Widok
Tajemnicą poliszynela jest, że gros pracownic BOMI świadomie i umyślnie lekceważyło klientów sieci, było aroganckie i wręcz bezczelne - to miał być rzekomo ich sposób na wymuszenie (sic!) na zarządzie podwyżek i lepszych warunków socjalnych. Te pracownice, w swej bezgranicznej tępocie, doprowadziły takimi działaniami do tego, że klienci zaczęli uciekać z BOMI. Przykład? Poczytaj sobie na tym forum opinie klientów na temat obsługi w sklepach BOMI.
Zatem uprawnioną jest teza, że przyłożyłyście rękę do upadłości swojej firmy - na głupotę nie ma lekarstwa.
Zatem uprawnioną jest teza, że przyłożyłyście rękę do upadłości swojej firmy - na głupotę nie ma lekarstwa.
Właśnie zaczęłaś odpowiadać^^ Trzeba było działać, gdy był na to czas...a skoro wątpliwie pojmowana "solidarność" z koleżankami była ważniejsza, to pretensje miej do tychże właśnie (i do siebie)
To że nie masz sobie nic do zarzucenia nie zmienia faktu, że spółka BOMI idzie na dno, a Ty razem z nią...oraz z tymi, którym tak bardzo zależało na kłopotach własnej firmy.
To że nie masz sobie nic do zarzucenia nie zmienia faktu, że spółka BOMI idzie na dno, a Ty razem z nią...oraz z tymi, którym tak bardzo zależało na kłopotach własnej firmy.
A czemu bez komentarza? Tak mnie wkurza ta sprawa z BOMI, że aż mną trzęsie.
Żona jednego z moich pracowników pracuje(owała) w BOMI od początku istnienia tej firmy, więc informacje mam z pewnego źródła. I co z tego, że się starała, ciężko pracowała, jak przez parę tępych bab teraz zostaje bez pracy.
Będę komentować, ile będę chciał.
Żona jednego z moich pracowników pracuje(owała) w BOMI od początku istnienia tej firmy, więc informacje mam z pewnego źródła. I co z tego, że się starała, ciężko pracowała, jak przez parę tępych bab teraz zostaje bez pracy.
Będę komentować, ile będę chciał.