Odpowiadasz na:

Spódnica z dzianiny przebijającej zielenią

leżąca gdzieś w wielkiej stercie starych szmat jest niezwykle trudna do wykrycia, tym bardziej jeśli jednocześnie szuka jej siedemnaście rencistek. Sklep śmierdzi a ceny sa wyjątkowo zawyżane (10... rozwiń

leżąca gdzieś w wielkiej stercie starych szmat jest niezwykle trudna do wykrycia, tym bardziej jeśli jednocześnie szuka jej siedemnaście rencistek. Sklep śmierdzi a ceny sa wyjątkowo zawyżane (10 złotych za kilogram). Rzeczypospolita Polska. The republic of Poland. Trzecia RP. Świeża dostawa co poniedziałek. Wybory prezydenckie 2000. Analogia z lumpexem jest celowa i trafna.

Był tu niedawno jakiś populista małpujący sprany slogan wyborczy. Zapraszam go do dyskusji na temat tego, co SIĘ DZIEJE. Zapraszam go do lumpexu, aby wyczuł analogie, aby zobaczył tłumy wypranych i poplamionych kandydatów leżących na surowych stołach, w których przebierają stare kobiety, traktujące tą czynnośc niemal jak dawno już zapomniany sex.

Widział kiedyś kto, żeby szmaty plamiły się nawzajem? Proszę, ten niebieski sfeter ma strasznie tłustą plamę na przodzie. Stara plama nie da się tak łatwo wywabić. Wyszło w praniu? I farbuje od innych? Zielony, czerwony, czarny, biały, w krzyże, sfastyki, sierpy... Tyle wzorów a ten sam materiał.

A aktywiści Radia Rydzyk sugerują fałszerstwo! Szmaty są podrobione? Nie, tylko nie wszystkie sa oryginalne. Podobno niektóre są sprowadzane z bliskiego wschodu. I kobieta, która je waży, może oszukiwać. Dlatego wszystkie karty do głosowania zostaną przesłane prosto z urn o. Dyrektorowi, aby mógł sam osobiście policzyc głosy.

A koszula ministra bezpieczeństwa jest poplamiona! Nie pytajcie czym. Tak było z Clintonem i omal nie... Ale klienci wszystko zaakceptują, wiadomo, przecież kupują tylko tanie szmaty. Po praniu i wyprasowaniu można spróbować je nosić. Ale i tak na żadną imprezę gdzieś na mieście nikt ich nie ubierze.

zobacz wątek
26 lat temu
~miltedus (Gratka HP)

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry