Widok
Sam teraz stoje przed taka rozterka.
Mam wszystko czego potrzebuje mezczyzna i w zyciu i w lozku.
Ale po roku zwiazku nadszedl krytyczny moment gdzie mam nieziemska ochote przespac sie z inna kobieta.
Od tygodnia nie daje mi to spac po nocach.
Jak to wytlumaczyc ?
Moze jedynie tym ze faceci nie sa monogamistami...
Mam wszystko czego potrzebuje mezczyzna i w zyciu i w lozku.
Ale po roku zwiazku nadszedl krytyczny moment gdzie mam nieziemska ochote przespac sie z inna kobieta.
Od tygodnia nie daje mi to spac po nocach.
Jak to wytlumaczyc ?
Moze jedynie tym ze faceci nie sa monogamistami...
"Ludzie inteligentni nie znają słowa nuda i szkoda im czasu na bezwartościowe odskocznie. Pamiętać trzeba, że związek tworzą zazwyczaj dwie osoby (inaczej się nie da) i obie w równym stopniu są za kształt wspólnego życia odpowiedzialne.
Oczywiste jest, że po kilku latach może pojawić się rutyna, ale wówczas znając się doskonale łatwiej o szczerą i konstruktywną rozmowę. Czego tu się wstydzić? :)
Kiedy między ludźmi są uczucia nikt trzeci nie zdoła między nimi stanąć. Dla zdrady nie ma usprawiedliwienia jak już wyżej ktoś zauważył."
Zgadzam się w 100% !!!
Dodam, że często ludzie źle się dobierają i to wychodzi po paru latach. Jak widzę po znajomych to na 10 par, może 2 są dobre.
Poza nocą jest też dzień,a widzę że ludzie sie dobierają bo ktoś jest przystojny/albo ładna, lub dobra/y w łóżku. A gdzie przyjaźń i partnerstwo ? Wspólne pasje ?
Albo po prostu pasje ! Jak człowiek ma pasje, to od razu jest ciekawszy, ma otwarty umysł, jest o czym pogadać....
Często, lecz nie zawsze, jak partnerzy są pierwsi dla siebie, to wychodzi po wielu latach, bo przychodzi ciekawość...
Pamiętajcie - na starość wygląd przeminie i zostanie charakter - to jest najważniejsze, bo wszyscy kiedyś będziemy pomarszczeni i mało urodziwi ;-) Trzeba mieć o czym ze sobą rozmawiać !!!!!
Czasem mam wrażenie, że ludzie nie wiedzą co to prawdziwe uczucie i miłość.... jest seks, kasa, d*py.. po co gadać, lepiej się ru..ać.
Pozdrawiam, głównie tych inteligentnych, co wiedzą czego i kogo szukają i co chcą osiągnąć w życiu i nie ogranicza się to do wydup..czenia paru lasek.
Oczywiste jest, że po kilku latach może pojawić się rutyna, ale wówczas znając się doskonale łatwiej o szczerą i konstruktywną rozmowę. Czego tu się wstydzić? :)
Kiedy między ludźmi są uczucia nikt trzeci nie zdoła między nimi stanąć. Dla zdrady nie ma usprawiedliwienia jak już wyżej ktoś zauważył."
Zgadzam się w 100% !!!
Dodam, że często ludzie źle się dobierają i to wychodzi po paru latach. Jak widzę po znajomych to na 10 par, może 2 są dobre.
Poza nocą jest też dzień,a widzę że ludzie sie dobierają bo ktoś jest przystojny/albo ładna, lub dobra/y w łóżku. A gdzie przyjaźń i partnerstwo ? Wspólne pasje ?
Albo po prostu pasje ! Jak człowiek ma pasje, to od razu jest ciekawszy, ma otwarty umysł, jest o czym pogadać....
Często, lecz nie zawsze, jak partnerzy są pierwsi dla siebie, to wychodzi po wielu latach, bo przychodzi ciekawość...
Pamiętajcie - na starość wygląd przeminie i zostanie charakter - to jest najważniejsze, bo wszyscy kiedyś będziemy pomarszczeni i mało urodziwi ;-) Trzeba mieć o czym ze sobą rozmawiać !!!!!
Czasem mam wrażenie, że ludzie nie wiedzą co to prawdziwe uczucie i miłość.... jest seks, kasa, d*py.. po co gadać, lepiej się ru..ać.
Pozdrawiam, głównie tych inteligentnych, co wiedzą czego i kogo szukają i co chcą osiągnąć w życiu i nie ogranicza się to do wydup..czenia paru lasek.
Masz za dużo czasu i się nudzisz, więc myślisz o głupotach.
Jeśli chcesz to zrobić to albo powiedz to kobiecie swojej, albo zostaw ją. Bo nie ma nic gorszego niż robienie w "chu.a" osoby z którą się jest parę lat. Ktoś poświęca siebie, swoje życie by być z Tobą,a Ty chcesz to zmarnować jednym zamoczeniem.
Zrób to, ale rozstań się, bo tylko skrzywdzisz ją, zmarnujesz jej lata, które mogłaby spędzić z kimś bardziej wartościowym, inteligentnym i szanującym ją, jej czas i życie.
