Widok

do mam dzieci żłobkowych

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
rozważam posłanie rocznego dziecka do żłobka

powiedzcie drogie mamy w jakim wieku Wasze pociechy poszły do złobka? jak mineły pierwsze dni? jak wpłyneło to na dzieci?

wszelkie sugestie mile widziane :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki dziewczyny

właśnie wróciłam z tego przedszkola i ZA JE BI STE !!!!!!! cena i jakosc ida w parze (850 + jedzenie)
coprawda bylam w porze gdy cala gromadka spala ale cóz - nie spały 2 sztuki po ok 7 miesiecy każdy - byly szczesliwe

zalety złobka wg mnie:
- rozwoj
- nauka
- przebywanie w grupie dzieci
- zabawy, zajecie , rytmika, angielski
- nocnikownie
- pewnosc ze niesprzedadza dzieckaza granice na organy
- pewnosc ze sie nim zajmą
- każda opiekunka patrzy sobie wzajemnie na rece wiec nie ma strasznej krzywdy - np. bicia
- pani dyrektor - superrrrr

Dziecku sie podobało, szła z paniami - ale jak zniknelam za rogiem to odrazu alarm i szkunie mamy wiec pewnei na poczatku bedzie megaaaaaaaaaaaaa placz

jedyna wada : CHOROBY - zobaczymy musze chociaż spróbowac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie tym się pocieszam tym bardziej że obok Blanki u drugiej pani opiekunki była dziewczynka która strasznie płakała przez ząbkowanie i Blanka na nia parzy ła wyciągała rączki i dziamotała... ale się nie rozpłakała....to co mnie przeraża to choróbska i ząbki które zaraz zaczną wychodzić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja córa poszła do żłobka jak miała rok i 2.5 miesiąca. Dwa razy była z nami: raz na 15-20 minut, byliśmy tylko my i pani dyrektor. Hania obejrzała wszystkie kąty, byłą zainteresowana. Drugi raz: byliśmy po tygodniu czy dwóch, na spotkaniu gdzie byli inni rodzice i dzieci + panie opiekunki. Poszliśmy porozmawiać z panią dyrektor na jakieś pół godziny, mała bawiła się z paniami, była grzeczna i nie płakała. Po kilku dniach zostawiliśmy ją na próbę na kilka godzin, bardzo jej się podobało. Przez 3 miesiące chodziła 2-3 dni w tygodniu na około 8 godzin, od początku listopada chodzi już 5 dni w tygodniu. Po powrocie do domu była bardzo "tulaśna", ale poza tym wszystko było w normie. Fakt, że moja córa jest specyficzna, nie panikuje i nie płacze, szybko adaptuje się do nowych warunków i nie boi się ludzi, np. mogłam ją zostawić u koleżanki i tak się zajęła zabawą że nie zauważyła że wychodzę i się z nią żegnam :) Pomimo tego że ona to dobrze znosiła, było mi i tak strasznie smutno, dlatego zdecydowaliśmy żeby mąż ją zostawiał i odbierał. W sumie tak jest wygodniej z powodu naszych miejsc pracy, ale i mi jest lżej :) Czasem są dni, że Hania chce rano posiedzieć kilka minut u taty na rękach, a codziennie jest tak, że wita się z tatą po południu, po czym wraca do sali i nie chce wyjść do domu. Jest trochę płaczących dzieci, ale panie mówią, że to trwa chwilę, najgorszy jest pierwszy moment.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sorry ale ja nie kumam jak mozna dziecko zakatarzone puszczac do złobka
tak mysli wiekszość rodziców i dzieci ciagle choruja .Gdyby kazdy pilnował by podziebione dzieci nie chodziły do żłobka to mniej byłoby infekcji

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
madziara rozumiem ale pociesz sie że jej sie podobała pierwsza wizyta .

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak chodzi z katarem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziewczyny, mój starszy synuś chodził do złobka i chorował co 3 tygodnie jesienią i troche żadziej zimą i wiosną. Przeziebienia + grypy żołądkowe:-( Teraz od sierpnai chodzi do przedszkola i prawie nie choruje. Jedno przeziębienie do tej pory. Warto więc było przemęczyć się w żłobku:-)
Co do zaklimatyzowania się... Mały miał 16 m-cy jak poszedł do złobka. Początek był koszmarny. Płakał, a ja razem z nim (tyle ze ja w ukryciu). A w drugim roku uwielbiał swój złobek. Duzo się nauczył, już tydzień po tym jak poszedł do złobka pierwszy raz zjadł zupkę łyżeczką. A i z pójściem do przedszkola nie było żadnych problemów.
Mały poszedł do żłobka po prawie rocznej przygodzie z opiekunką. Zdecydowanie lepszy okazał się żłobek, nie mówiąz już o finansach:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agitka ale zaprowadzasz z katarem do żłobka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zuzia poszła do żłobka jak miala 10miesiecy
nie było najmniejszego problemu z aklimatyzacja, ona jest bardzo otwarta i nie boi sie ludzi do tego stopnia ze jak maz po nia wraca to ona nie chce wracac do domu :)
widze ze jest usmiechnieta ze ciagnie ja do zlobkowych cioć :)

