Widok

co zrobić aby nie ukradli roweru??

dostałem nowy rower, taki troche droższy, co zrobić aby zmniejszyć prawdopodobieństwa buchnięcia go, i zwiekszyć prowdobopodobięstwo odnalezienia go?? i czy to prawda że na policji można zarejestrować rower??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam.
Niewiem czy policja by cos poradziła, jak mi buchneli rower to nic nie zrobili lecz zdażaja sie przypadki odnalezień.
Najlepiej jeździj z kimś a ja jeźdisz sam to najlepiej ulicą. Przynajmniej ja tak robie.
A i niezostawiaj go nigdzie samego, nawet najlepsze zapięcie da sie przeciąć. Ja swój musze mieć w ręce bo inaczej jestem chory hehe :-)
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Są różne metody
1. Postaraj się o zabezpiecznie dobre zabezpieczenie typu U-lock lub tzw. kiełbasę - ceny tych zabezpieczeń mogą być szokujące dlatego trzeba zachować rozsądek.
2. Zdejmujesz firmowe naklejki i tak zostawiasz lub robisz własny napis typu "własność Adama".
3. Montujesz lub robisz jakiś znak, coś charakterystycznego co pozwoli Ci zidentyfikować rower z pewnej odległości.
3. Ćwicz sztuki walki, chodzisz na siłownię i wozisz metalową pompkę (może być popsuta).
4. Zrób zdjęcie roweru, Policja lubi je kolekcjonować po ewentualnej kradzierzy. Jednak szanse na odnalezienie roweru przez Policję są praktycznie równe 0. Nie wiem czego brak im więcej chęci czy profesjonalizmu ale jest to powalające. WIem z własnego doświadczenia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
kup sobie pałe teleskopową na allegro, ma 22 cm po rozlozeniu szybkim ruchem jakies 60-65, zalezy jaka kupisz. Sa zakonczone gumową lub metalowo kulka, nie ma mocnego na taka pałe jak dobrze przypier....po za tym jezdzij na szlakach uczęszczanych a w miescie po ulicy a nie na chodniku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Valhior napisał(a):

> dostałem nowy rower, taki troche droższy, co zrobić aby
> zmniejszyć prawdopodobieństwa buchnięcia (...)??

umieć się napierdzielać - ja mam 2:0 dla mnie jak do tej pory w polsce. oprócz tego dobre zapiecie - ale to tak naprawdę złodzieja nie powstrzyma jak na długo zostawisz gdzieś rower. drogiego roweru po prostu nie zostawia się przypiętego "na mieście". taniego nikt nie ruszy jak będzie musiał walczyć z zabezpieczeniem dłużej niż minutę - tu przelicznik jest dosyć prosty - minuta walki to ok 100 zeta. kiełbasa ABUSA za 200 zeta zabezpieczy więc kazdy rower do 2 tys przypiety w ruchliwym miejcu w dzień na nie więcej niż 15 minut.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
p.s. chyba, że masz pecha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):
> kiełbasa ABUSA za 200
> zeta zabezpieczy więc kazdy rower do 2 tys przypiety w
> ruchliwym miejcu w dzień na nie więcej niż 15 minut.

zapominasz ze wspomniany przez Ciebie rower do 2 tys. jest już na szybkozamykacze. A to podraża imprezę dwukrotnie bo musisz zapiąc jeszcze kółka.

W każdym razie większość zapięć z rodzaju 'linka', łańcuch' da się przeciąć nożycami z Makro czy innego praktikera (koszt nożyc - kilkanaście zł, ramię - ok 70 cm.). A jakiekolwiek zabezpieczenie poniżej 100 zł nadaje się na śmietnik (chyba że pół metra łańcucha z oczkami gr. 1 cm zamykany gerdą - ale to jest już handmade custom product ;)
;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem co miałeś na mysli mówiąc buchniecie .W razie buchnięcia z miejsca zamieszkania Proponuje ci zabezpieczenie piwnicy solidnymi stalowymi drzwiami.Kraty w okna itp. Takie drzwi załatwiają kradzież w bloku prawie w 100%.Na pytanie gdzie można kupic takie drzwi polecam firmę XXXXXXX podaje num tel.058-678-35-43
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wielki Zeb napisał(a):
> Na pytanie
> gdzie można kupic takie drzwi polecam firmę XXXXXXX podaje num
> tel.058-678-35-43

no właśnie, skoro juz przy tym temacie jesteśmy... wiem ze Twoja firma zajmuje sie m.in. poręczami z nierdzewki itp... czyli spawać również spawasz... a czy masz dojście do cięcia laserowego w płycie nierdzewnej 5mm (lusterko) ?
;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> zapominasz ze wspomniany przez Ciebie rower do 2 tys. jest już
> na szybkozamykacze. A to podraża imprezę dwukrotnie bo musisz
> zapiąc jeszcze kółka.


za 200 (tzn. 35 funtów, może u nas nie, nie sprawdzałem) masz metrową kiełbasę - jak zdejmiesz przednie to da się spiąć razem z ramą i tylnim i solidną barierką. podreczna umywalka wskazana ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak zeb nie ma, to spróbuj zapytac w szkole na sobieskiego w gdańsku - prowadzą kursy cnc więc pewnie też usługówkę (a jak nie oficjalnie to się z "panem staszkiem" dogadasz) ZESPÓŁ SZKÓŁ METALOWYCH 80-216 GDAŃSK UL. SOBIESKIEGO 90 TEL.341-22-01 email: zsm@zsm.edu.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
;) dziękuję... Wiedziałem co robiępytając na forum ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
roweru nie trzyma sie w piwnicy! to raz....a dwa nie ma czegos takiego jak zdzieranie naklejek, no chyba ze masz rower z makrokeszu, jezeli masz jakas firmową rame to naklejki sa pod lakierem a nie tandetnie nalepione, wiec ewentualnie mozesz je czyms zakryc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w moim rowerze nie ma naklejek... wszystkie napisy są namalowane
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba w końcu powinien się wypowiedzieć ktoś,kto ma pojęcie i zna sprawę z autopsji.W ciągu 3 lat ukradziono mi ponad 10 (tak:DZIESIĘĆ!!!) rowerow.(Mowię ,,ponad",bo już przestałem liczyć).Jak to możliwe?Całkiem zwyczajnie,między innymi dlatego,że wypożyczam rowery.Z tych wypożyczonych ukradziono mi jednak tylko 3,aresztę na inne sposoby.2 ściągnięto mi z malucha na Pomorskiej,jeden odcięto z łańcucha na Piastowskiej,inne 2 wyniesiono z pomieszczenia,ktore przez nieuwagę pozostało przez 2 godziny otwarte(a więc dostały nog dzięki ,,zwykłym" ludziom,a nie żadnym włamywaczom;potwierdza to moją teorię,że na 10 Polakow 6 to złodzieje).Ostatnie bajki ,,poszły" w marcu z mojej działki w Osowie.Przeanalizowałem wszystkie te przypadki i stwierdziłem,żeza każdym razem popełniłem jakiś błąd.Nie popełniają ich jednak tylko ludzie,ktorzy nie robią nic,albo ci,ktorzy cierpią na manię prześladowczą.Ja nie daję się jednak zwariować i staram się żyć normalnie,a moja filozofia życiowa kłoci się z otaczającą mnie rzeczywistością,bo zakłada pewną dozę zaufania wobec innych.Zdrowy rozsądek i doświadczenie życiowe mowią jednak,że przeciętny przechodzień to potencjalny złodziej.Przynajmniej w Polsce(oraz krajach ościennych do ok.50 km od granicy z RP).OK.wracając do tematu:nie ma 100% zabezpieczenia.Można jednak rower ubezpieczyć.Druga rzecz to experiment typu UGLY BIKE,tak jak to robią kurierzy od L.A. poN.Y.:poszprajowanie bajka na syfiaste kolory.Sęk w tym,że u nas 2/3 bajkerow to sprzęciarze i szpanerzy,ktorzy są zakochani w metalicznym lakierku swoich bajkow.Nikt nie wsiądzie na brzydki rower.A szkoda,bo ugly bike+jakaś sensowna kłodka=większa szansa,że roweru nie ukradna.Ja mam parę bajkow:takie do zostawiania przeds sklepem,i takie ,,z domu do domu''.Poza tym,jeżeli już musimy zostawiać rower,tostawiajmy go w takim miejscu,gdzie widzi go więcej osob(koło postoju taxi,naprzeciwko kiosku,albo bus stopa).I tak nie mamy jednak nigdy pewności,że w momencie pozostawiania roweru nie jesteśmy obserwowani przez złodziei.Aha,jest jeszcze kwestia napadow.Słyszałem kilka relacji z pierwszej ręki:dostaje się dechą w łeb i zanim się człowiek ocknie,tozłodzieje są już daleko.I nie pomoże uważanie gdzie i kiedy się jeżdzi.Jeden z gościow dostał pałą w łeb o 13:00 na Zaspie.Nie ma więc bezpiecznych miejsc i bezpiecznych godzin.Sorry,nie chciałem Was ludzie dołować.That's just the way it is.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
no własnie jedno z tych 2:0 było dechą w łeb, a raczej miałem szczęście i koleśiowi "zeszło" i dostałem po rękach i po prostu rower wyjechał spode mnie a ja letkutko na nogi za rowerem spadłem (platformy!!!) i po prostu typa mocno poturbowałem. przyznaję jednak, że miałem bardzo dużo szczęścia, drugie starcie było z typem który zabierał się do cięcia zapięcia pod bankiem pko bp na okopowej - szybko uciekał.



ale jak najbardziej przychylam się do brzydkiego roweru "na miasto" mam kolarkę - w planach będzie na ostrym kole więc już zupełnie nie kradziejowa - z kolorze s****zki, z obcietym barankiem i osprzętem suntoura - na allegro 200 zeta (czyli tyle co moje zapięcie mniej więcej) - nie boje się jej zostawić przypietej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Klaniam,
Gruzz!
I.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Większość ludzi trzyma rower w piwnicy, a napisy nawet jak są namalowane można usunąć i zeszpecić ramę.
W tym momencie jednak nie będzie wiadomo jakiego cuda jesteśmy właścicielami i można nawet zostać posądzonym o kupno w markecie, a tego ludzie którzy wymienili już wszystkie podzespoły na serię 10.0 mogli by nie przeżyć.
Co do piwnicy aktualnie do kupienia są małe alarmy montowane na framudze okna ok 5 zł za sztukę można również zamontowąć go na drzwiach do piwnicy. Alarm jest praktycznie niewidoczny a robi dużo chałasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Valhior napisał(a):

> dostałem nowy rower, taki troche droższy, co zrobić aby
> zmniejszyć prawdopodobieństwa buchnięcia go

Po prostu nigdy nie zsiadasz z roweru kiedy się zatrzymujesz i nigdy, przenigdy nie zostawiasz roweru nawet na sekundke samego. To tyle co możesz zrobić z Twojej strony. Jeżeli chodzi o włamania to na dobrą sprawe nigdy nei ma pewności.

> i zwiekszyć
> prowdobopodobięstwo odnalezienia go?? i czy to prawda że na
> policji można zarejestrować rower??

Będę szczery. Jakieś 7 lat temu mi buchneli rower i jak go wynosili około 16-17 w biały dzień latem tonikt nawet się nie ruszył. Widziało to około 10-15 osób. Sprawców widział nawet mój kumpel, który wtedy akurat wyglądał przez okno. Byłem na policji, zgłosiłem, sami powiedzieili że przesłuchają świadków i jak tylko będą mieli jakiś trop to od razu dadzą znać. I co? Przez te 7 lat nic nie zrobili. Nikogo nie przesłuchali. Jakbyś ich zapytał dlaczego nic nie robią to Ci odpowiedzą, że za niska szkodliwość społeczna. Tak samo jak mojemu kumplowi się do auta włamali, a pech chciał że akurat szedł późnym wieczorem wyżucić śmieci i przechodził obok swojego samochodu. A że kumpel dość barczysty to i kolesi (2) odpowiednio "obezwładnił". Zadzwonił po policję. Przyjechali, zbadali że sprawcy mieli ileś tam promili we krwi i popatrzyli że wyrwali oni mojemu kumplowi deskę rozdzielczą w aucie(miał poloneza, ale to było jakieś 5 lat temu, poza tym liczą się zasady moralne, a nie tylko $$$) i ostatecznie stwierdzili że zbyt mała szkodliwość społeczna czynu i zatrzymali "Panów sprawców" na 24h, aż wytrzeźwieją i wypuścili ich. Normalnie krew mi się buzuje jak coś takiego słysze, ale to są polskie realia...
Podsumowując, jak Ci ukradną rower to rozpowiadaj wśród znajomych, wyczul ich jakby widzieli taki rower. Możesz nawet z "osiedlowymi gangsterami" pogadać, to może i rower wróci, ale nie idź na policję, bo to czysta strata Twojego czasu.

pozdrawiam
Żywy
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
żYwY napisał(a):

> Jakieś 7 lat temu mi buchneli rower ...

analogiczna sytuacja - kuplowi jakis czas temu Authora Egoista ukradli. Znalazł sprawców. Podał dane policji. Policja "podjęła czynności", goście ponoć się przyznali ze ukradli ale nie mają bo utopili w stawie. Tyle. Dziękujemy policji.

> nie idź na policję, bo to czysta strata Twojego czasu.

tu się nie zgodzę. NALEŻY PÓJŚĆ NA POLICJĘ CHOCIAŻBY PO TO, BY IM OBNIŻYĆ STATYSTYKI WYKRYWALNOŚCI. Jestem za tym by wszystko zgłaszać.
;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry