Re: chodzik...?
Po pierwsze, znałam taką co to chodzące dziecko do chodzika wsadzała... do czasu aż zaczęło z niego uciakać... :]-
Po drugie... "Nie wszystkie dzieci raczkują" .. nie wiem.. moje od 6-go...
rozwiń
Po pierwsze, znałam taką co to chodzące dziecko do chodzika wsadzała... do czasu aż zaczęło z niego uciakać... :]-
Po drugie... "Nie wszystkie dzieci raczkują" .. nie wiem.. moje od 6-go m-ca czołgało się w te i spowrotem i dupcie gdzie mogło wpychało... I nie musiało chodzić, żeby gazety czy papier toaletowy wsuwać ;) .. a samo z szafki nie zeszło! Dzieci to zwinne bestyjki wbrew pozorom ;) ...
I tak przy okazji... nie uważam za wyrodne matki te, które kupują chodziki... Ale swoje widziałam! Stąd moja opinia..
Córci też nigdy chodzika nie kupię..
pozdrawiam
zobacz wątek