pewnie ze choruje, co jakis czas ma katar ale nigdy nic powaznego
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
na niezapowiedzianej inspekcji byliśmy tylko i wyłącznie dlatego że żłobek działa od niedawna i nie mieliśmy nawet kogo zapytać jak tam jest więc jak zapisywaliśmy małą to mówiliśmy pani dyrektor że jak się rozkręcą to wpadniemy zobaczyć jak im idzie .....( ja nazwałam to inspekcją ale nikt tam nie wszedł i nie przeprowadzał śledztwa)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nasz synek chodzi do Ecoludka w Małkowie, to wspaniały żłobek, jesteśmy bardzo zadowoleni. Mały miał 1,5 roku jak pojawił się w złobku ale było tam też dziecko 0,6 m-ne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MOIM ZDANIE PRZESADZASZ...WSZEDZIE SA CHOROBY. ALE MAM PYTANIE PO CO TA NIEZAPOWIEDZIANA INSPEKCJA-NALOTY RODZICOW MOWIA SAME ZA SIEBIE- NIE UFAJA- WIEC NIECH ZOSTANA Z DZIECKIEM W DOMU.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
no właśnie i jeszcze to choróbska...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antek poszedł do złobka jak miał 12 miesięcy.Straszne były pierwsze dni, straszne ale dla mnie :)) synek tylko na początku troszkę popłakiwał ale trwało to podobno chwilkę. jak widział dzieci i zabawki to się grzecznie bawił.teraz ma swoją ulubioną pANIĄ Mirkę,którą jak widzi przez szybkę to wali łapkami w drzwi żeby mu szybko otworzyła :) przezte 5 miesięcy pobytu w żłobku nauczył się załatwiac na nocnik, pić z kubeczka, jeść samodzielnie, sprzątać zabawki,zasypiac w ciagu dnia nie tylko w wózku.
jedynym minusem są choroby-no bardziej przezibienia-teraz jest lepiej ale na poczatku 3 dni w złobku tydzień w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
załamana tym że MUSZĘ zostawić Blankę...i niestety wrócić do pracy przez to mi psycha siada...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale czym jesteś załamana ?
bo nie bardzo rozumiem

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem załamana... dziś byłam na niezapowiedzianej inspekcji w żłobku bo mała ma tam iść od 1 marca, panie są miłe wszytko jest ok, jest ciepło przytulnie panie są bardzo fajnie ale cholera serce mi się kraje...moja młoda dziś 1 raz była u pani opiekunki na rękach śmiała się gadała do niej po swojemu no ale my byliśmy w pobliżu...niby nie przyjmują dzieci z katarem i kaszlem....na pewno pójdę do lekarza i zapytam o coś na odporność...ale już się boję co to będzie tym bardziej że ząbki idą,..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jeżeli chodzi o chorowanie to faktycznie masakra - pierwsze pół roku ciągle oskszela. Dzieciaki ogólnie chdza w żłobku zasmarkane i kaszlące. Mimo iż Panie zwracają uwagę rodzicom to i tak dzieciaki prychają. Moja kaszle już 3 tydzień i nic nie pomaga. Też ją posyłam bo nie mogę wiecznie siedzieć w domu na zwolnieniu bo moje dziecko pokasłuje jak 80 % innych dzieciaków.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja córcia poszła do żłobka jak miała 6 miesięcy. Na początku wszystko było ok ale kak zdała sobie sprawe że ją tam zostawiam czyli ok 8 miesiąca to beczała co rano. Jak tylko wychodziłam to odpalała megasyrene. Trwało to prawie miesiąc. Teraz jest super - mała czasem nawet do domu nie chce iść.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja akurat wole zlobki, cho moja od 2 tyg.chodzi do opiekunki tzw.childminderki z polecenia, sprawdzonej itp, jak prowadze to placze bardzo, ale musze zostawic, wiem ze chodzi z nia na grupy w zlobkach, wiec jest kontakt innymi dziecmi, sama ma dzieci w wieku szkolnym itp, zlobki na razie odpadaja, bo sa otwarte od 8, a ja potrzebuje od 7. dalej planuje dziecko zapisac do zlobka za rok, choc moze szybciej zobaczymy. mloda ma rok i miesiac i zostawiam ja na 10h dziennie 5 dni w tygodniu, wiem , ze to duzo, ale taki mam etat...

choroby trzeba przejsc...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

do góry