Widok

ceny mieszkań w Gdańsku

Cześć wszystkim, zastanawiałam się nad zakupem mieszkania w Gdańsku, ale patrząc na ogłoszenia, to zbieram szczękę z podłogi, Ceny 6 tys. za metr jakieś zagrzybiałej 40m rudery do remontu pamiętającej jeszcze czasy wujka Stalina? Co się tutaj wyrabia, przepraszam, ale czy ludziom się całkiem w głowach poprzestawiało i nie wstyd im nawet wystawiać takich ogłoszeń? przecież ceny tych mieszkań są kompletnie nieadekwatne... Może wypowie się ktoś co może powiedzieć więcej na temat gdańskiego rynku? Spoko może i są tutaj lepsze zarobki i łatwiej z pracą, ale chyba się niektórym w d*pa.ch poprzewracało z tymi cenami...
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 16

Hm... kolejne czcze dywagacje przez pryzmat tylko i wyłącznie pieniądza. Autorka ma rację pisząc o "przewracaniu się w d...e" i swoim wpisem potwierdza, że pięknie wpisuje się w grupę, którą krytykuje :)
Niestety brak jakiejkolwiek wyobraźni i rozumienia tematu prowadzi na manowce.

Nie wystarczy jedynie popularna co raz bardziej, roszczeniowa postawa i chęć by dużo mieć. Zgodnie z prawami natury towarzyszyć muszą temu odpowiednie proporcje wiedzy, pracy i pieniądza.

Ogólne miarki rynkowe, na których spekulanci robią pieniądze (czytaj cwaniacy, którzy żyją z niewiedzy i złej sytuacji ludzi) mają się NIJAK do prawdziwych, indywidualnych transakcji, motywowanych różnymi przesłankami i możliwościami finansowymi stron, dobijanych w indywidualnych, niepowtarzalnych warunkach. NIKT normalny nie podpiera się statystyką i nie zawiera transakcji wirtualnie.

Jestem na świeżo po jajach ws najmu mieszkania i mogę napisać tylko tyle, że wielu wyżej s...a niż d..pę ma.
Przykład szukania sobie jelenia, które będzie się doiło :)
Kaucja za najem : obniżona o połowę
Zaliczki na opłaty: obniżone o 100 pln
Fundusz remontowy: po stronie wynajmującego, nie najemcy
Nowe mieszkanie, zadbane, z własnym miejscem parkingowy.
Zgoda na zamieszkanie z dwoma psami.
Podpisana umowa a w niej luz 3 dni (5 bo robocze wypadał weekend) na wpłatę tysiąca na poczet kaucji.
W dniu wygaśnięcia terminu przychodzi sms (śmieszne, dziecinne zachowanie), że "zapomnieli" ha ha zrobić przelew i zrobią w nadchodzący weekend (tydzień po ptakach) ponieważ... wyjechali na urlop :)))) ha ha ha
Masz własną firmę, na temat której komentarze w sieci są mocne i negatywne (poza tymi, które wstawiła twoja panna), że jesteś chamski i niewypłacalny; na sprzedaż wystawiono twoją wierzytelność, która rośnie już do 2ch koła, na fejsie twój "szwagier" pozuje i stroi miny przed najnowszą wersją BMW?, kupiłeś działkę pod budowę domu ?, planujesz zakup suwa z napędem na cztery koła? pozujesz na figo fago a nie stać cię na terminowy przelew tysiaka, o którym sam mówisz "małe pieniądze" :))))) ha ha Beczka śmiechu.
Przelew możesz zrobić dopiero w weekend (?) gdyż jesteś na urlopie (?) - wiec na urlop cię stać? Co z szybkim przelewem (koszt 5 zł) z telefonu. Nawet z kibla (pardon za luz) mogę robić przelewy w trybie natychmiastowym :) a swoje własne rachunki załatwiam terminowo i co do grosza TYLKO tak, przez szybki Internet. dlaczego? Dlatego, że szanuję siebie i moich Kontrahentów.
Tak. Nikt nie będzie całował w d...pę tych, którym "poprzewracało się w d...ch" i nikt nie będzie ganiał za własnymi pieniędzmi, dopominał się o nie i sprowadzał na siebie kłopotów.
Jestem z tych co po sądach nie chodzą. Mam zestaw siekier i wiertarek i "w mordę też potrafię dać" ale wolę raz w miesiącu przejechać się do pustego mieszkania niż mieć do czynienia z roszczeniowym, bezmyślnym elementem.

Kończąc nudny wpis...
Droga Autorko, wątpię by kogoś tutaj obchodziło kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach, jakie lokum nabędziesz. Mnie nie obchodzi.
W każdym razie bierz się do pracy i kupuj wymarzony apartament w centrum Gdańska.
I zapamiętaj sobie prostą zasadę, że nie masz nic to nie masz problemu a mając coś, musisz przy tym chodzić i dbać bo wszystko chce swego.

