Widok

czy parking = obity samochód

Motoryzacja Temat dostępny też na forum:
Słuchajcie, czy nie macie drobnych wgniotów na karoserii swojego auta?
Są to zazwyczaj wgnioty zrobione przez ludzi, którzy nie dbaja "wychodząc lub wchodząc" do auta!

Jak z tym walczyc??


PS nie dziwie sie ludziom parkujacym na naszych parkingach, którzy zajmóją 1,5 miejsca.

Co o tym wszystkim sądzicie?
popieram tę opinię 70 nie zgadzam się z tą opinią 2
JaK MASZ Z TYM PROBLEM TO SPRZEDAJ AUTO I BEDZIESZ MIAŁ MNIEJ NERWÓW .PROSTE NIE ???
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 188
haha kolego powyzej
tego typu odpowiedzi chyba nikt nie chce ;/

proponuje przemyslec to co piszesz...
popieram tę opinię 72 nie zgadzam się z tą opinią 8
Niestety mam 7 wgiotek z czego w 3 był zdarty podkład na blasze :( Dzięki temu nauczyłem się zawodu lakiernika, bo bym na lakierowanie nie zarobił. Taki zestaw do samodzielnej naprawy składa się z:

1. benzyna ekstrakcyjna

2. papier ścierny 400

3. papier ścierny 2000

4. śrubokręt

5. pasta tempo

6. woda demineralizowana

7. szmata

8. taśma klejąca malarska

9. gazeta

10. podkład reaktywny (najlepszy jest brunox)

11. podkład epoxydowy

12. podkład akrylowy

13. lakier bazowy metallic w sprayu

14. lakier bezbarwny w sprayu



Całość kosztuje: ok 140 zł i wystarcza na usunięcie mnóstwa zarysowań.



Technologia naprawy:

1. umyć auto b. dokładnie

2. jeśli pod uszkodzonym lakierem jest rdza - zedrzeć całość śrubokrętem

3. użyć papieru 400 do szorowania gołej blachy

4. odtłuścić benzyną ekstrakcyjną

5. położyć brunox w 1 warstwie i odczekać 1 h

6. położyć drugą warstwę brunoxa i odczekać 8 h

7. lekko zmatowić papierem ściernym

8. odtłuścić benzyną ekstrakcyjną

10. położyć podkład epoxydowy i odczekać około 30 minut

11. położyć podkład akrylowy w 3 warstwach i odczekać 30 minut

12. położyć 2-3 warstwy lakieru bazowego aż zacznie lekko płynąć, ale bez zacieków

13. po 30 minutach dać kilka warstw lakieru bezbarwnego i czekać 2 tygodnie

14. namoczyć papier ścierny 2000 w wodzie demineralizowanej i porządnie spolerować lakierowane miejsce do uzyskania gładkiej powierzchni

15. dla usunięcia delikatnych rys nałożyć pastę tempo na szmatkę i okrężnymi r******i polerować do uzyskania idealnie gładkiej powierzchni.

16. po 2 miesiącach można auto myć ręcznie, nie korzystać z myjni automatycznej.
popieram tę opinię 48 nie zgadzam się z tą opinią 3
Masz autko -masz problemy
Nie masz autka -nie ma problemów
Proste nie ???
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 108
masz autko - masz wolność podróżowania
nie masz autka - wolności brak

btw. dzisiaj znowu małe lakierowanku u kumpla w garażu. Dla mnie samodzielna praca przy aucie to odpoczynek.
popieram tę opinię 42 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja mam autko ale jezdze nim racjonalnie.Jezeli mam stać w korkach i wnerwiac sie na wszystkich to wole jechać tramwajem i jestem szybciej i bez nerówo.A wam to sie w głowach poprzewracało i myślisz ze jak mam auto to jestem wolny i mozge jezdzic gdzie sie mi podoba a jerdz sobie tylko nie pisz potem temacików o tym ze są zli kiedrowcy ,że są zle drogi bo to wszystko jest przez was czyli takich bubków którym autko przeslonilo caly świat
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 29
hmm, czy to nie miało być przypadkiem o otarciach powstałych na parkingach?
popieram tę opinię 29 nie zgadzam się z tą opinią 0
To masz bardzo fajnie, że możesz jechać komunikacją miejską w racjonalnym czasie. Niestety ja z domu do pracy mam ok 90 minut komunikacją lub ~20 minut autem. Poza tym miesięczny koszt paliwa jest niższy niż suma potrzebna na bilety. Nawet dalsza podróż już od 2 osób taniej wychodzi autem niż środkami transportu publicznego, mimo tego że w Polsce benzyna jest najdroższa.
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 2
Trochę mało wiarygodne, że komunikacją jedziesz 1.5 godziny a autem 20 minut. Nie to żebym się czepiał, ale również jeżdże komunikacją z Chełu do Gdyni...co faktycznie zajmuje mi 1.5h, ale samochodem nie w ząb nie dojadę w 20minut...........no chyba, że zapierd....łbym jak akwizytor
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 17
Przykład?

Mieszkam na Wielkim Kacku, pracuję niedaleko lotniska w Rębiechowie. Obwodnicą samochodem jadę ok. 15 min. Teoretycznie na tej trasie jeździ również autobus 510, ale kursuje on dokładnie 5 razy dziennie, w godzinach ni jak nie pasujących do godzin pracy - żeby dojechać na 7.00 musiałabym wstać na autobus o 4.29, kończę pracę o 15.00 a autobus jest o 18.15 - zatem ten wariant komunikacji miejskiej odpada. Jaka alternatywa? Autobusem do Redłowa, potem SKM do Wrzeszcza i z Wrzeszcza autobus przez Słowackiego na Rębiechowo. W ramach treningu matematyki proponuję samemu policzyć ile to kosztuje i zajmuje czasu, z uwzględnieniem realnych czasów przejazdu a nie tych bzdur z rozkładów.

No i niestety auto mam też obite...
popieram tę opinię 64 nie zgadzam się z tą opinią 0
Metod jest przecież kilka:

1) na przezornego: pod marketem stawać na najodleglejszym miejscu na parkingu (zazwyczaj puste), nie jeździć do centrum ani w oblegane miejsca, najlepiej w ogóle nie jeździć a błyszczący lakier podziwiać w niedzielę w garażu.

2) na polaka: profilaktycznie zajmować 1,5 miejsca na parkingu a jeżeli takiego nie można znaleźć to przy wychodzeniu z własnego auta od razu obić te stojące po bokach. Jeżeli jedziemy sami, nie zapomnieć przejść do drzwi od strony pasażera i nimi również obić stojący z boku samochód.

3) na realistę: przejść nad tym do porządku dziennego, tłumacząc sobie że "taki life"
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie no faktycznie bez sensu mieszkając i pracując przy obwodnicy tłuc się komunikacją przez miasto (zkm+skm+zkm)....w moim przypadku to "tylko" zkm+skm.....tylko, że jak jest wypadek na obwodnicy to niestety średni czas przejazdu samochodem spada do 1.5h.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie demonizowałabym tak wypadków na obwodnicy - naprawdę sporadycznie zdarzają się takie, które blokują całą jezdnię w jednym kierunku. A nawet jak coś takiego ma miejsce to (przynajmniej na odcinku Karwiny - Matarnia) można skorzystać z alternatywnych dróg po zachodniej stronie. W efekcie przez ostatnie cztery lata nie przypominam sobie żebym pokonywała ten odcinek dłużej niż 40 min.

Ale powiem szczerze - gdyby tylko autobus 510 jeździł częściej i w jakichś sensownych godzinach to na pewno bym zrezygnowała z samochodu - taniej, można poczytać książkę, nie trzeba odśnieżać i uważać na wariatów na drodze ;)
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wypadek czy mały remoncik.....zawężenie do jednego pasa....ludzie w trójmieście nie wiedzą co to znaczy jazda na zamek.....zamiast jechać do końca zmieniają pasy 200-300 metrów przed przewężeniem a z przodu robią się 50-metrowe odstępy.....nieczęsto mi się zdarza jechać do pracy autem ale kilka razy nadziałem się na taki korek (z chełmu do gdyni głównej 1.5h)......śmiech na sali, jak poczytam wypowiedzi co poniektórych mistrzów kierownicy.....niby każdy koma o co chodzi przed kompem a na drodze dostaje małpiego rozumu.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
na przezornego , zawsze stawiam swoj samochod dalej od wejscia bo nie lubie wciskac sie na parkingach a i tak mi jakis burak przejechał zderzak ;-( no i tyle go widzieli
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzeba się przyzwyczaić. Sprzedaj samochód, nie będziesz miał problemów.
Nigdzie nie parkuj tylko pod domem to bedziesz miał jak z salonu :D

Dziękuj losowi że nie mieszkasz we Włoszech czy Hiszpanii. Tam stukają się zderzakami i normalnie przesuwają samochody na parkingu. Jeśli zostawisz na recznym to zderzak masz porozbijany że hej.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 6
stawianie auta pod domem tez nie pomaga - mi obili auto własnie pod domem (przy okazji - dziękuje sąsiadom od niebieskiej corsy)

wyjście pt "taki life" jest chyba najlepsze

ja staram sie nie parkować koło samochodów stojacych na 2 miejscach , krzywo,albo tuż przy linii rozdzielającej miejsca -wychodze z założenia ze jak ktos nie potrafi zaparkowac prosto (w pasach) to moze tez miec problem z utrzymaniem swoich drzwi.
popieram tę opinię 28 nie zgadzam się z tą opinią 2
A ja mam dwa auta, jedno stare, które mi nie żal bo już poobijane przez wciskających się super dużymi autami w małe miejsca po maluchach, oby tylko bliżej wejścia - najlepiej to jakby można było do centrum wjechać.
Staram się pilnować wsiadających dzieci, aby nie otwierały drzwi zamaszyście, ale jak mi jakiś kretyn stanie tak,że ledwo drzwi mogę otworzyć - to obijam,bo nie mam innego wyjścia - bo co czekać, aż łaskawie wróci i odjedzie?
W sumie auto służy do używania, a nie podziwienia, jednak z drugiej strony, jak ktoś ma nowy samochód i mu po lakierze przejadą, to trochę smutno:(
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 2
Czy mogłabym wiedzieć o jakiej miejscowości piszesz, z której to dojeżdżasz do Gdyni? Z CHEłU?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry