Re: do Ponury
Czy doprawdy nie rozumiesz,że dziecko to nie radio które można wyłączyc.Są momenty że płacze i nie można go w żaden sposób uspokoic. No chyba,że Ty w tej sytuacji przydusisz go...
rozwiń
Czy doprawdy nie rozumiesz,że dziecko to nie radio które można wyłączyc.Są momenty że płacze i nie można go w żaden sposób uspokoic. No chyba,że Ty w tej sytuacji przydusisz go poduszką lub ogłuszysz.
Nie widzę tylko czubka własnego nosa i nie raz przepraszałam sąsiadów za płacz mojego dziecka w nocy,na szczęście są wyrozumiali i nikt nie robił mi uwag z tego powodu ani nie wzywał policji.
"to moze ludzie z dziecmi powinni wyprowadzic sie do domku zdala od sasiadow. "
Zdecydowanie jednak Ty skoro nie potrafisz mieszkac w grupie i dostosowac się a to jasno wynika z Twoich wypowiedzi.
anka - chciałabym abyś wróciła do tej rozmowy wtedy gdy sama będziesz miała dzieci,na razie rozmowa na ten temat z Tobą jest bezcelowa.
zobacz wątek