Widok

czy tak się teraz robi???

Wesele Temat dostępny też na forum:
Dostałam zaproszenie na ślub i wesele :). Super! Tylko :( ślub jest w Gdańsku, a wesele ok. 100 km za Gdańskiem i Młoda Para nie organizuje transportu. Sam sobie przyjedź i sam sobie wróć. Na dodatek jak chcesz przenocować to musisz sobie sam wykupić nocleg. Ja wszystko rozumiem, koszty takiej uroczystości są ogromne (dla mnie przynajmniej były), ale szacunek dla gości chyba się jakiś należy? Ogranizujesz wesele na zadupiu bo taniej, ale zapewnij gościom transport - to chyba podstawa. Może mi się tylko tak wydaje????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jaka prawda???? ty masz pojecie co piszesz dziewczyno????ZENADA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żenadą jak już a nie żenadom
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
annaxxxx nic nie rozumie :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sądzę, że w dobrym guście jest spytanie się gości czy mają jak dojechac na salę weselną... przecież nikt nie mówi, że młodzi mają od razu płacić za transport, można sie zorientować kto będzie samochodem i jakoś od razu połączyć gości tych co są samochodami i tych co transportu własnego nie posiadają... my też powoli robimy rozeznanie czy nasi goście będą mieli jak dojechać na ślub i wesele :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem, że można się bulwersować brakiem transportu/nocelgu dla gości, ale żeby zaraz nazywać to brakiem szacunku?:)

Ostatnio byłam na weselu gdzie młodzi zorganizowali autobus w obie strony i w drodze powrotnej nie było komu nim jechać, bo każdy z gości zorganizował sobie transport na własną rękę żeby nie robić Młodym kłopotu.
Na naszym weselu zorganizowaliśmy noclegi dla przyjezdnych gości, bo zależało nam żeby zostali na poprawinach. Rodzina mojego męża była tym zaskoczona bo u nich nie ma takiego zwyczaju. U nich nie ważne czy wesele jest 5, 100 czy 400km od domu nikt nie WYMAGA i nie ŻĄDA noclegu czy transportu. Po weselu wsiada się do swojego samochodu (nic się nie stanie jeśli jedna osoba nie wypije na weselu) i wraca do domu.
Śmieszy mnie takie podejście kiedy to GOŚCIE stawiają wymagania gospodarzom:) Jak wybieracie się do kogoś na kolację/urodziny/komunię to też macie takie ciekawe zastrzeżenia?

annaxxxxx,
tu już był podobny wątek i okazało się, że przyjezdnym gościom trzeba jeszcze zorganizować fryzjera i wycieczkę po Gdańsku. Za pół roku okaże się, że standardem jest opłacenie SPA i kosmetyczki (jeśli tego nie zrobisz to nie masz "szacunku" do gości i słoma Ci z butów wystaje:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej :) moim zdaniem Pańśtwo Młodzi powinni zapewnić przynajmniej dojazd do sali weselnej i powrót. u mnie slub i wesele było w Radomiu, wiec jakies 500 km stad. my jakos przejmowalismy sie goscmi, by zapewnic im komfort, aby dobrze sie czuli. dla rodzinki meza zapewnilismy hotel, w ktorym bylo wesele. znajomym natomiast akademik. mielismy duzo gosci z roznych regionow, ale jakos dalismy rade. do kosciola wiekszosc przyjechała taksówką. po mszy zorganizowany byl autobus, ktory zabral gosci na przyjecie weselne. okolo godziny 5 rano podstawił sie pod sale autobus by rozwiezc ludzi, mlodych do akdemika, a pozniej do centrum, skad kazdy mogl wziac taxi :) ja moze za bardzo przejelam sie wszystkim, bo jeszcze pytalam dziewczyny czy chca fryzjera... hehe... taki dobry ze mnie czlowiek :) i umowilam pare dziewczyn do salonu:) uwazam, ze w jakis sposob powinno sie pomoc gosciom, tym bardziej jesli nie znają miasta :) autobus powinien byc i juz :) natomiast nocleg w tym wypadku niekoniecznie, poniewaz to tylko 100 km :) Mlodzi powinni zamowiec autobus relacji kosciol- sala weselna, sala weseln- centrum miasta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm ja sama nie wiem jak to rozwiążemy u siebie, bo część gości będzie ze Szczecina (dla nich obowiązkowo załatwiamy dojazd i noclegi) ale większość gości będzie tu z trójmiasta, zazwyczaj są to pary i mają własne samochody, ale jeśli nie załatwimy im transportu to będzie oznaczać że średnio jedna osoba z pary nie będzie mogła pić, co w przeliczeniu wyjdzie że prawie połowa osób na weselu będzie niepijąca :P Trochę głupio.. ale odwozić każdej pary do domu też się nie da... to są trudne kwestie dla Pary Młodej do rozważenia :)