Jeśli chcesz to zrobić to albo powiedz to kobiecie swojej, albo zostaw ją. Bo nie ma nic gorszego niż robienie w "chu.a" osoby z którą się jest parę lat. Ktoś poświęca siebie, swoje życie by być z Tobą,a Ty chcesz to zmarnować jednym zamoczeniem.
Zrób to, ale rozstań się, bo tylko skrzywdzisz ją, zmarnujesz jej lata, które mogłaby spędzić z kimś bardziej wartościowym, inteligentnym i szanującym ją, jej czas i życie.
> Ale po roku związku ... ???
WTF?
Jak to wytłumaczyć? Jestem facetem, więc Tobie powiem. Ty jej nie kochasz na prawdę. Zakochałeś się może... Może chciałeś zaspokoić cielesną ciekawość... Ale to nie jest jeszcze prawdziwa miłość.
Prawdziwa miłość mówi: "Starczy mi to co mam, wybrałem sobie tą kobietę i mówiłem jej, że ją kocham. Teraz dotrzymam swojego słowa, i nigdy go nie zmienię."
Miłość to jest proces, w który idzie się głębiej i głębiej....
To co ty masz, to jest zachcianka i brak miłości w stosunku do swojej kobiety.
WTF?
Jak to wytłumaczyć? Jestem facetem, więc Tobie powiem. Ty jej nie kochasz na prawdę. Zakochałeś się może... Może chciałeś zaspokoić cielesną ciekawość... Ale to nie jest jeszcze prawdziwa miłość.
Prawdziwa miłość mówi: "Starczy mi to co mam, wybrałem sobie tą kobietę i mówiłem jej, że ją kocham. Teraz dotrzymam swojego słowa, i nigdy go nie zmienię."
Miłość to jest proces, w który idzie się głębiej i głębiej....
To co ty masz, to jest zachcianka i brak miłości w stosunku do swojej kobiety.
Ech kobiety ! Po ślubie, nie koniecznie po dzieciach, tyjecie, chrapiecie, stygniecie, zasypiacie przed TV, do kina nie, na koncert nie, do łóżka nie, schudnąć nie, dzieci nie, przytulić nie, zadbać o siebie też nie...czym wy się różnicie od nas ? I to jeszcze nasza wina. Takie biedne ojejku.
Jak Ci kobieta lub facet utyje ze 20 kilo i nic z tym nie ma zamiaru zrobić to potem kochaj kogoś takiego tak samo jak przedtem. Porozmawiasz to się obrazi i będzie wcinać albo pociągać piwsko jeszcze bardziej z jeszcze bardziej debilnymi kolegami lub koleżaneczkami. Miłośc to największy oszust. Chodzi tylko o instynkt przetrwania gatunku.
Jak Ci kobieta lub facet utyje ze 20 kilo i nic z tym nie ma zamiaru zrobić to potem kochaj kogoś takiego tak samo jak przedtem. Porozmawiasz to się obrazi i będzie wcinać albo pociągać piwsko jeszcze bardziej z jeszcze bardziej debilnymi kolegami lub koleżaneczkami. Miłośc to największy oszust. Chodzi tylko o instynkt przetrwania gatunku.
Wydaje mi się że faceci zdradzają, bo dla nich sex z inną to "nic takiego", to tylko rozrywka, relaks, odskocznia od codziennych problemów. No może jeszcze faktycznie czasem to, że od własnej kobiety nie dostają tyle seksu ile by chcieli, albo takiego jakby chcieli. Potem wydaje im się, że nikt się nie dowie, jakoś to będzie. Ktoś tu napisał że nie są monogamistami, to chyba też prawda. Ogólnie to chyba jest po prostu wina tego, że ich popęd seksualny bierze górę nad rozsądkiem...
A co powinienem mówić?
Jeśli przez 20 lat dbasz o związek, abdarzasz swoję kobietę komplementami, a swoimi słowami i czynami sprawiasz, że czuje się wartościowa, to ona to tylko odwzajemni.
Związki gdzie jest miłość nie kończą się ot tak. Zachcianką.
Kiedy przychodzi pokusa, trzeba z nią walczyć w myślach.
Jeśli się nie zaniedbuje partnera, to miłość także trwa.
Jeśli ktoś kocha, to nie myśli o zdradach.
Ale to moje zdanie, ty możesz mieć inne...
Jeśli przez 20 lat dbasz o związek, abdarzasz swoję kobietę komplementami, a swoimi słowami i czynami sprawiasz, że czuje się wartościowa, to ona to tylko odwzajemni.
Związki gdzie jest miłość nie kończą się ot tak. Zachcianką.
Kiedy przychodzi pokusa, trzeba z nią walczyć w myślach.
Jeśli się nie zaniedbuje partnera, to miłość także trwa.
Jeśli ktoś kocha, to nie myśli o zdradach.
Ale to moje zdanie, ty możesz mieć inne...
On32 - Fajnie że jesteś szczery, ale czy naprawdę nie masz żadnych wyrzutów sumienia przy tym? Żona jak się domyślam nic nie wie o zdradzie... Nie dałoby się z nią pogadać o Twoich/Waszych potrzebach i o tym żeby coś zmienić w związku, także w seksie? Albo jeśli wszystko się już tak totalnie wypaliło między Wami to nie lepiej byłoby się rozstać i znaleźć sobie nową partnerkę życiową?