Widok
Ja nikomu żadnych kąsków podrzucać nie będę.
Niech sobie sam kąska złapie, jak kąsek się przypląta.
Onegdaj operuję ja sobie w obejściu piłą łańcuchową i w pewnym momencie przez 110 dB słyszę jakieś pokrzyki. Wyłączam piłę i cóż ukazuje się moim pięknym oczom? Śliczne rudowłose stworzonko patrzy błagalnie zza płota i pyta: "Przepraszam, czy pan wie jak trafić do drogi? Kolega na chwilę się zatrzymał i ja sobie poszłam na spacer. I od dwóch godzin błąkam się po tym lesie".
I tym sposobem trzeba było wymyślić pumę.
Niech sobie sam kąska złapie, jak kąsek się przypląta.
Onegdaj operuję ja sobie w obejściu piłą łańcuchową i w pewnym momencie przez 110 dB słyszę jakieś pokrzyki. Wyłączam piłę i cóż ukazuje się moim pięknym oczom? Śliczne rudowłose stworzonko patrzy błagalnie zza płota i pyta: "Przepraszam, czy pan wie jak trafić do drogi? Kolega na chwilę się zatrzymał i ja sobie poszłam na spacer. I od dwóch godzin błąkam się po tym lesie".
I tym sposobem trzeba było wymyślić pumę.
oczywiście przeczytałam "siedzi na podjeździe" :)
a szare pantofle niech BYWAJĄ częściej a nie narzekają, o!
hmmm, czarny humor (tu Stworek po raz kolejny rozmarza się na temat rysunków Gary'ego Larsona. Facet jest moim mistrzem :))
a szare pantofle niech BYWAJĄ częściej a nie narzekają, o!
hmmm, czarny humor (tu Stworek po raz kolejny rozmarza się na temat rysunków Gary'ego Larsona. Facet jest moim mistrzem :))
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.