Widok
no fakt moja wypowiedz nieco nieskladna, bo mi dziec na rece wisial,
chcialam napisac ze w zyciu nie zaryzykowalabym nie szczepienia na polio, bo wlasnie dzieki tej chorobie ojciec mojej kolezanki ma obunożny niedowład, gdyby byly wtedy szczepionki to by chodzil a tak to wózek na całe życie.
wzw wiekszy problem od HIV, bez wątroby ciężkie życie, a nie tylko w szpitalu mozna sie zarazic.
chcialam napisac ze w zyciu nie zaryzykowalabym nie szczepienia na polio, bo wlasnie dzieki tej chorobie ojciec mojej kolezanki ma obunożny niedowład, gdyby byly wtedy szczepionki to by chodzil a tak to wózek na całe życie.
wzw wiekszy problem od HIV, bez wątroby ciężkie życie, a nie tylko w szpitalu mozna sie zarazic.
hahaha
bawi mnie jak ludzie piszą o powikłaniach poszczepiennych na podstawie:
- do ojciec kolegi miał
- bo sąsiadki bratowej ktoś tam
Jeśli na tej podstawie ktoś nie szczepi dzieci to czysta głupota i tyle.
Warto poczytać naukowe! opinie na ten temat, i na tej podstawie podejmować decyzję.
Na świnkę i różyczkę się nie umiera, co najwyżej jest się bezpłodnym i głuchym kaleką, ale na odrę dzieci niestety umierają - i o to możecie zapytać swoich pediatrów.
Gdyby naszych rodziców i po części nas nie zaszczepiono na czarną ospę to nadal by ludzie na nią umierali- a tu proszę - CAŁKOWICIE WYELIMINOWANO tę chorobę - dzięki masowym szczepieniom.
A firmy farmaceutyczne- wiecie, ja myślę, że oni więcej zarabiają na naszym leczeniu niż na szczepieniu, mówię tu w odniesieniu do szczepień które eliminują choroby a nie tych które zmniejszają ryzyko jak np. szczepionka na rota.
Szczepić - nie szczepić oto jest pytanie
bawi mnie jak ludzie piszą o powikłaniach poszczepiennych na podstawie:
- do ojciec kolegi miał
- bo sąsiadki bratowej ktoś tam
Jeśli na tej podstawie ktoś nie szczepi dzieci to czysta głupota i tyle.
Warto poczytać naukowe! opinie na ten temat, i na tej podstawie podejmować decyzję.
Na świnkę i różyczkę się nie umiera, co najwyżej jest się bezpłodnym i głuchym kaleką, ale na odrę dzieci niestety umierają - i o to możecie zapytać swoich pediatrów.
Gdyby naszych rodziców i po części nas nie zaszczepiono na czarną ospę to nadal by ludzie na nią umierali- a tu proszę - CAŁKOWICIE WYELIMINOWANO tę chorobę - dzięki masowym szczepieniom.
A firmy farmaceutyczne- wiecie, ja myślę, że oni więcej zarabiają na naszym leczeniu niż na szczepieniu, mówię tu w odniesieniu do szczepień które eliminują choroby a nie tych które zmniejszają ryzyko jak np. szczepionka na rota.
Szczepić - nie szczepić oto jest pytanie
My nie szczepilismy Mjaki ze względu, na wczesniactwo, niska mase urodzeniowa, hipotrofię, torbielki w mozgu, drzenia konczyn, nasza nurolog powtarzala ze jak bedzie trzeba zaswiadczeni to wypisze, i z przychodni dzwonili jakos jak Majka miala 6 m-cy, ale powiedzialam ze byla wlasnie chora i miala antybiotyk, dal spopkoj na jakis czas a jak miala jakies 8 m-c wyslali pismo o pilny kontakt w sprawie szczepienia, z tylu jakies paragrafy, ale wezwanie mialo stary druk, teraz to chyba oni powoluja sie na paragraf co mowi o jakism obowiazku obywatelskim czy cos, nie do konca sie wglebialam, bo w koncu poszlismy po to zaswiadczenia do neurolog i mielismy z glowy, gdy Majka miala 11 m-cy poszlismy na pierwsze szczepienie (6w1, mielismy zasiadczenia na darmowe oczyszczone ale to trzy wklucia i w kazdym wkluciu po ok 0.5 ml bazy ktora moze uczulac a majak jest mega alergikiem, w 6w1 jest lacznie niecale 0.5 ml), strasznie sie balismy, bo dziecko z obciazeniami i sie naczytalam, no ale poszlo bez echa, ale teraz zdecydowalismy ze nie bedziemy szczepic po 6 tyg i jeszcze raz po 6, tylko co 9-10 m-cy dawki przypomonajace do 3 r.z., bo dziecko juz nabywa odpornosci, generalnie zrobilismy te szczepienia bo mielismy zawsze mega stracha jak mielismy isc do szpitala, teraz to pewnie na wiosne Majka zacznie jesc piach i inne ciekawostki to akurat bedzie odporna. Nasza peditara powiedzial zebysmy zastanowili sie jeszcze nad pneumokokami jakby do zloka lub przedszkola potem miala isc, ale chyba pozostaniemy tylko z tymi przypominajacymi.
To trudna decyzja, do dzis nie wiej czy dobrze robilismy i robimi, od tak dylemat jakich wiele
To trudna decyzja, do dzis nie wiej czy dobrze robilismy i robimi, od tak dylemat jakich wiele
Całkiem przypadkowo ktoś niezalogowany wchodzi na nasze forum i podaje link do strony z "prawdziwymi historiami" osób, które zmarły, bo nie były szczepione. Jest tam choć jedna historia o dziecku, które zachorowało na pneumokoki, chociaż było szczepione? Bo w szpitalach jest ich niemal tyle, co nieszczepionych.
Mam taki "Poradnik dla rodziców", sponsorowany przez firmy farmaceutyczne, po lekturze którego uwierzyłam, że świnka jest niezwykle groźną chorobą, którą mało kto przechodzi żywy.
Mam taki "Poradnik dla rodziców", sponsorowany przez firmy farmaceutyczne, po lekturze którego uwierzyłam, że świnka jest niezwykle groźną chorobą, którą mało kto przechodzi żywy.
