Widok
ciekawostka
"Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleca przelewy za internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy.. Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie pomidory, belgijski ser i greckie wino wraca do domu. Gotuje obiad na rosyjskim gazie.. Na koniec siada na włoskiej kanapie i...i szuka pracy w polskojęzycznej gazecie - znowu nie ma! Zastanawia się, dlaczego w Polsce nie ma pracy??? "
a ja ubolewam nad brakiem rodzimej produkcji , liczy sie tylko miecie jak najwiecej (nie wazne ze uzywam 2 rzeczy na krzyz)
a nie miecie czegos za normalne pieniadze, ze ktos kto pracowal dostal za to godziwe wynagrodzenie.
wiem wiem chiny sie zmieniaja, ale daleko im do dobrobytu wszystkich klas, biedoty tam pelno i jest wykorzystywana, a o przeciwnikach politycznych nawet nie wspomne.
mi sie w Polsce dobrze zyje, nie oplywamy w kase, nawet na wakacje to ostatnio tylko dzialeczka mamusi,
ale ten kraj mnie wyksztalcil, za ten kraj moi dziadkowie charowali w pocie czola, za ten kraj moi rodzice oddali wiele zdrowia.
i ile sie da nie chce go opuszczac, jestem u SIEBIe
caly zachod zaczyna zyc jak my w polsce wiec nie zdziwcie sie jezeli tam obcokrajowcy przestana byc milo traktowani- moze nie w firmach ale na ulicach. to kwestia czasu.
w Anglii również,
i w calym EU jest tak ze produkcja jest znikoma,
tylko ja pytam dlaczego takich ciuchow jak np reserved nie mozna produkowac u nas tylko tania sila robocza?a ceny jakbys utrzymywal fabryke w polsce
czy ktos sie przeja ze ostatnio w indiach w pożarze zakladow odzierzowych zginelo 100 osob, nastepnie tydzien nie minal nastepne plonęły i byly ofiary - robili ciuchy dla marks-spensera, tesco itp. w fabrykach zadnych norm,i dbania o pracownika, a ciuchy porownywalne cenowo z produkcja Polska - sa w tej cenie w sklepach
a nie miecie czegos za normalne pieniadze, ze ktos kto pracowal dostal za to godziwe wynagrodzenie.
wiem wiem chiny sie zmieniaja, ale daleko im do dobrobytu wszystkich klas, biedoty tam pelno i jest wykorzystywana, a o przeciwnikach politycznych nawet nie wspomne.
mi sie w Polsce dobrze zyje, nie oplywamy w kase, nawet na wakacje to ostatnio tylko dzialeczka mamusi,
ale ten kraj mnie wyksztalcil, za ten kraj moi dziadkowie charowali w pocie czola, za ten kraj moi rodzice oddali wiele zdrowia.
i ile sie da nie chce go opuszczac, jestem u SIEBIe
caly zachod zaczyna zyc jak my w polsce wiec nie zdziwcie sie jezeli tam obcokrajowcy przestana byc milo traktowani- moze nie w firmach ale na ulicach. to kwestia czasu.
w Anglii również,
i w calym EU jest tak ze produkcja jest znikoma,
tylko ja pytam dlaczego takich ciuchow jak np reserved nie mozna produkowac u nas tylko tania sila robocza?a ceny jakbys utrzymywal fabryke w polsce
czy ktos sie przeja ze ostatnio w indiach w pożarze zakladow odzierzowych zginelo 100 osob, nastepnie tydzien nie minal nastepne plonęły i byly ofiary - robili ciuchy dla marks-spensera, tesco itp. w fabrykach zadnych norm,i dbania o pracownika, a ciuchy porownywalne cenowo z produkcja Polska - sa w tej cenie w sklepach
Po prostu w Polsce wiele rzeczy jest niemozliwych.
Chodzi o Nasza historie, Nasza Nia napietnowanie, mentalnosc, polozenie Kraju na mapie etc. ...
W swiecie nazapierniczalam sie mocno i roznie bywalo ale jakos piekniej, optymistyczniej.
Z usmiechem Czlowiek sie budzil, pracowal, nawet pieniadze wydawal inaczej.
Tutaj gdzie sie nie rusze kwasne miny, wystraszone i czujne spojrzenia, prace nawet najprostrza kazdy olewa.
Niby to Trojmiasto a ja ze Wsi a jednak tesknie za Seattle, San Francisco,...
Nudno tutaj i szaro, w TV klamstwa i paranoja, w "gazetach" te same, wytarte i nudne twarze "gwiazd".
Wyjdzie Czlowiek z Domu a tam zasikane i z****ne chodniki (jesli w ogole sa).
Kazda duza inwestycja w Kraju konczy sie klapa i afera.
Nawet w najbardziej oddalonych od Polski, "prymitywnych" miejscach nie spotkalam takiego Dzikiego Narodu.
W ogole nie moge sie tutaj odnalezc :(
Chodzi o Nasza historie, Nasza Nia napietnowanie, mentalnosc, polozenie Kraju na mapie etc. ...
W swiecie nazapierniczalam sie mocno i roznie bywalo ale jakos piekniej, optymistyczniej.
Z usmiechem Czlowiek sie budzil, pracowal, nawet pieniadze wydawal inaczej.
Tutaj gdzie sie nie rusze kwasne miny, wystraszone i czujne spojrzenia, prace nawet najprostrza kazdy olewa.
Niby to Trojmiasto a ja ze Wsi a jednak tesknie za Seattle, San Francisco,...
Nudno tutaj i szaro, w TV klamstwa i paranoja, w "gazetach" te same, wytarte i nudne twarze "gwiazd".
Wyjdzie Czlowiek z Domu a tam zasikane i z****ne chodniki (jesli w ogole sa).
Kazda duza inwestycja w Kraju konczy sie klapa i afera.
Nawet w najbardziej oddalonych od Polski, "prymitywnych" miejscach nie spotkalam takiego Dzikiego Narodu.
W ogole nie moge sie tutaj odnalezc :(
W czym tak Tobie "sadyl", ten socjalizm zaszkodził ?
Ja np: w socjalizmie nie musiałem brać kredytu na zakup mieszkania- 65m2. O pracę też nie musiałem się martwić. Ale pomińmy wspomnienia.
Błędem nie tylko u nas w Europie, ale także w USA było to ,że pozamykali swoje fabryki i pojechali z produkcją do Chin, bo tam tanio.
Teraz Chiny zaczynają się na wszystkich wypinać tyłkiem i podnoszą ceny, ale technologie produkcyjne zatrzymali.
Za to w Europie i USA sytuacja gospodarcza stale się pogarsza i gremialnie nazywamy to "kryzys". Zaś "oliwą dolaną do ognia" w Europie staje się wspólna waluta euro, którą Niemcy na siłę chcą utrzymać.
I tu jest pies pogrzebany.
Ja np: w socjalizmie nie musiałem brać kredytu na zakup mieszkania- 65m2. O pracę też nie musiałem się martwić. Ale pomińmy wspomnienia.
Błędem nie tylko u nas w Europie, ale także w USA było to ,że pozamykali swoje fabryki i pojechali z produkcją do Chin, bo tam tanio.
Teraz Chiny zaczynają się na wszystkich wypinać tyłkiem i podnoszą ceny, ale technologie produkcyjne zatrzymali.
Za to w Europie i USA sytuacja gospodarcza stale się pogarsza i gremialnie nazywamy to "kryzys". Zaś "oliwą dolaną do ognia" w Europie staje się wspólna waluta euro, którą Niemcy na siłę chcą utrzymać.
I tu jest pies pogrzebany.