Widok
TJ napisał(a):
> tu się nie zgodzę. NALEŻY PÓJŚĆ NA POLICJĘ CHOCIAŻBY PO TO, BY
> IM OBNIŻYĆ STATYSTYKI WYKRYWALNOŚCI. Jestem za tym by wszystko
> zgłaszać.
Slyszałem już też takie przypadki, że został spisany protokół zdarzenia i po wyjściu osoby poszkodowanej był wyrzucany do kosza na śmieci. A kiedy osoba poszkodowana wróciła się jeszcze na chwile, bo zapomniała jakiegoś szczegółu i chciała go dodać, to były głupie wymówki i wypełnianie protokołu od nowa.
> tu się nie zgodzę. NALEŻY PÓJŚĆ NA POLICJĘ CHOCIAŻBY PO TO, BY
> IM OBNIŻYĆ STATYSTYKI WYKRYWALNOŚCI. Jestem za tym by wszystko
> zgłaszać.
Slyszałem już też takie przypadki, że został spisany protokół zdarzenia i po wyjściu osoby poszkodowanej był wyrzucany do kosza na śmieci. A kiedy osoba poszkodowana wróciła się jeszcze na chwile, bo zapomniała jakiegoś szczegółu i chciała go dodać, to były głupie wymówki i wypełnianie protokołu od nowa.
pozdrawiam
Żywy
Żywy
> Slyszałem już też takie przypadki, że został spisany protokół
> zdarzenia i po wyjściu osoby poszkodowanej był wyrzucany do
> kosza na śmieci. A kiedy osoba poszkodowana wróciła się jeszcze
> na chwile, bo zapomniała jakiegoś szczegółu i chciała go dodać,
> to były głupie wymówki i wypełnianie protokołu od nowa.
pachnie mi legendą miejską ale może i tak bywało - protokoły z tego co wiem to druki ścisłego zarachowania i nie mozna ich ot tak wyrzucić.
tak czy inaczej, policja jest poidatna na nękanie - jak solidarnie bedziemy zgłaszać to chłopakom spadną wyniki i będą musili tyłek ruszyć. Bo najczęsciej to nie jest tak, że nie mogą/nie mają środków tylko nie chce im się tyłków ruszyć. Prosbą nie ruszysz, obelgą nie ruszysz - time to see economy at work mate.
jak matura?
> zdarzenia i po wyjściu osoby poszkodowanej był wyrzucany do
> kosza na śmieci. A kiedy osoba poszkodowana wróciła się jeszcze
> na chwile, bo zapomniała jakiegoś szczegółu i chciała go dodać,
> to były głupie wymówki i wypełnianie protokołu od nowa.
pachnie mi legendą miejską ale może i tak bywało - protokoły z tego co wiem to druki ścisłego zarachowania i nie mozna ich ot tak wyrzucić.
tak czy inaczej, policja jest poidatna na nękanie - jak solidarnie bedziemy zgłaszać to chłopakom spadną wyniki i będą musili tyłek ruszyć. Bo najczęsciej to nie jest tak, że nie mogą/nie mają środków tylko nie chce im się tyłków ruszyć. Prosbą nie ruszysz, obelgą nie ruszysz - time to see economy at work mate.
jak matura?
przypomnial mi sie jeszce jeden prosty sposob, jezeli juz Cie ktos zwali z roweru/ ukradnie spad sklepu itp. wsiadzie na niego i zacznie wiec a Ty oczywiscie z buta nie dasz mu rady, to zamien sobie klamki hamulcow, jezeli bedzie musial gdzies przychamowac na ulicy to wyleci przez kierownice mysląc ze hamuje tyłem.
karlos napisał(a):
> przypomnial mi sie jeszce jeden prosty sposob, jezeli juz Cie
> ktos zwali z roweru/ ukradnie spad sklepu itp. wsiadzie na
> niego i zacznie wiec a Ty oczywiscie z buta nie dasz mu rady,
> to zamien sobie klamki hamulcow, jezeli bedzie musial gdzies
> przychamowac na ulicy to wyleci przez kierownice mysląc ze
> hamuje tyłem.
:))))))) Uuuuuuuuu..... Podle :))))) Ale podoba mi sie jak diabli.
Gruzz!
I.
