Widok

dziecko wypina się z fotelika samochodowego

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny moje dziecko nauczyło się wypinać z fotelika samochodowego. Jest to o tyle niebezpieczne, że wypnie się zaczyna biegać po samochodzie , ja w popłochu zatrzymuję się i zapinam go, po czym sytuacja powtarza się kilka razy. Jestem cała w strachu jak z nim jeżdżę. Czy widziałyście może jakąś blokadę na pasy, zabezpieczenie przed rozpięciem, jakiś dodatkowy pas...? Coś co by uniemożliwiło dziecku wypięcie się z fotelika?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Agatha dokładnie o tym pomysłałam, że żeby szybko przypiać dziecko będę się zatrzymywać, szukać trójkąta, wychodzić z samochodu, liczyć jeszcze odpowiednią ilość kroków żeby we właściwym miejscu ustawić trójkąt i hmmm zostawić dziecko samo w samochodzi czy może z dzieckiem na ręku spacerować po obwodnicy ehhhh

Popytam jeszcze w mama i ja tak jak radzisz. Mysłałam właśnie o czym bezpieczym, nie utrudniającym szybkiego wypięcia dziecka w razie czego odpukać. Może rzeczywiście jakiś stoliczek żeby przysłonić ten przycisk. Dobry pomyśl, musze się rozejrzeć.
Dziękuję za rady.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spytaj na forum fotelikowym, jak oni nic nie wymyślą to raczej nikt nie wymyśli :)

http://forum.gazeta.pl/forum/f,97434,Foteliki_Samochodowe.html

tylko podaj pełną nazwę fotelika
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No o blokadzie drzwi dowiedziałam się dopiero wczoraj :)
Mąż zabrał siostrzeńca na jakiejś gównianej podkładce, bo oni nie przywiązują uwagi do fotelika.
Lena w swoim na środku, on na tym szicie przy drzwiach. I po drodze otworzył im drzwi. Dobrze, że ktoś obok siedział i szybko zareagował bo tragedia by się stała...
I tak oto się dowiedziałam, ze drzwi można blokować :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego Janek jeździ ze mną tylko z przodu!
Potrafił odpiąc pasy, i sobie odblokować szybę .

Z przodu od razu reaguje, zapinam i mówie,że nie wolno!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
własnie :-) to chyba najlepsza opcja bo jednocześnie mozesz spokojnie zareagowac a dziecko poprostu uczy się , że w aucie musi siedzeć spokojnie w foteliku ..i musi ciebie sluchać :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, gdybym miała tak sprytne dzieci, to od dawna woziłabym je w foteliku Cybex Pallas, tam ten pancerny stolik powinien je skutecznie zablokować :)
Ja się boję wozić na przednim siedzeniu, czołówka i po dziecku :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niby tak.
Ale jak CI się odepnie i będzie spacerowało po całym siedzeniu, to Ty możesz nagle zrobić ruch, który spowoduje wypadek.
A i przy uderzeniu, dziecko frunie, tak samo, jak i na przednim siedzeniu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co jak z tyłu ktos na ciebie najedzie ??? z przodu masz silnik to trochę pochłonie energię ale z tyłu to jest kompletna pustka ....tylko siedzenie tyllne ...jezdząc juz kilka lat częsciej mialam przypadki ze kltoś o maly wlos by nie wyhamował za mną ...takiego ze ktoś by jechał na czołowkę to nie miałam na szczęście ..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z moich bliskich znajomych dwoje już zginęło, w dwóch różnych czołówkach. Na fotelik jestem w stanie wydać każde pieniądze, choćbym do gara nie miała co włożyć. Na Waszym miejscu miałbym Cybexa Pallasa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Rybalon, ale jak ktoś Tobie wjedzie w tył, to są inne siły niż jak ktoś wjedzie w ciebie czołowo
W tył - prędkość wjeżdzającego, czołówka - suma twojej i jego prędkości. O wiele większe szanse na przeżycie dziecka chronionego na plecach przez fotelik na tylnej kanapie niż w foteliku na przednim siedzeniu przy czołówce
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tam uważam , że ogólnie jeżdzenie do przyjemnych i bezpiecznych teraz nie nalezy i gdzie by dziecka nie posadzić zawsze będzie żle ...ja jednak zawsze bardziej bałam sie ew. uderzeń w tył własnie dlatego , ze tam z tyłu nic nie ma i narażony jest najbardziej fotelik z dzieckiem .
Co do czołówek to tak czy siak kibel :-( staram się jezdzic tak jakby wokół mnie jezdzila kupa nieobliczalnych ludzi niestety trzeba uważać i wiele sytuacji przwidywac i zdejmowac nogę z gazu ...lepiej 7 razy przyhamować moze czasem niepotrzebnie niz o 1 raz za pózno czy za mało ...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja córeczka z kolei nie wypina się z całego fotelika, ale oswabadza rączki od pasów. Przedwczoraj mocniej zaciągnęłam pasy, a i tak znajduje sposób, żeby wyjąć rączki...
Też nie wiem, co zrobić :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co znaczy "mocniej"? Ściągnęłaś tak mocno, jak jest niżej opisane?

BeSafe radzi, aby pomiędzy dzieckiem a pasem uprzęży zachować luz nie większy niż szczelina pozwalająca na włożenie dwóch palców.

Firma Britax zaleca, aby uprząż była napięta tak mocno, żeby nie dało się wykonać tzw. testu ?skubnięcia? (ang. pinch test) barkowego pasa uprzęży.

Firma Dorel - producent fotelików marki Maxi Cosi zaleca, żeby pomiędzy uprzężą a ciałem dziecka nie było więcej miejsca niż 1 cm ( maksymalnie tyle, aby można było włożyć jeden palec pod uprząż).

Eksperci serwisu fotelik.info doradzają zaś, aby pasy uprzęży fotelika były naciągnięte maksymalnie ciasno. Tak mocno, jak to tylko możliwe. Dzięki takiemu zapięciu, siły działające na dziecko podczas zderzenia będą minimalne, a dziecko nawet z wypadku z dachowaniem ma szansę wyjść bez poważniejszych obrażeń.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam taki sam kłopot jak yecath, synek przeciska rączki i zostaje bez pasów, mało tego zabiera się za otwieranie drzwi, raz nie zadziałała blokada i je otworzył w trakcie jazdy :(
syn ma 2 lata a ja chyba będę musiała jak za dawnych czasów siedzieć z nim z tyłu i go pilnować !!! paranoja :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas Tośka chce po prostu przejść do braciszka, który jest po drugiej stronie...

Spróbuję jeszcze ciaśniej zacisnąć pasy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia, moja też kombinuje i jak jej nudno to próbuje wyciągać ręce, ale mam ją na oku cały czas i jak tylko widzę w lusterku to mówię jej że nie wolno bo wypadnie :).
Póki co skutkuje i słucha
Ale to jak prowadzę ja, bo jak jedziemy gdzieś z Mężem to siedzę zawsze z nią z tyłu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mysle ze trzeba sie zglosic do producenta bo moze akorat jakies sprezyny popuściły czy cos bo pierwszy raz slysze o takim przypadku.

moze pomogloby cos takiego jak X-lander Xa(2010) ma w szelkach oslonki na klamry, latwo sie nie odpina , ale nie jest znowu trudne dla nas czy ratownikow do odpiecia(na mocne zatrzaski)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia, Tośka się niestety nie słucha... I z premedytacją mówi "nie chcę pasków".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yecath to moze posadz ich blizej :) moi siedzieli tak od poczatku obok siebie , teraz Gosik jezdzi nadal tylem ale musialam ich rozsadzic bo nogi w buzie wciska braciszkowi :) "do wachania"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zmień fotelik....
Moja siostra też jeździ z dzieckiem, które się wypina... koszmar, nie wytrzymałabym tego dłużej niż dzień.... przecież to niebezpieczne na każdej linii.

Ja miałam foteliki 9-18 Ramatti, dzieci nigdy się nie wypinały, a zapięcie jest super....... ja sama musiałam włożyć sporo siły, by je odpiąć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0