Re: chodzik...?
Do dziewczyn, które same uczyły się chodzić w chodzikach: czy Wasze były takie same, jak te, które można kupić dzisiaj ? Ja osobiście nie miałam, ale mój brat (r.'85) korzystał z tego urządzenia....
rozwiń
Do dziewczyn, które same uczyły się chodzić w chodzikach: czy Wasze były takie same, jak te, które można kupić dzisiaj ? Ja osobiście nie miałam, ale mój brat (r.'85) korzystał z tego urządzenia. Ale ono samo było inne. Lekkie, plecione z wikliny, bez kółek, w kształcie ściętego stożka. Młody trzymał się rączkami brzegu chodzika i pchał go podobnie, jak teraz można wykorzystać jeździki. Nie było podparcia na pupę, w związku z tym stópki stawiał prawidłowo, jak przy prowadzeniu za rączki.
Sama też nie popieram chodzików, bo uważam, że mały sam da sobie radę, jak z siadaniem, czołganiem, raczkowaniem itp :)
zobacz wątek