Sama się spotkałam z tym, że Para wynajęła autokar a okazało się że jechał prawie pusty bo każdy miał załatwiony transport na własną rękę :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
wprawdzie nie organizujemy slubu i wesela na 'zadupiu', ale zbieramy informacje czy taki transport jest potrzebny. Od kosciola do osrodka jest jakies 6 km wiec mysle, ze kilka taksowek zalatwi sprawe.
Jezeli natomiast organizowalabym w jakims dzikim lesie napewno byłby transport.

Twoje argumenty anaxxx sa conajmniej niepowazne...kiedys to nie bylo, kiedys to cos tam...

Owszem byl juz tutaj podobny watek. Jak zwykle chodzi o pieniadze. Jak juz ktos wczesniej wspomnial jedni wydaja majatek na pierdoly ktorych i tak nikt nie zauwazy, inni te pieniadze przeznacza na nocleg. Poza tym, ja szukajac miejsca na wesele bralam rowniez pod uwage zaplecze hotelowe i jego ceny.
Wystarczy po prostu racjonalnie pomyslec.

To zadna sztuka...zorganizowac wesele na 170 osob w taniej sali 100 km za miastem, nie ma jak dojechac, nie ma jak sie przespac (bo za drogo)....nie no po prostu swietnie pomyslane! Zero wysilku! Tak to kazdy potrafi...

Skarbek i annaxxx przyjecie weselne to nie urodziny, kolacja, czy komunia...




popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, ale po co te nerwy.. zawsze znajdzie się ktoś kto będzie miał masę problemów i mimo, iż czasy sie trochę zmieniły to pozostanie przy swoim: kiedys tak nie było...

oczywiście kiedys nie było tak, że pytało się przyjezdnej rodziny czy potrzebują fryzjera, bo z reguły jakas fryzjerka się w rodzinie znalazła, która czesała po kolei całą familię... makijażystek tez raczej nie był, bo hmmm... każdy malował się sam, a kosmetyki były wszędzie te same...

wielu rzeczy kiedyś nie było, a teraz są... zaraz ktoś zacznie się denerwować, że jakim prawem młoda para chce jakiegos potwierdzenia na miesiąc przed ślubem czy będę?? ehh... jednym słowem nie warto się denerwować... :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wy to naprawdę niczego nie rozumiecie, przeciez jak ślub jest w Gdańsku a wesele 100km od kościoła to młodzi powinni zapewnic transport w 2 strony.A jak ich nie było stać na transport to wesele mogli zrobić bliżej.Nie kazdy gość jest bogaty i ma samochód.Wescie pod uwagę , ze goście mogą byc przyjezdni np. z Krakowa itp. i nie znają Gdańska i nie mają samochodu.Przyjechali pociagiem. Moze taxi mają dojechać na salę weselną.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też nie płacę za autokar, ale już wiem, kto jedzie autem i kogo zabierze. Do tego dojdą 2-3 taxi.
Przyjazd na ślub i wesele to inna sprawa, ale wydaje mi się, że od momentu ślubu para powinna zająć się swoimi gośćmi. Co innego, jeśli wesele jest blisko, ale 100 km?, myślę, że jednak taxi tam nie dojedzie (tzn.dojedzie,ale za jakie pieniądze?). Wypadałoby zorganizować transport do lokalu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się, Państwo młodzi powinni zapewnić transport. Nie przesadzajmy, że kilkaset zł to tak dużo w porównaniu z innymi wydatkami na pierdoły. Ja od razu robiąc weselę brałam moich gości pod uwagę i wiedziałam że muszą być noclegi, żeby się wszyscy super bawili i nie myśleli o powrocie, dlatego wszystkim nocleg organizuję. Wcale mnie to drogo nie wyszło i nie myślałam że muszę tak zrobić dla mnie było to logiczne, ale jak wcześniej było przytoczone to nie kwestia KASY tylko...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wymagam noclegu i odwożenia każdej osoby pod drzwi, ale fajnie by było zorganizować powrót o określonej godz. do Gdańska
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale wywołałam burze :). Ja tylko chciałam się zapytać co sądzicie i jak widać większość Formułek się ze mną zgadza. Może to mała podpowiedź dla przyszłych organizatorek swojego wielkiego dnia.
Dobranoc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do tych, którzy podstawiali autokar po weselu - o której godzinie to robiliście? I co z gośćmi, którzy nie wytrzymywali do tej godziny? :) Wesele mamy jakieś 25 km od kościoła, a jeszcze lokal jest lekko na uboczu - do najbliższego "centrum" jest jakieś 5 minut samochodem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja powiem tak para młoda ma wiele obowiązków I uważam że załatwienie transportu i noclegu powinno być już obowiązkiem gości. Bo dziewczyny przecież nigdy same do końca nie wiemy kto będzie a za autokar, busa czy taxi należy płacić z góry a nie po usłudze od osoby. Po drugie większość gości jedzie własnymi autami bo tak jest wygodniej i warto poszukac kogoś kto ma to wole miejsce. Dla mnie zorganizowanie noclegu dla 90 osób byłoby sporym wydatkiem. Nie wydaje kasy na pierdoły czy niepotrzebne bajery tak jak niektóre wspominały. Ale wiem że moi goście są zmotoryzowani i sobie poradzą. W zaproszeniach będzie dołączona tylko adnotacja o pensjonatach znajdujących się w okolicy. Zauważcie ze nie wszędzie takie są , a wyobrażacie sobie płacić 120 zł za hotel za osobę dodatkowo. I jeszcze jedno to że wesele jest 100 km za miastem nie oznacza ze sala jest tania i byle jaka a może to sala ich marzeń inna niż wszystkie, może ich czymś zauroczyła. Proszę uważajmy ze słowami zanim obrazimy nie tylko siebie ale tą parę młodą która mogła wybrać dla siebie najbardziej IDEALNE miejsce z którym chce podzielić się z innymi. Bo sala nie musi być remizą obok kościoła aby zadowolić gości i zabrać im kłopot dojazdu. To wyjątkowy dzień i niech to para młoda decyduje jak on ma wyglądać.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uwaga cytuję annaxxxxx:
"alkochol zeczach chociasz samochud zenadom"

O wy z kimś takim dyskutujecie ?
Bez komentarza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a my mamy slub w Gdyni a wesele w Lukullusie w Gdansku.to jest jakies 30min drogi , ale autokar podstawiamy tylko spod kosciola do sali..wczoraj dowiedzialam sie ze osoby z gdyni wynajmuja sobie busa na powrot..jak widac da sie zorganizowac...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
GwiazdeczkoAniu, może i annaxxx wali straszliwe kwiatki ale wierz mi, nie jest odosobniona w swoich poglądach. Ja myślę, w tej kwestii dokładnie tak jak ona. Nie widzę konieczności organizowania transportu czy noclegów, traktuję to jako akt dobrej woli, w żadnym wypadku obowiązek, tak samo jak prezentów dla pary młodej nie traktuję jako konieczność.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie Kasieńka...:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry