Widok

co zrobić aby nie ukradli roweru??

dostałem nowy rower, taki troche droższy, co zrobić aby zmniejszyć prawdopodobieństwa buchnięcia go, i zwiekszyć prowdobopodobięstwo odnalezienia go?? i czy to prawda że na policji można zarejestrować rower??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
TJ napisał(a):

> tu się nie zgodzę. NALEŻY PÓJŚĆ NA POLICJĘ CHOCIAŻBY PO TO, BY
> IM OBNIŻYĆ STATYSTYKI WYKRYWALNOŚCI. Jestem za tym by wszystko
> zgłaszać.

Slyszałem już też takie przypadki, że został spisany protokół zdarzenia i po wyjściu osoby poszkodowanej był wyrzucany do kosza na śmieci. A kiedy osoba poszkodowana wróciła się jeszcze na chwile, bo zapomniała jakiegoś szczegółu i chciała go dodać, to były głupie wymówki i wypełnianie protokołu od nowa.

pozdrawiam
Żywy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Slyszałem już też takie przypadki, że został spisany protokół
> zdarzenia i po wyjściu osoby poszkodowanej był wyrzucany do
> kosza na śmieci. A kiedy osoba poszkodowana wróciła się jeszcze
> na chwile, bo zapomniała jakiegoś szczegółu i chciała go dodać,
> to były głupie wymówki i wypełnianie protokołu od nowa.

pachnie mi legendą miejską ale może i tak bywało - protokoły z tego co wiem to druki ścisłego zarachowania i nie mozna ich ot tak wyrzucić.

tak czy inaczej, policja jest poidatna na nękanie - jak solidarnie bedziemy zgłaszać to chłopakom spadną wyniki i będą musili tyłek ruszyć. Bo najczęsciej to nie jest tak, że nie mogą/nie mają środków tylko nie chce im się tyłków ruszyć. Prosbą nie ruszysz, obelgą nie ruszysz - time to see economy at work mate.

jak matura?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Raczej nie mogą niszczyć protokołów bo mniej więcej po miesiącu wysyłąją pisemko o nie wykryciu sprawców i umorzeniu postępowania.

No cóż w moim przypadku musieliby się wysilić i obserwować kto kradnie pod realem jakieś 500m od posterunku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przypomnial mi sie jeszce jeden prosty sposob, jezeli juz Cie ktos zwali z roweru/ ukradnie spad sklepu itp. wsiadzie na niego i zacznie wiec a Ty oczywiscie z buta nie dasz mu rady, to zamien sobie klamki hamulcow, jezeli bedzie musial gdzies przychamowac na ulicy to wyleci przez kierownice mysląc ze hamuje tyłem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
karlos napisał(a):

> przypomnial mi sie jeszce jeden prosty sposob, jezeli juz Cie
> ktos zwali z roweru/ ukradnie spad sklepu itp. wsiadzie na
> niego i zacznie wiec a Ty oczywiscie z buta nie dasz mu rady,
> to zamien sobie klamki hamulcow, jezeli bedzie musial gdzies
> przychamowac na ulicy to wyleci przez kierownice mysląc ze
> hamuje tyłem.

:))))))) Uuuuuuuuu..... Podle :))))) Ale podoba mi sie jak diabli.
Gruzz!
I.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmmm... na mnie nie działa, na mnie działa jak ktoś ma klamki "normalnie"...

no i zazwyczaj hamuje przednim - w miescie też, więc najwyżej nie wyhamuję i wpadnę pod samochód...

trza zacząć kraść kurde bo z tego wątku się wyłania prosty fakt - pyli się :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ten pomysł spodobał mi się!! :D, zazwyczaj taki złodziej po ukradięciu roweru jedzie tak szybko jak może... i co gdyby musiał zachamować jadąc z prędkością 40km\h ?? ..uuuu..... nawet w kasku do DH by to nieźle poczuł :D:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ludzie się dziwią czemu mamy taki duży poziom przestępszości.... nic, tylko kraść :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):

> Bo najczęsciej to nie jest tak, że nie
> mogą/nie mają środków tylko nie chce im się tyłków ruszyć.
> Prosbą nie ruszysz, obelgą nie ruszysz - time to see economy
> at work mate.

No dokładnie. Oni po prostu uważają, że: "co to jest taki rower - przecież za 199zł sobie nowy można w hipermarkecie kupić, to komu by się chciało takich rzeczy szukać. My tu mamy poważne rzeczy do roboty, a nie bawienie się z jakimiś drobnymi złodziejaszkami w chowanego."

> jak matura?

Ja dostałem niestety bardzo odległe terminy, tzn. 26 i 27 kwietnia(ustne oczywiście), no a potem 5, 6 i 9 pisemne. Im bliżej do maturki tym bardziej stres rośnie... no, ale coż, po prostu trzeba to przeżyć i mieć wreszcie za sobą.

