
Splacilismy 65m2 i teraz budujemy dom. Fakt - mam juz 50lat prawie - ale to nie koniec swiata.
Dalo sie ?
Gdybym opd razu chcial 65m2 i 3 pokoje to pewnie mialbym duzo ciezej. A tak to 6 lat bylo ciezko - potem znacznie latwiej jak juz masz kapital w postaci mieszkania mniejszego na sprzedaz.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

Teraz budujesz dom ? ... zapewne da się, ... tylko po co?
Dom jest potrzebny wtedy, gdy dzieci są małe i korzystają z bezpiecznej przestrzeni podwórka. Po 50-tce dom już nie jest tak potrzebny, bo dzieci zazwyczaj zostawiają rodziców i opuszczają gniazdko. Po 60-tce dla samotnych małżonków dom zaczyna być coraz większym problemem. Faktem jest, że odwiedziny dzieci i wnuków początkowo rekompensują nieco trud i włożony wysiłek związany z utrzymaniem posesji, ale z kolejnymi latami sił jest coraz mniej i ... odwiedzin również.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 4

Oczywiście, że nikt nie spuści 20%. Mówiąc, że można kupić o 20% taniej niż ceny z wyświechtanych ogłoszeń nie miałem na myśli negocjowania wyimaginowanych oczekiwań. Mieszkań z przesadzoną ceną wyjściową nie jeździ się nawet oglądać. Śledząc regularnie rynek można znakeźć oferty podobnych mieszkań w cenie wyjściowej niższej o kilkanaście % od tych pozawyżanych, i dodatkowo kikka procent do zbicia i w sumie może to być o 20% mniej. Nie mówię, że jest łatwo bo widzę, że deweloperzy szczególnie ci duzi obłowieni manipulują cenami i starają się dydkyować ceny, a najbardziej to widać w ostatnich etapach danej inwestycji, tam już naprawdę fantazja ich ponosi, ale kto bogatemu zabroni
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przed wszystkim dom nie jest potrzebny. Wystarczy miec mieszkanie. DOM jest SUPER w porownaniu do mieszkania - a nie potrzebny.
1. Mam 2 dzieci jeszcze - 1 ma 5 lat. Wiec jest nas wystarczajaco.
2. Utrzymanie domu jest tansze niz mieszkanie w nowym budownictwie (>2000!!!). Nie bede tu pisal ile place rocznie za cieplo za 160m dom i ciepla wode na 4 ludzi - codziennie WANNA a nie prysznic. Bo lubimy polezec. I tak mi nie uwierza malkontenci - ale mniej niz za 65m mieszkanie zdecydowanie. Na emeryturze bedize mi tu latwiej niz w bloku we wspolnocie. Energochonnosc na poziomie 50KWh/m2/rok w porownaniu ze starym budownictwem >1000kHh/rok nawet czy nowszym rzedu 500kWh (bo deweloper nie dopilnowal mostkow termicznych a mialo byc 250kWh)
3. Mam swoje ptaki (rowniez mlode sikoreczki), swoje slonce, swojego grilla, swoja piaskownice, swoja lawke, moge wypic na dworzu piwo i nikt mnie nie sciga.... niezrozumie ten kto w bloku mieszka. Jesli mnie nie zmusi cos to na pewno nie wroce do bloku - bezdyskusyjne.
4. Nie mam problemu z parkowaniem - zawsze mam kilka miejsc na samochody
5. Nie mam zgrzytow z sasiadami co smieci czy buty przed drzwi wystawiaja na klatke,
6. Nie mam problemow z sasiadami co pala na balkonie a Ty musisz wachac
7. NIe mam problemow gdy sasiedzi robia impreze
8. Nie mam problemow gdy sam robie impreze
9. Nie mam problemow gdy chce wykuc w scianie cos po 22:00
oj duzo by wymieniac po co dom zamiast mieszkania.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 4

Jeszcze kilka lat i zaczniesz dostrzegać zupełnie inne cechy domu. Możliwość imprezowania, albo wiercenia w ścianach po 22 nie będzie już tak istotna. :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7

Hm... kolejne czcze dywagacje przez pryzmat tylko i wyłącznie pieniądza. Autorka ma rację pisząc o "przewracaniu się w d...e" i swoim wpisem potwierdza, że pięknie wpisuje się w grupę, którą krytykuje :)
Niestety brak jakiejkolwiek wyobraźni i rozumienia tematu prowadzi na manowce.

Nie wystarczy jedynie popularna co raz bardziej, roszczeniowa postawa i chęć by dużo mieć. Zgodnie z prawami natury towarzyszyć muszą temu odpowiednie proporcje wiedzy, pracy i pieniądza.

Ogólne miarki rynkowe, na których spekulanci robią pieniądze (czytaj cwaniacy, którzy żyją z niewiedzy i złej sytuacji ludzi) mają się NIJAK do prawdziwych, indywidualnych transakcji, motywowanych różnymi przesłankami i możliwościami finansowymi stron, dobijanych w indywidualnych, niepowtarzalnych warunkach. NIKT normalny nie podpiera się statystyką i nie zawiera transakcji wirtualnie.

Jestem na świeżo po jajach ws najmu mieszkania i mogę napisać tylko tyle, że wielu wyżej s...a niż d..pę ma.
Przykład szukania sobie jelenia, które będzie się doiło :)
Kaucja za najem : obniżona o połowę
Zaliczki na opłaty: obniżone o 100 pln
Fundusz remontowy: po stronie wynajmującego, nie najemcy
Nowe mieszkanie, zadbane, z własnym miejscem parkingowy.
Zgoda na zamieszkanie z dwoma psami.
Podpisana umowa a w niej luz 3 dni (5 bo robocze wypadał weekend) na wpłatę tysiąca na poczet kaucji.
W dniu wygaśnięcia terminu przychodzi sms (śmieszne, dziecinne zachowanie), że "zapomnieli" ha ha zrobić przelew i zrobią w nadchodzący weekend (tydzień po ptakach) ponieważ... wyjechali na urlop :)))) ha ha ha
Masz własną firmę, na temat której komentarze w sieci są mocne i negatywne (poza tymi, które wstawiła twoja panna), że jesteś chamski i niewypłacalny; na sprzedaż wystawiono twoją wierzytelność, która rośnie już do 2ch koła, na fejsie twój "szwagier" pozuje i stroi miny przed najnowszą wersją BMW?, kupiłeś działkę pod budowę domu ?, planujesz zakup suwa z napędem na cztery koła? pozujesz na figo fago a nie stać cię na terminowy przelew tysiaka, o którym sam mówisz "małe pieniądze" :))))) ha ha Beczka śmiechu.
Przelew możesz zrobić dopiero w weekend (?) gdyż jesteś na urlopie (?) - wiec na urlop cię stać? Co z szybkim przelewem (koszt 5 zł) z telefonu. Nawet z kibla (pardon za luz) mogę robić przelewy w trybie natychmiastowym :) a swoje własne rachunki załatwiam terminowo i co do grosza TYLKO tak, przez szybki Internet. dlaczego? Dlatego, że szanuję siebie i moich Kontrahentów.
Tak. Nikt nie będzie całował w d...pę tych, którym "poprzewracało się w d...ch" i nikt nie będzie ganiał za własnymi pieniędzmi, dopominał się o nie i sprowadzał na siebie kłopotów.
Jestem z tych co po sądach nie chodzą. Mam zestaw siekier i wiertarek i "w mordę też potrafię dać" ale wolę raz w miesiącu przejechać się do pustego mieszkania niż mieć do czynienia z roszczeniowym, bezmyślnym elementem.

Kończąc nudny wpis...
Droga Autorko, wątpię by kogoś tutaj obchodziło kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach, jakie lokum nabędziesz. Mnie nie obchodzi.
W każdym razie bierz się do pracy i kupuj wymarzony apartament w centrum Gdańska.
I zapamiętaj sobie prostą zasadę, że nie masz nic to nie masz problemu a mając coś, musisz przy tym chodzić i dbać bo wszystko chce swego.

Pozdrawiam wszystkich światłych Ludzi i na pohybel głupio mądrym cwaniakom.

"dont fok" ze mną miejscowy cwaniaku!

popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6

nie dosłownie, ale pytanie brzmiało: po co dom ... na stare lata?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Błąd, że zgodziłeś się na tak duże ustępstwa podczas negocjacji. Brak terminowej wpłaty kaucji, to była kolejna próba sił. Mam nadzieję, że bez wpłaty kaucji nie przekazałeś najemcy kluczy do mieszkania.
Niestety niedotrzymanie warunków umowy zdarza się często. Ciesz się, że na samym wstępie
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Taniej nie będzie!
Ja już to gdzieś, kiedyś słyszałem....
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

To prawda, zdarza się często. Nie. pomimo wyglądu, zachowania i gadki starego idioty, klucze nie zostały wydane.
I nie. Nie cieszę się. To żałosny obraz mentalności części ludzi. Nie ma powodów do radości.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też słyszałem 3 lata temu, .... i sprawdziło się
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1