Widok

czy wypada zagadnąc do faceta?

Witam wszystkie wszystkich
Wiecie naszła mnie taka refleksja, dotycząca większości z nas życia sprzed kilku lat, ponieważ większość kobiet na tym forum jest już po jakichś przejściach, są męzatki itd. a ja chciałam zapytać jak to było u was, czy jak podobał wam sie jakiś facet, to czekałyście aż on do was podejdzie, czy przejmowałyście inicjatywe??
A jak to wygląda od strony mężczyzny. Czy to dobrze jeżeli kobieta pierwsza robi pierwszy krok?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A Wy jakie macie zdanie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie się zastanawiałam. Czy jest to fair flirtować z facetem który jest zajęty. Wydaje mi się, ze jeżeli nie jest żonaty lub zaręczony to jest to można.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z Tobą, że mężczyzna który oczekuje pierwszego kroku od kobiety ma problem ze sobą i braki w męskości.
Czym innym jest oczekiwanie bycia poderwanym, a co innego akceptowanie takiego zachowania, lub przyjemne uczucie w związku z takim wyróżnieniem.

Mężczyźni lubią być podrywani dlatego że to jedna z tych rzeczy które lubią wszyscy. To ludzka rzecz być adorowanym, chwalonym, komplementowanym. Ludzie, niezależnie od płci, chcą być lubiani i kochani. To naturalne.

To błędne myślenie że to kobieta lubi być adorowana. Adorowanie to forma flirtu, wymaga dwojga. To jest jak flirt, w którym tak naprawdę obie osoby adorują. Słodzą sobie, przekomarzają się, kuszą i prowokują do kuszenia. To gra, w której obie strony muszą być jednocześnie zdobywcami i zdobyczą.

Ten popularny obraz mężczyzny myśliwego i kobiety zdobyczy też jest przejawem flirtu, postrzegania sytuacji z przymrużeniem oka. Bo czy on naprawdę jest myśliwym? bo ma łuk lub strzelbę? A może to ona jest w tym momencie myśliwym, stoi spokojnie, kusi pięknem i wciąga swą zwierzynę w pułapkę (jak mięsożerne rośliny).

W rzeczywistości, w relacjach międzyludzkich rola myśliwego i zwierzyny nie jest określona. To się przeplata. Myślisz że to Ty robisz pierwszy krok, ale to ona go zrobiła, to ona sprawiła że ją zauważyłeś w tłumie innych kobiet, ona Cię wybrała, skusiła spojrzeniem i uśmiechem. Tak myśli ona - ale zrobiła to bo? Bo coś zwróciło jej uwagę, może Twoje zachowanie, może strój, ładna buzi, sposób gestykulacji?

Nie da się określić kto jest pierwszy. Mężczyznę myśliwym czyni to że powie "cześć" jako pierwszy? Bez żartów, nic w tym męskiego:P
U nie na osiedlu w zoologicznym była papuga co mówił cześć wchodzącym do sklepu:P I zawczasu - była samiczką:d

Często facet podchodzi i mówi "cześć" ale osoba przysłuchująca się rozmowie z boku uznałaby że to kobieta prowadzi tą rozmowę.

Podryw to bardziej kwestia charakteru, osobowości, niż płci.
Tak jak są introwertycy i ekstrawertycy, tak są tacy którym podryw wychodzi łatwo i naturalnie i tacy którzy mają z tym problem.
Jeśli kobiecie spodoba się jakiś introwertyk, do tego strasznie nieśmiały, to co ma zrobić? Czekać, nie może, bo się nie doczeka. Ma go sobie odpuścić, dla zasady? Zachowania społecznego status quo?

Myślę że kobiety których uroda nie sprawia że wszyscy się za nimi obracają na ulicy, a mają wiele cech wartych uwagi i docenienie, nie mają co czekać aż facet zwróci na nie uwagi. Powinny same stworzyć sobie okazję by pokazać swoje najlepsze strony.


I odpowiadając jeszcze na Twój prowokacyjny finisz. Nie napisze tak, bo chociaż nie mam problemów z robieniem pierwszego kroku, to jestem na tyle pewny siebie, że nie czuje się miej męski dając się poderwać:)
I moje ego łechce w takim samym stopniu udany podryw, jak bycie podrywanym:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moim zdaniem, gdy mężczyzna oczekuje pierwszego kroku ze strony kobiety, wynika to wprost z jego kompleksów - ma niską samoocenę i obawia się przysłowiowego kosza.

Nie zgadzam się, że mężczyźni lubią być podrywani przez kobiety, bo to rzekomo łechce mile ich ego - większej bzdury nie przeczytałem już dawno:) Mężczyzna jest zdobywcą, samce i lubi dominować - mężczyzna słaby, powolny kobiecie lubi być adorowany, co jest przecież cechą żeńską, być adorowanym.

I tu za chwilę podkreślasz, że to co napisałeś powyżej Ciebie nie dotyczy:)
Zdecyduj się - z jednej strony napinasz klatę, a z drugiej filuternie mrugasz oczkiem i zadkiem potrząsasz. o_O
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
gdyby mnie podrywał żonaty facet czułbym się bardzo niezręcznie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, to dobrze jeśli kobieta której się podobam robi pierwszy krok. Bo przecież jeśli będzie czekać to może nigdy nie zostać zauważona.

Mężczyźni mają sporę ego i podrywanie ich działa podobnie jak w przypadku kobiet - pochlebia im;)

Odnosząc się jednak do Twojego poprzedniego wątku. Gdybym jednak był w związku, i podrywałaby mnie koleżanka świadoma tego faktu, to w moich oczach sporo by straciła.

Tak samo chyba to działa w przypadku kobiet? Co czujecie jak podrywa was facet wiedząc że kogoś macie?
Albo co czujecie gdy podrywa Was żonaty facet?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no problem jak dla mnie,możesz mnie zaczepić;-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry