Re: do Ponury
Acha i tak dla jasności ja absolutnie nie popieram złoszczenia się na sąsiadów, którzy mają chore i płaczące dzieci, to jakiś prymitywny odruch upominać matkę, której dziecko płacze. Jest różnica...
rozwiń
Acha i tak dla jasności ja absolutnie nie popieram złoszczenia się na sąsiadów, którzy mają chore i płaczące dzieci, to jakiś prymitywny odruch upominać matkę, której dziecko płacze. Jest różnica między niesfornym 7 latkiem, który wali we wszystko co popadnie (tu jestem zdania, że należy dzieci uczyć kultury od małego bo potem wyrosną na głośnych sąsiadów :-) a maleństwem, które płacze bo ząbkuje.
zobacz wątek