Widok
Zgadzam się z postem ~yv, sama mogłabym to napisać, plus jeszcze kilka złotych myśli, tyle z teorii.
Zmiana nawyków to podstawa, dlatego pomyslałam, że jak będę miała czarno na białym co i ile i kiedy to mi się to jaskoś wdrukuje pod kopułę ;P
Mam nadzieję, że nie będzie "jak zawsze"
No ale postanowiłam, kupię taki miesięczny abonament... zobaczymy
Zmiana nawyków to podstawa, dlatego pomyslałam, że jak będę miała czarno na białym co i ile i kiedy to mi się to jaskoś wdrukuje pod kopułę ;P
Mam nadzieję, że nie będzie "jak zawsze"
No ale postanowiłam, kupię taki miesięczny abonament... zobaczymy
ja schudłam 2,5 kg w miesiąc, niedużo ale też i bez specjalnych diet, ćwiczeń i wyrzeczeń tylko zmieniłam sposób odżywiania:
- ryż brązowy zamiast biały
- makaron pełnoziarnisty albo razowy zamiast zwykłego
- wyeliminowałam w ogóle ziemniaki (chyba że pieczone w piekarniku)
- pieczywo razowe na zakwasie lub chrupkie zamiast zwykłego
- cukier brązowy albo miód zamiast zwykłego
- staram się nie jeść słodyczy ale czasem się skuszę, byle nie na wieczór
- zamiast majonezu i oleju jogurt naturalny i oliwa z oliwek
- przestałam pić słodkie i gazowane napoje
- zamiast słodkich owocowych jogurtów jogurt naturalny lub maślanka
- nie używam soli bo zatrzymuje wodę w organiźmie, zamiast niej zioła
- piję dużo zielonej herbaty i herbat ziołowych
staram się też nie jeść węglowodanów po godzinie 16, tylko np. na obiad samo mięsko z warzywami lub surówką
nie ćwiczę bo wracam z pracy o 18 i nie mam czasu
nie chodzę głodna, wręcz przeciwnie - produkty pełnoziarniste są bardziej sycące ale jednocześnie zdrowsze bo mają dużo błonnika
może komuś się przydadzą moje wskazówki :)
- ryż brązowy zamiast biały
- makaron pełnoziarnisty albo razowy zamiast zwykłego
- wyeliminowałam w ogóle ziemniaki (chyba że pieczone w piekarniku)
- pieczywo razowe na zakwasie lub chrupkie zamiast zwykłego
- cukier brązowy albo miód zamiast zwykłego
- staram się nie jeść słodyczy ale czasem się skuszę, byle nie na wieczór
- zamiast majonezu i oleju jogurt naturalny i oliwa z oliwek
- przestałam pić słodkie i gazowane napoje
- zamiast słodkich owocowych jogurtów jogurt naturalny lub maślanka
- nie używam soli bo zatrzymuje wodę w organiźmie, zamiast niej zioła
- piję dużo zielonej herbaty i herbat ziołowych
staram się też nie jeść węglowodanów po godzinie 16, tylko np. na obiad samo mięsko z warzywami lub surówką
nie ćwiczę bo wracam z pracy o 18 i nie mam czasu
nie chodzę głodna, wręcz przeciwnie - produkty pełnoziarniste są bardziej sycące ale jednocześnie zdrowsze bo mają dużo błonnika
może komuś się przydadzą moje wskazówki :)
emiliana - nieeeee, nie kupuj.
ja miałam. pomijając fakt, ze ... bla bla bla - trzeba się nauczyć nawyków żywieniowych.....
ja miałam tą dietę z vitalii. zainspirowała mnie koleżanka, która podesłała mi zdjęcia koleżanki przed i po. różnica była bardzo widoczna.
mi jednak vitalia nie podeszła, bo tam w menu 3 razu dziennie - CHLEB
czyli coś co raczej mnie tuczy.
jak masz ochotę podaj mail, to Ci podeślę przykład
ja miałam. pomijając fakt, ze ... bla bla bla - trzeba się nauczyć nawyków żywieniowych.....
ja miałam tą dietę z vitalii. zainspirowała mnie koleżanka, która podesłała mi zdjęcia koleżanki przed i po. różnica była bardzo widoczna.
mi jednak vitalia nie podeszła, bo tam w menu 3 razu dziennie - CHLEB
czyli coś co raczej mnie tuczy.
jak masz ochotę podaj mail, to Ci podeślę przykład
Oj, dieta dieta...
Ja kiedys zainwestowałam w vitalię i.... na zainwestowaniu się skończyło:) Teraz postanowiłam skorzystać z dietetyczki. Na razie tydzień za mną i 2 kg do tyłu, al eni epodniecam się, bo wiem, ze przez 2 pierwsze tygodniue dużo się chudnie. A potem to max 1 kg na tydzień czyli zdrowo.
Ze swojej strony mogę bardzo polecić taką inwestycję. Zwłaszcza kobietom, które potrzebują "cerbera", ja zdecydowanie potrzebuję.
Dieta prosta, szybka w przygotowaniu i bardzo uwzględniająca to co lubimy lub nie. Ja na przykład kategorycznie odmówiłam wyrzeczenia się wina - i okazało się że się da:)
Na razie jest super, ale przede mną jeszcze 7 tygodni. Zobaczymy jak będzie dalej.
Ja kiedys zainwestowałam w vitalię i.... na zainwestowaniu się skończyło:) Teraz postanowiłam skorzystać z dietetyczki. Na razie tydzień za mną i 2 kg do tyłu, al eni epodniecam się, bo wiem, ze przez 2 pierwsze tygodniue dużo się chudnie. A potem to max 1 kg na tydzień czyli zdrowo.
Ze swojej strony mogę bardzo polecić taką inwestycję. Zwłaszcza kobietom, które potrzebują "cerbera", ja zdecydowanie potrzebuję.
Dieta prosta, szybka w przygotowaniu i bardzo uwzględniająca to co lubimy lub nie. Ja na przykład kategorycznie odmówiłam wyrzeczenia się wina - i okazało się że się da:)
Na razie jest super, ale przede mną jeszcze 7 tygodni. Zobaczymy jak będzie dalej.