Pozdrawiam wszystkich światłych Ludzi i na pohybel głupio mądrym cwaniakom.

"dont fok" ze mną miejscowy cwaniaku!

popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6

Jeszcze kilka lat i zaczniesz dostrzegać zupełnie inne cechy domu. Możliwość imprezowania, albo wiercenia w ścianach po 22 nie będzie już tak istotna. :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7

Przed wszystkim dom nie jest potrzebny. Wystarczy miec mieszkanie. DOM jest SUPER w porownaniu do mieszkania - a nie potrzebny.
1. Mam 2 dzieci jeszcze - 1 ma 5 lat. Wiec jest nas wystarczajaco.
2. Utrzymanie domu jest tansze niz mieszkanie w nowym budownictwie (>2000!!!). Nie bede tu pisal ile place rocznie za cieplo za 160m dom i ciepla wode na 4 ludzi - codziennie WANNA a nie prysznic. Bo lubimy polezec. I tak mi nie uwierza malkontenci - ale mniej niz za 65m mieszkanie zdecydowanie. Na emeryturze bedize mi tu latwiej niz w bloku we wspolnocie. Energochonnosc na poziomie 50KWh/m2/rok w porownaniu ze starym budownictwem >1000kHh/rok nawet czy nowszym rzedu 500kWh (bo deweloper nie dopilnowal mostkow termicznych a mialo byc 250kWh)
3. Mam swoje ptaki (rowniez mlode sikoreczki), swoje slonce, swojego grilla, swoja piaskownice, swoja lawke, moge wypic na dworzu piwo i nikt mnie nie sciga.... niezrozumie ten kto w bloku mieszka. Jesli mnie nie zmusi cos to na pewno nie wroce do bloku - bezdyskusyjne.
4. Nie mam problemu z parkowaniem - zawsze mam kilka miejsc na samochody
5. Nie mam zgrzytow z sasiadami co smieci czy buty przed drzwi wystawiaja na klatke,
6. Nie mam problemow z sasiadami co pala na balkonie a Ty musisz wachac
7. NIe mam problemow gdy sasiedzi robia impreze
8. Nie mam problemow gdy sam robie impreze
9. Nie mam problemow gdy chce wykuc w scianie cos po 22:00
oj duzo by wymieniac po co dom zamiast mieszkania.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 4

Oczywiście, że nikt nie spuści 20%. Mówiąc, że można kupić o 20% taniej niż ceny z wyświechtanych ogłoszeń nie miałem na myśli negocjowania wyimaginowanych oczekiwań. Mieszkań z przesadzoną ceną wyjściową nie jeździ się nawet oglądać. Śledząc regularnie rynek można znakeźć oferty podobnych mieszkań w cenie wyjściowej niższej o kilkanaście % od tych pozawyżanych, i dodatkowo kikka procent do zbicia i w sumie może to być o 20% mniej. Nie mówię, że jest łatwo bo widzę, że deweloperzy szczególnie ci duzi obłowieni manipulują cenami i starają się dydkyować ceny, a najbardziej to widać w ostatnich etapach danej inwestycji, tam już naprawdę fantazja ich ponosi, ale kto bogatemu zabroni
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Teraz budujesz dom ? ... zapewne da się, ... tylko po co?
Dom jest potrzebny wtedy, gdy dzieci są małe i korzystają z bezpiecznej przestrzeni podwórka. Po 50-tce dom już nie jest tak potrzebny, bo dzieci zazwyczaj zostawiają rodziców i opuszczają gniazdko. Po 60-tce dla samotnych małżonków dom zaczyna być coraz większym problemem. Faktem jest, że odwiedziny dzieci i wnuków początkowo rekompensują nieco trud i włożony wysiłek związany z utrzymaniem posesji, ale z kolejnymi latami sił jest coraz mniej i ... odwiedzin również.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 4

Ile masz lat ? Jestes na poczatku kariery zawodowej czy pod koniec ? To ma istotne znaczenie dla decyzji..... Na poczatku kariery zarabia sie najmniej (no chyba ze ma sie znajomosci w PIs to ta teoria nie dotyczy Ciebie, ale wtedy miala bys juz mieszkanie na ul.Dlugiej), na koncu tez nie najlepiej. Po kilku latach - wynagrodzenie najczesciej rsnie szybciej niz inflacja.
Wez to pod uwage - wiem ze mlodzi sa niecierpliwi i od razu musi byc 89m2....
Jak kupowalem kawalerke w ruinie 30m2 to myslalem ze do konca zycia nie splace. Fakt zasuwalem 2 etaty, z zona oszczednie zylismy - ale splacilismy wszystko w ciagu 6 lat!!! - MOZNA ????
Potem odlozylismy troszke i z nieduzym stosunkowo procentowo kredytem (zlotowkowym) kupilismy 65m2 - bo sprzedalismy kawalerke.
Splacilismy 65m2 i teraz budujemy dom. Fakt - mam juz 50lat prawie - ale to nie koniec swiata.
Dalo sie ?
Gdybym opd razu chcial 65m2 i 3 pokoje to pewnie mialbym duzo ciezej. A tak to 6 lat bylo ciezko - potem znacznie latwiej jak juz masz kapital w postaci mieszkania mniejszego na sprzedaz.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

Czesc
Tez tak myslalem , ale jak rozejrzałem się po konkretnej lokalizacji to wyszło mi że niewiele da sie utargowac, mieszkania w dobrej lokalizacji nie uda się wynegocjować ceny o 20 % mniejszej, a mysle ze 3% to max.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie licz na spadek cen mieszkań, ... nie w dobrej lokalizacji trójmiasta
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2

zaczęłam śledzić ogłoszenia i sama się zastanawiam czy nie przeczekać nawet te dwa lata, bo kupować klitkę 40 m za 300 tys na 30 lat kredytu to teraz chyba największa głupota. Może faktycznie za jakiś czas czeka nas obniżka cen
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

O ! ... sprzedaż na zajezdni kuleje ? :P
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

problemy ? ludzie sie ustawiają w kolejkach na kawalerki na kowalach a co dopiero wrzeszcz :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie sądzę by był problem z najemcą na dobre mieszkanie. Mam lokal właśnie na Zajezdni Wrzeszcz i nie sądzę bym kiedykolwiek miał problem z wynajęciem go. W inwestycji ważna jest lokalizacja i optymalizacja postałych kosztów.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Co do rynku nieruchomości w Gdańsku, to mogę jeszcze dodać, że w zeszłym roku sprzedałem mieszkanie i od ok 2 miesięcy rozglądam się żeby coś kupić, bez pośpiechu i spiny. Na podstawie aktualnego rozeznania mogę zaryzkować stwierdzenie, że większość cen na wtórnym z ogłoszeń jest wyższa o ok 20% od cen za jaką tego typu mieszkania faktycznie można kupić. Patrzenie na ceny z ogłoszeń może wypaczyć wrażenie co do faktycznych cen. Interent jest zalany ogłoszeniani mieszkań, które się po prostu nie sprzedają, te które się sprzedają znikają w okresie od miesiąca do trzech.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

przemyśl to jeszcze raz ... tym razem bez spiny, bardziej na luzie ? :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

mylisz pojęcia. lokalizacja to inaczej współrzędne geograficzne i twoje punkty 1 i 2 to w zasadzie 1 punkt. Do punktu 3 wrzucasz szereg innych czynników bez wątpienia mających wpływ na cenę, ale nie klasyfikuje się tego jako lokalizacja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9

Najmądrzejszy komentarz w całym temacie.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Prawda, wcześniej pisales że są tylko te czynniki
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

... ależ aktualna i to bardzo.
Oczywiście są inne czynniki stanowiące o wartości mieszkania, ale lokalizacja jest najważniejsza.
Pamiętać należy, że lokalizacja mieszkania, to:
1. lokalizacja czyli umiejscowienie geograficzne w kraju (stolica, kurort, miasto wojewódzkie, powiatowe, wioska), - ma największy wpływ na cenę
2. lokalizacja czyli usytuowanie względem centrum miasta, (centrum, obrzeża, dzielnice bardziej lub mniej dogodnie skomunikowane z centrum) - równie duży wpływ na cenę
3. lokalizacja ze względu na położenie w budynku (ekspozycja okien, kondygnacja, sąsiedztwo śmietnika, windy, czy wjazdu do garażu).
Czyli najważniejsze elementy mające wpływ na wartość mieszkania to lokalizacja, lokalizacja i lokalizacja :)
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 0

Takie mieszkanie pozostaje w dyspozycji właściciela o każdej porze roku, dnia i nocy. Równie ważne jest to, że w mieszkaniu właściciel może trzymać szereg rzeczy osobistych i przyjeżdżać do niego praktycznie bez bagażu nawet na kilka dni, a nawet tygodni.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0

W centrum miasta co drugie mieszkanie poza sezonem stoi puste ale znam rodziny które mają jedno mieszkanie w mieście i domek poza miastem, drugą sprawa to najem długoterminowy. Są ludzie którzy mają wolny lokal ale go nie wynajmują z obawy przed niekorzystnym dla właściciela prawem. Zazwyczaj są to w pełni urządzone lokale o wysokim standardzie robione "dla siebie ". Mam kilka takich lokali gdzie właściciele płacą tylko za dozór i mają gdzieś potencjalne przychody z najmu. Takie mieszkanie ma być i czekać w gotowości nawet i rok puste tylko po to by raz w roku na tydzień mogli tam zawitać....
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0