P.S. Miło że pytasz:)

pozdrawiam
Żywy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>.żYwY napisał(a): ale nie idź na policję, bo to czysta strata Twojego czasu

nie masz racji, 3 lata temu ukradli mi komórkę nowiutką Nokie 3330 miałem ją zaledwie tydzień, otóż miesiąc temu policja ją znalazła i dostałem ją spowrotem, PO 3 LATACH!!! także nie mów że nic nie robią i czasami im się udaje coś zdziałać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszelkie milicyjne statystyki są i tak fałszowane :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurde ludzie i wy się dziwicie, że wam rowery kradną. Ktoś tam napisał,że już 10 ąty. Matko jak bym zobaczył rower 2 godziny zostawiony na pastwę losu, to bym go sam ukradł dla samej nauczki zapominalskiego:).Mi jeszcze nigdy roweru nie ukradli (odpukać),dlaczego? Ponieważ znam realia naszego społeczeństwa i unikam możliwości ukradzenia roweru w jakichkolwiek sposób. Po co zostawiać rower przypięty do słupa pod bankiem? Wiadomo, że jak nie ukradną roweru to ukradną siodełko lub koło albo słup. Złom jest w cenie :) To jest to tak samo jak ktoś zostawia radio samochodowe za 300 baniek czyt. Drogie z panelem i idzie na chwile do sklepu .Wraca i co widzi, szyba wybita itd. Wszystko na własne życzenie. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co Ci przeszkadza rower przypięty na dwie godziny?
Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi mam wrażenie że uważasz się za mądrzejszego od złodziei ale z drugiej strony wygląda to na manię prześladowczą. Chodzenie wszędzie z rowerem w obawie przed kradzieżą nie jest normalne. Mi ukradziono jeden ale brałem to pod uwagę przy kupnie dlatego kupiłem rower za 500 zł i dalej zostawiam go zapiętego gdy mam coś do załatwienia.
Może zauważyłeś, że rowery są kradzione również w czasie jazdy. Jak się komuś spodoba Twój rower to może się zdarzyć że wychodząc z rowerem np z banku urwie Ci się film i jak się ockniesz to nie dość że nie będziesz miał roweru to jeszcze będziesz musiał iść do dentysty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi ukradli Meride Kalahari 2 lata temu. Po 3 miesiacach dostalem pisemko, ze mimo podjetych dzialan nie udalo sie odnalesc sprawcow. lol
Teraz mam ostre kolo :
1)kto by to chcial? rower bez klamek, hamulcow, przerzutek :D
2)wlasnie, koles ucieka jaknajszybciej, jak wczesniej na ostrym nie jezdzil to zaraz go wystrzli przez kierownice, znam to z autopsji :P, ostre byly poczatki z ostrym ;) jesli mu sie uda zorientowac w czas co jest grane to jeszcze kwestja hamowania zostaje... :)
3)z amsterdamy przywiozlem sobie 'lancuszek' koszt 20 euro, kludka bardzo sluszna, przekroj oczka 10mm, ostatnio zostal przed metrem w nocy na kilka godzin i jakos mam go dalej :P troche znajomi szydza z mojego zapiecia 'czemu sobie linki nie kupisz?' 'na co ci takie bydle?', ale ja na zimne dmucham

pozdbike :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego ja chodzilem przez rok na taekwondoo i nie wychodze nigdy bez gazu w kieszeni :D
Poza tym najlepiej unikac ciemnych ulic, sciezek rowerowych po 20.00 ;p i ogolnie kolesi w 3 paskach :)

Nie wierze w zadne zapiecia a rowerek zawsze mam w domu(w moim pokoju) przy lozeczku :P

Pozdrawiam,
UfokMG
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jedyny dobry sposób:

JAK ZOBACZYSZ DRESOW TO SPIER**** JAK NAJSZYBCIEJ I JAK NAJDALEJ :p

sposob niezawodny , pozdrawiam :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak spier**** sie nie da, to woźcie ze sobą nóz tapicerski, lub inne ostre narzedzie ( mzoe być piła łańcuchowa :P ), zawsze mona kolecia troche pociąć przy okazjii :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
najpepiej mieć miecz oburęczny... ok.15kg żelastwa.... wtedy dres nie podejdzie... chyba że jest w 20-osobowej grupce :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Valhior napisał(a):

> najpepiej mieć miecz oburęczny... ok.15kg żelastwa....

a nie prościej pier**** go rowerem ? wychodzi na to samo, i mniej wożenia :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wieiki(jesteś z tych co nie wymawiają ''l''?) Zeb,listen to me son: po pierwsze primo,że nie ukradziono Ci rowera,to nie znaczy,że jesteś mądrzejszy od innych.Po drugie primo,to nie używasz rowera jako środka transporta,tylko do jakichś tam skokow,a to zupełnie inna bajka.Po trzecie primo:połowa społeczeństwa owładnięta jest obsesją kradzenia czegoś innym,a druga połowa manią prześladowczą.Istny złodziejski rampage,przykład:w Maluchu wybili mi szybę i ukradli głośniki(zresztą zepsute,ale fajnie wyglądały).Teraz to śmieszne:drzwi z drugiej str. były otwarte.Łażą po ulicach jacyś analfabetyczni fizole z młotkami i nożycami za pazuchą,i szukają,co by tu...A jeżeli chodzi o te moje kilkanaście rowerkow,to były to takie tam graty,nic specjalnego,po 100.200 zeta/a piece.Traktuję całą sprawę jako taki mały experiment socjologiczny.A w chacie nie mogę trzymać sprzęta,bo mam małe dziecko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry