Widok

ceny mieszkań w Gdańsku

Cześć wszystkim, zastanawiałam się nad zakupem mieszkania w Gdańsku, ale patrząc na ogłoszenia, to zbieram szczękę z podłogi, Ceny 6 tys. za metr jakieś zagrzybiałej 40m rudery do remontu pamiętającej jeszcze czasy wujka Stalina? Co się tutaj wyrabia, przepraszam, ale czy ludziom się całkiem w głowach poprzestawiało i nie wstyd im nawet wystawiać takich ogłoszeń? przecież ceny tych mieszkań są kompletnie nieadekwatne... Może wypowie się ktoś co może powiedzieć więcej na temat gdańskiego rynku? Spoko może i są tutaj lepsze zarobki i łatwiej z pracą, ale chyba się niektórym w d*pa.ch poprzewracało z tymi cenami...
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 16

W zeszłym roku widziałem gdzieś jakieś zestawienie pokazujące ile m2 można kupić za średnie wynagrodzenie w każdym województwie, pomorskie było na ostatnim miejscu, czyli najdrożej w stosunku do zarobków. To było zestawienie na województwa ale przypuszczam, że podobnie by wyglądało zestawienie miast wojewódzkich.
Przy czym trzeba zauważyć, że mieszkania w Gdańsku są też wykupowane przez kapitał zamiejscowy - na cele inwestycyjne (wynajem), spekulacyjne (odsprzedaż drożej) lub też na własne cele tzw mieszkania wakacyjne.
To oczywiście pogarsza sytuację osób które tu żyją i chcą kupić mieszkanie dla własnych celów mieszkaniowych.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ciekawi mnie jaka jest struktura najemców w dużych miastach. Wydaje mi się, że duża część najemców, to nie są ludzie, których nie stać na zakup mieszkania, tylko to są najemcy z wyboru i aktualnych potrzeb np. studenci, firmy wynajmujące dla swoich pracowników, pracownicy kontraktowi zmieniający co jakiś czas miejsce pracy. Rodziny chyba stanowią stosunkowo niewielki odsetek. Zapewne w mniejszych miejscowościach struktura jest inna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja Wam powiem tak, ceny mieszkań w Gdańsku są niskie i jeżeli kogoś stać to radzę brać, bo gwarantuje taniej nie będzie już nigdy.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 8

Ceny mieszkań w Gdańsku są mocno pojehane w stosunku do proponowanych zarobków w branżach nie-IT
ale tak jest we wszystkich dużych miastach w Polsce
obecnie mniejsze miasta mają korzystniejsze przelicznik zarobki vs koszty życia
P.S. ceny nieruchomości nigdy nie pójdą mocno w dół bo miasto nie jest z gumy
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1

Jak Cię interesuje nora za tyle siana to sobie wygoogluj :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9

Dużo właścicieli nawet kilku mieszkań nie decyduje się na ich wynajem., Potrzeby mieszkaniowe Polaków zmieniają się bardzo szybko. Dzisiaj posiadanie kilku mieszkań na własne potrzeby nie jest już rzadkością. Dlatego nie martwiłbym sie brakiem chętntch do najmu. Ewentualne zmartwienie mogą mieć ci, co kupili kilka mieszkan na kredyt.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Myślę, ze możesz mieć rację. Ostatnie 2-3 lata to były zakupy na wynajem albo ludzie uciekający z drożejącego wynajmu. Te inwestycje już stoją, są wykończone albo zaraz będą i trafią na rynek najmu (wprost albo przez zwolnienie mieszkań które ktoś teraz wynajmuje a kupił własne) np Wałowa, Słoneczna Morena, Solvo, kwartał uniwersytecki, cztery oceany, garnizon, browar, zajezdnia wrzeszcz + kilkanaście mniejszych inwestycji. Przejrzyj listę ogłoszeń "wynajme" i zobacz ile było dodanych/zmienionych w ciągu ostatnich 48 godzin. Zaraz się okaże, że nie ma chętnych na najem ( a raczej nie ma ludzi których stać na wydawanie 2 do 3 tysięcy miesięcznie na najem - bo Ci kupili własne). A podaż wciąż rośnie, bo ludzie słyszą od znajomych którzy w to weszli 4-5 lat temu jaki to wspaniały biznes. Jak mieszkanie postoi parę miesięcy puste (puste mieszkanie generuje koszty) a później się je wynajmie ze stopą zwrotu 3% (z trudem) to ludzie zaczną wychodzić z tych inwestycji. Pytanie jak szybko i ile będzie chętnych z możliwościami by je odkupić. Oczywiście rynek nieruchomości ma duża bezwładność więc te zmiany potrwają, ale punkt zwrotny już minęliśmy moim zdaniem.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Marna gadka, dawno nie aktualna. Akurat niedawno robiłem wycenę przez rzeczoznawce i wiem jakie są czynniki i jaki jest ich udział procentowy w cenie ostatecznej. Ale faktem jest że lokalizacja jest bardzo ważna :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

W jakim miejscu jest 250 tys za 37 m? Niedrogo
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam nieco inne zdanie, bo wzrost cen (między innymi materiałów, transportu, usług) spowodowany jest też wzrostem wynagrodzeń. Trudno spodziewać się obniżki wynagrodzeń, a więc i ceny co najwyżej mogą zostać tylko lekko skorygowane
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Chodzi o wskaźnik inflacji podawany przez GUS. A służy to m.in. do aneksowania różnego rodzaju umów itd. Dzięki niskiemu wskaźnikowi inflacji nbp nie podnosi też stóp %. Oczywiście nie oznacza to, że materiały nie mogą wzrosnąć o 30%, ale oznacza, że ten wzrost nie jest spowodowany inflacją ale koniunkturą czyli mówiąc wprost branża zbija kokosy. Oznacza to też to, że wraz ze spadkiem koniunktury ceny materiałów mogą spaść o blisko 30% i dalej będzie to rentowne. Zresztą cały mechanizm spadku cen mieszkań wraz ze spadkiem kosztów robocizny i materiałów miał miejsce 10 lat temu. Oczywiście nie twierdzę,że ceny materiałów spadną o 30% ale z pewnością jest tu miejsce na obniżki tak samo jak możliwa jest obniżka marż deweloperskiv podniesionych w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy o ponad 10%. Ogólnie mówiąc jest wiele miejsc na obniżenie cen nieruchomości przy spadku koniunktury. A czy tak będzie to nie wiem. Każdy sam ocenia sytuację i podejmuje decyzję. Aktualnie rynek jest niestabilny a zakupy na takim rynku to zawsze jest ryzyko, można zyskać albo stracić.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

realna inflacja ? ... czemu ma służyć takie pojęcie? ... że co ?, ... że jeżeli jajka zdrożały o 1,6%, to materiały budowlane nie mogły zdrożeć o 30% ? Absurd
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

np. Malbork, Tczew, Kartuzy czy Koscierzyna..... dziekuje.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

... i jeszcze.jedno. O wartości mieszkania decydują tylko trzy elementy: lokalizacja, lokalizacja i lokalizacja.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2

Postaw się w roli właściciela takiego starego mieszkania do remontu, które chcesz sprzedać żeby uzyskać część pieniędzy na nowe mieszkanie. Oddasz je za pół darmo, czy będziesz chciała uzyskać cenę rynkową jjaknajwyższą ?
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5

w moim przypadku wchodzi kwestia kredytu. Jak widzę oferty deweloperów na 2 pokojowe mieszkania na 37 m2 to za cenę 250 tys. to zastanawiam się czy oni to tak na poważnie? Klitka jak dla studenta, kredyt na 20 lat... oni chyba to faktycznie budują tylko kierując się celami turystycznymi... Ofert na mieszkania w przedziale 50-60m jest jak na lekarstwo, a jeżeli już są to mieszkania z lat 70 do kapitalnego remontu, ze starą instalacją, a cena jak za apartamenty. Że też ludzie nie mają wstydu wystawiać takie meliny na sprzedaż za taką kasę
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2

Spadła sprzedaż, bo oferta jest mniejsza, a będzie jeszcze mniejsza. Nie spodziewałbym się spadków. Jeżeli nawet ceny nieco obniżą w drugiej połowie 2020r. to najpierw jeszcze powoli wzrosną.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie ma co panikować. Ja gdybym chciał kupić dla siebie za gotówkę to pewnie kupowałbym teraz oczywiście z rozsądkiem. Natomiast jeśli miłabym brać kredyt i czas by mnie nie gonił lub inwestycyjnie to wstrzymałbym się nawet do połowy przyszłego roku kub dłużej.

Ostatnie raporty podają, że wzrost cen mieszkań w Gdańsku się zatrzymał a sprzedaż siadła. Widziałem też zestawienie marż które w stosunku do 2016 wzrosły średnio o ponad 10%. Te niby rosnące koszty materiałów i robocizny to efekt koninktury a nie realnej inflacji, która za zeszły tok wyniosła 1,6%. Jak spadnie sprzedaż, spadnie liczba inwestycji, spadną też koszty robocizny i materiałów.
W ostatnich 2 latach w takich lokalizacjach ak zaspa, przymorze, morena, śródmieście był masowy wykup mieszkań przez spekulantów, co sztucznie zawyżyło popyt. Tu trzeba się spodziewać, że oni ceny będą trzymać bo muszą zarobić.
Tym nie mniej myślę, że w perespektywie roku na 10% obniżki spokojnie można liczyć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

I to jest chore. Stać mnie na wysyłanie najem ale nie na własny kąt.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Drożyzna dotyczy tylko wielkich miast. Gdańsk na dodatek jest miastem wyjątkowo atrakcyjnym, w którym duży popyt generuje wysokie ceny. Zwykły, szary człowiek, dysponujący stosunkowo niewielkimi zasobami finansowymi zawsze może poszukać mieszkania poza drogimi dzielnicami trójmiasta. Tak jest na całym świecie, że kto chce ponosić małe koszty i jednocześnie w miarę komfortowo mieszkać, kupuje mieszkanie z dala od wielkich ośrodków. Mając niewielkie dochody i ogromną determinację pozostania w centrum miasta, pozostaje godzić się na mieszkanie w ciasnych i stosunkowo tańszych lokalach, ... a często w ruderach
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1