Widok
od deski do deski
Podobno książka jest gruba,
ze spisem treści, przedmową i posłowiem.
Niektórzy twierdzą, że to powieść,
inni obstają przy poezji, słychać też głosy
opowiadające się za reportażem albo za zbiorową
publikacją naukową.
Nikt nie wie na pewno, jesteśmy skazani na fragmenty.
Na marginesie naszej strony przybywa komentarzy,
jednak z ciągów liter uwalniają się mity i oddychamy
głeboko.
Nie umieramy, ale pod koniec zdania zaczynamy bać się
śmierci, chociaż żaden z niej kornik - jedynie kropka.
Po prostu zostaje się na swoim miejscu.
ze spisem treści, przedmową i posłowiem.
Niektórzy twierdzą, że to powieść,
inni obstają przy poezji, słychać też głosy
opowiadające się za reportażem albo za zbiorową
publikacją naukową.
Nikt nie wie na pewno, jesteśmy skazani na fragmenty.
Na marginesie naszej strony przybywa komentarzy,
jednak z ciągów liter uwalniają się mity i oddychamy
głeboko.
Nie umieramy, ale pod koniec zdania zaczynamy bać się
śmierci, chociaż żaden z niej kornik - jedynie kropka.
Po prostu zostaje się na swoim miejscu.