Re: do Ponury
gg- nie mialam na mysli imprez urodzinowych itp,bo to uwazam zupelnie normalne:)
Ciekawe cos bys powiedziala na:
-wieszanie prania nieodwirowanego po to,zeby sasiad na dole...
rozwiń
gg- nie mialam na mysli imprez urodzinowych itp,bo to uwazam zupelnie normalne:)
Ciekawe cos bys powiedziala na:
-wieszanie prania nieodwirowanego po to,zeby sasiad na dole mial zalaną balustrade
- sprzątanie klatki schodowej o 7 rano oczywiscie w taki sposob by jak najczesciej obijac miotłą o poręcze na klatce:P
- chodzenie po mieszkaniu w kapciach nie typowo domowych lecz na obcasie po to,by wkurzyc sasiada na dole(oczywiscie chodzenie jest caly dzien non stop)
- walenie w drzwi (moje oczywiscie),zebym nie zmywala naczyn o 21 bo brzędk szklanek przeszkadza a ją(zlosliwą malpe moja sasiadke z gory)główka akurat boli....:P
A juz szczytem bylo kilka miesiecy temu spotkanie mnie na klatce schodowej i stwierdzenie,ze moje dziecko wyje pol nocy.Owszem wylo,bo ząbkowalo.Odpowiedzialam,ze to tylko dziecko i nie robi tego zlosliwie.
Odpowiedz malpy:"to nie dziecko,to bękart"
Zatkało Cię?
Z taką sasiadeczką to ja zrobilam szybko porządeczek.Zglosilam sprawe na policje za oszczerstwo.Nawet przyjechali,ostrzegli.oczywiscie małpa sie zarzekala.
Od tego czasu jest duzo wiekszy spokoj,bo wie,ze przy kolejnym takim wybryku czeka ją sprawa w sądzie.
Z resztą sasiadów zyjemy jak jedna rodzina.Znamy sie od ponad 20 lat:)
zobacz wątek