Re: dzień dobry
Co do grup paramilitarnych to rzeczywiście ludzie są nieziemscy. Na 22. Harpaganie w Kwidzynie szedłem sobie przeciętnym tępem, jakieś tam 5km/h więc nie za szybko. Na polnej drodze wyprzedza nas 2...
rozwiń
Co do grup paramilitarnych to rzeczywiście ludzie są nieziemscy. Na 22. Harpaganie w Kwidzynie szedłem sobie przeciętnym tępem, jakieś tam 5km/h więc nie za szybko. Na polnej drodze wyprzedza nas 2 kolesi w moro od stóp do głów, na nogach oczywiście desanty czy coś podobnego. Z pogardą na twarzy mijają mnie i pocinają do przodu. Minęła może godzina, jeden z nich tyłem wchodzi pod górkę z pomocą 2 kijków, bynajmniej nie trekkingowych:). "Noga nawaliła" usłyszałem, więcej niestety nie udało mi się go spotkać, a szkoda, ciekawe jak daleko się dowlókł.
pozdrawiam CIę Żołnierzu jeśli to czytasz:)
zobacz wątek