> przypomnial mi sie jeszce jeden prosty sposob, jezeli juz Cie
> ktos zwali z roweru/ ukradnie spad sklepu itp. wsiadzie na
> niego i zacznie wiec a Ty oczywiscie z buta nie dasz mu rady,
> to zamien sobie klamki hamulcow, jezeli bedzie musial gdzies
> przychamowac na ulicy to wyleci przez kierownice mysląc ze
> hamuje tyłem.
:))))))) Uuuuuuuuu..... Podle :))))) Ale podoba mi sie jak diabli.
Gruzz!
I.
grisza napisał(a):
> Bo najczęsciej to nie jest tak, że nie
> mogą/nie mają środków tylko nie chce im się tyłków ruszyć.
> Prosbą nie ruszysz, obelgą nie ruszysz - time to see economy
> at work mate.
No dokładnie. Oni po prostu uważają, że: "co to jest taki rower - przecież za 199zł sobie nowy można w hipermarkecie kupić, to komu by się chciało takich rzeczy szukać. My tu mamy poważne rzeczy do roboty, a nie bawienie się z jakimiś drobnymi złodziejaszkami w chowanego."
> jak matura?
Ja dostałem niestety bardzo odległe terminy, tzn. 26 i 27 kwietnia(ustne oczywiście), no a potem 5, 6 i 9 pisemne. Im bliżej do maturki tym bardziej stres rośnie... no, ale coż, po prostu trzeba to przeżyć i mieć wreszcie za sobą.
P.S. Miło że pytasz:)
> Bo najczęsciej to nie jest tak, że nie
> mogą/nie mają środków tylko nie chce im się tyłków ruszyć.
> Prosbą nie ruszysz, obelgą nie ruszysz - time to see economy
> at work mate.
No dokładnie. Oni po prostu uważają, że: "co to jest taki rower - przecież za 199zł sobie nowy można w hipermarkecie kupić, to komu by się chciało takich rzeczy szukać. My tu mamy poważne rzeczy do roboty, a nie bawienie się z jakimiś drobnymi złodziejaszkami w chowanego."
> jak matura?
Ja dostałem niestety bardzo odległe terminy, tzn. 26 i 27 kwietnia(ustne oczywiście), no a potem 5, 6 i 9 pisemne. Im bliżej do maturki tym bardziej stres rośnie... no, ale coż, po prostu trzeba to przeżyć i mieć wreszcie za sobą.
P.S. Miło że pytasz:)
pozdrawiam
Żywy
Żywy
>.żYwY napisał(a): ale nie idź na policję, bo to czysta strata Twojego czasu
nie masz racji, 3 lata temu ukradli mi komórkę nowiutką Nokie 3330 miałem ją zaledwie tydzień, otóż miesiąc temu policja ją znalazła i dostałem ją spowrotem, PO 3 LATACH!!! także nie mów że nic nie robią i czasami im się udaje coś zdziałać :)
nie masz racji, 3 lata temu ukradli mi komórkę nowiutką Nokie 3330 miałem ją zaledwie tydzień, otóż miesiąc temu policja ją znalazła i dostałem ją spowrotem, PO 3 LATACH!!! także nie mów że nic nie robią i czasami im się udaje coś zdziałać :)
Kurde ludzie i wy się dziwicie, że wam rowery kradną. Ktoś tam napisał,że już 10 ąty. Matko jak bym zobaczył rower 2 godziny zostawiony na pastwę losu, to bym go sam ukradł dla samej nauczki zapominalskiego:).Mi jeszcze nigdy roweru nie ukradli (odpukać),dlaczego? Ponieważ znam realia naszego społeczeństwa i unikam możliwości ukradzenia roweru w jakichkolwiek sposób. Po co zostawiać rower przypięty do słupa pod bankiem? Wiadomo, że jak nie ukradną roweru to ukradną siodełko lub koło albo słup. Złom jest w cenie :) To jest to tak samo jak ktoś zostawia radio samochodowe za 300 baniek czyt. Drogie z panelem i idzie na chwile do sklepu .Wraca i co widzi, szyba wybita itd. Wszystko na własne życzenie. Pozdrawiam
Co Ci przeszkadza rower przypięty na dwie godziny?
Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi mam wrażenie że uważasz się za mądrzejszego od złodziei ale z drugiej strony wygląda to na manię prześladowczą. Chodzenie wszędzie z rowerem w obawie przed kradzieżą nie jest normalne. Mi ukradziono jeden ale brałem to pod uwagę przy kupnie dlatego kupiłem rower za 500 zł i dalej zostawiam go zapiętego gdy mam coś do załatwienia.
Może zauważyłeś, że rowery są kradzione również w czasie jazdy. Jak się komuś spodoba Twój rower to może się zdarzyć że wychodząc z rowerem np z banku urwie Ci się film i jak się ockniesz to nie dość że nie będziesz miał roweru to jeszcze będziesz musiał iść do dentysty.
Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi mam wrażenie że uważasz się za mądrzejszego od złodziei ale z drugiej strony wygląda to na manię prześladowczą. Chodzenie wszędzie z rowerem w obawie przed kradzieżą nie jest normalne. Mi ukradziono jeden ale brałem to pod uwagę przy kupnie dlatego kupiłem rower za 500 zł i dalej zostawiam go zapiętego gdy mam coś do załatwienia.
Może zauważyłeś, że rowery są kradzione również w czasie jazdy. Jak się komuś spodoba Twój rower to może się zdarzyć że wychodząc z rowerem np z banku urwie Ci się film i jak się ockniesz to nie dość że nie będziesz miał roweru to jeszcze będziesz musiał iść do dentysty.
Mi ukradli Meride Kalahari 2 lata temu. Po 3 miesiacach dostalem pisemko, ze mimo podjetych dzialan nie udalo sie odnalesc sprawcow. lol
Teraz mam ostre kolo:
1)kto by to chcial? rower bez klamek, hamulcow, przerzutek :D
2)wlasnie, koles ucieka jaknajszybciej, jak wczesniej na ostrym nie jezdzil to zaraz go wystrzli przez kierownice, znam to z autopsji :P, ostre byly poczatki z ostrym ;) jesli mu sie uda zorientowac w czas co jest grane to jeszcze kwestja hamowania zostaje... :)
3)z amsterdamy przywiozlem sobie 'lancuszek' koszt 20 euro, kludka bardzo sluszna, przekroj oczka 10mm, ostatnio zostal przed metrem w nocy na kilka godzin i jakos mam go dalej :P troche znajomi szydza z mojego zapiecia 'czemu sobie linki nie kupisz?' 'na co ci takie bydle?', ale ja na zimne dmucham
pozdbike :P
Teraz mam ostre kolo
1)kto by to chcial? rower bez klamek, hamulcow, przerzutek :D
2)wlasnie, koles ucieka jaknajszybciej, jak wczesniej na ostrym nie jezdzil to zaraz go wystrzli przez kierownice, znam to z autopsji :P, ostre byly poczatki z ostrym ;) jesli mu sie uda zorientowac w czas co jest grane to jeszcze kwestja hamowania zostaje... :)
3)z amsterdamy przywiozlem sobie 'lancuszek' koszt 20 euro, kludka bardzo sluszna, przekroj oczka 10mm, ostatnio zostal przed metrem w nocy na kilka godzin i jakos mam go dalej :P troche znajomi szydza z mojego zapiecia 'czemu sobie linki nie kupisz?' 'na co ci takie bydle?', ale ja na zimne dmucham
pozdbike :P
Wieiki(jesteś z tych co nie wymawiają ''l''?) Zeb,listen to me son: po pierwsze primo,że nie ukradziono Ci rowera,to nie znaczy,że jesteś mądrzejszy od innych.Po drugie primo,to nie używasz rowera jako środka transporta,tylko do jakichś tam skokow,a to zupełnie inna bajka.Po trzecie primo:połowa społeczeństwa owładnięta jest obsesją kradzenia czegoś innym,a druga połowa manią prześladowczą.Istny złodziejski rampage,przykład:w Maluchu wybili mi szybę i ukradli głośniki(zresztą zepsute,ale fajnie wyglądały).Teraz to śmieszne:drzwi z drugiej str. były otwarte.Łażą po ulicach jacyś analfabetyczni fizole z młotkami i nożycami za pazuchą,i szukają,co by tu...A jeżeli chodzi o te moje kilkanaście rowerkow,to były to takie tam graty,nic specjalnego,po 100.200 zeta/a piece.Traktuję całą sprawę jako taki mały experiment socjologiczny.A w chacie nie mogę trzymać sprzęta,bo mam małe dziecko.