Widok

egzaminy w pord gdańsk

PORD Gdańsk Temat dostępny też na forum:
Masakra. Sami egzaminatorzy robią taką atmosferę, ze idzie się ja na ścięcie. Wprowadzają terror pyschiczny. Traktują ludzi jako debilów Jet to najbadziej sjkorumpowana grupa zawodowa. Egzaminator może oblać za wszystko, zależy to od jego widzimisię. Ciekaw jestem czy oni sami jeżdzą tak dobrze. Raczej wątpie. Wystarczy popatrzeć jak wyjeżdzają z parkingu. Masakra. Trzeba by rozpedzić to całe towarzystwo. Poziom ich wiedzy jest beznadziejny. Ja zdaje na zawodowe prawko i nie mogę zdać, bo czepiają się szczegółów. Mam na rozkładzie setki tysiące kilometrów. czyli potrafie jeżdzić, a tutaj nie mogę zdać. Ostatnio psęudo egzaminator - tylko szukał okazji do oblania. Pzyczepił się. że z późno zmieniłem pas - zmieniłem zaraz po jego poleceniu.
Ich wiedza i podejście do kursantów powoduje ogromny dla każdego stres. Ludzie przy nich czuja sie jak głupki, bo tak poniżają kursantów. A to jest karalne i grozi za to sprawa karna. Czy mamy odpowiadać na to samo. Wtedy to większość egzaminatorów będzie miała sprawę karną. Widać , że to dyrekcji PORD odpowiada. Zdanie za pierwszm czy drugim razem to jest tak samo jak wygranie w totka. Ale PORD ma to gdzieś, bo muszą sobie zarobić na premię i inne bzdury. Niech kursanci zdają sobie po 10 razy - i niech płacą. Bo my jestesmy najważniejsi - i jak chcesz mieć prawo jazdy musisz przejść przez piekło
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 7
Panie kursancie. To prawda, ze niektórzy egzaminatorzy to paniska i buce do kwadratu, ale tak jest w każdej grupie zawodowej. Wśród kierowców zawodowych również!. Już w tej chwili, -po wykrytych wcześniejszych przekrętach-, chyba już nie najbardziej skorumpowana grupa zawodowa, co może dla Pana nie jest obecnie najlepszym rozwiązaniem. Egzaminator nie może oblać za wszystko, a jedynie za błędy wymienione enumeratywnie w zarządzeniu... Trzeba przeczytać, nauczyć się i nie dać sobą pomiatać! Czy jeżdżą dobrze? Pewnie, że nie jeżdżą przepisowo, ale wynika to raczej nie z ich niedoświadczenia, a typowo polskiej mentalności. Proszę nie pisać o poziomie ich wiedzy, gdyż to Pan nie posiada wiedzy, ile taki człowiek musi wkuwać do łba, zanim przystąpi do egzaminu państwowego na egzaminatora. Proszę też nie chwalić się setkami tysięcy kilometrów, gdyż to jeszcze nie o wszystkim świadczy. Znam osobiście kilku młodych ludzi, którzy C+E lub D zdali za pierwszym razem i nie mieli setek tysięcy kilometrów. Może jednak z Panem jest coś nie tak? Na 100% ma Pan rację, co do stresu na egzaminie (każdym egzaminie), ale za pański stan emocjonalny i psychiczny nie może odpowiadać egzaminator, chociaż moim zdaniem powinien brać to pod uwagę! Chyba nie ma Pan zaniżónej samooceny "ludzie przy nich czują się jak głupki". Ja w swoim życiu zdawałem naprawdę wiele egzaminów i nigdy przy nikim nie czułem się jak głupek. Proponuję Panu nauczyć się swoich praw, być przygotowanym "na blache" do egzaminu praktycznego i pokazać Panu egzaminatorowi, że ma Pan jaja i nie trzęsie przy nim portkami. Na marginesie odpowiem na Pana pytanie: nie jestem egzaminatorem, nie mam kolegi egzaminatora, ani nikt z mojej rodziny nie jest egzaminatorem. Pozdrawiam i życzę pozytywnego rozstrzygnięcia...
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 7