Widok

depresja bliskiej osoby

Dziewczyny moze cos pomożecie bo juz wysiadam. Bliska mi osoba zmaga sie z depresją 4 lata ( 3 na lekach, podobno leczy sie u b.d. lek.)
Staram sie ją odwiedzać, rozmawiac itp. Sama mam 2 letnie dziecko ( musiało byc rehabilitowane itp. początki były trudne), mimo to jezdziłam do tej osoby bardzo czesto 2-3 dni w tyg. same wiecie, maluch w domu robi zamieszanie, mozna nie miec czasu myslec o problemach swoich, a teraz jak mowi po swojemu sama radośc;)

Wczoraj poprostu powiedziałam DOŚĆ i wyszłam od tej osoby bo nie mam juz siły na to... wiem ze nie ma innej osoby co by ja wspierała ale trafia mnie że 3 lata leczenia i zero efektu w dodatku zaraz ja będe potrzebowała psychiatry bo co się nasłucham przy tych wizytach to moje.

Wiem że nie mogę zostawić chorej samej sobie a z drugiej strony mam dość...

Mieliście podobną sytuacje, może polecicie jakiegos dobrego lek....
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Depresja stwierdzona przez lek. na Srebnikach, chyba tam sie znają ;) ja jestem przytłoczona i zmęczona. Na mój "chłopski" rozum same leki to mało.
Jaga nie mam wyjścia--- to moja matka ;(
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
na samych lekach, nie dziw się, że po 4 latach brak efektów. upoić i wyciszyć psychotropami można każdego. depresja to choroba przede wszystkim duszy, dlatego kluczem do wyzdrowienia jest psychoterapia, psychiatra jest tylko dodatkiem, czasem nawet nie trzeba leków. niska samoocena to jeszcze nie jest wyznacznik depresji, jak piszesz"zmarszczki i ubranie nie jak trzeba", jeśli ta osoba ma takie problemy, to raczej z ciężką depresja (a jak piszesz 4 lata walki to są już ciężkie przypadki) niewiele ma to wspólnego...a już na pewno tego typu problemów nie leczy się psychotropami. przede wszystkim znajdź dobrego terapeutę tej osobie. co do wspierania, to już Twój wybór. jeśli robisz to dla uciszenia własnego sumienia, nie z potrzeby serca, miłości, przyjaźni itp. powódek, lepiej odpuść. taka osoba nie potrzebuje litości. współczucia. tylko szczerej przyjaźni,wsparcia i bliskości. zaufania. inaczej wyrządzisz tylko większą krzywdę. bo przecież wiecznie nie będziesz udawać, że ci na kimś zależy?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziekuje za informacje.

Justa "terapia" to co masz na mysli ? Obecny lek. zmienia tab. tylko ( niby nowszej generacji 400zł miesiecznie na to idzie i powikłania po nich doprowadziły do kolejnego schorzenia :/)
Psycholog, praca nad swoją samooceną tez w to wchodzi ?

Poczucie swojej wartości sięga 0, tylko mówi o zmarszczkach, a to ubranie złe itp.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Psychiatrzy: Landowscy, (prof. dr hab. n. med. Jerzy Landowski od ciężkich przypadków, dr Barbara Szumilewicz-Landowska- konkretna osoba,ma podejście do pacjenta). Długo się czeka na wizytę-3 tyg. Dobry to lekarz to nie wszystko- to początek,następnie trzeba podjąć się terapii. Często nie jednej a kilku, ale warto, bo życie w depresji to ciężka sprawa, także dla bliskich osób (one tak naprawdę nie są w stanie pomóc choć ich wsparcie jest bardzo ważne). Depresja lubi powracać, ale da się ją ujarzmić. Powodzenia!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
dr. Radziwiłowicz

bliska mi osoba leczy się od ponad 7 lat ale dobrze dobrane leki pozwalają funkcjonować w miarę przyzwoicie. Oczywiście bywa ciężko ale ogólnie daje się żyć.

Polecam dr Radziwiłowicza to uznany specjalista. Przyjmuje oczywiście prywatnie ale warto, szczególnie jeśli dotychczasowe leczenie nie przynosi rezultatów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
prof. Landowski , przyjmuje w Gdyni na Wielkopolskiej.
Wyprowadził mnie po wielu latach walki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2