Re: ehhh, rowerzyści
żeton napisał(a):
> najgorsi są ci, co trąbią 500 metrów za tobą w stylu "halo,
> jestem za tobą!". idioci.
mógłbym nie odpowiadać na taką głupią docinkę ale odpowiem:...
rozwiń
żeton napisał(a):
> najgorsi są ci, co trąbią 500 metrów za tobą w stylu "halo,
> jestem za tobą!". idioci.
mógłbym nie odpowiadać na taką głupią docinkę ale odpowiem: tak dla lekcji:
tak mądralo, jest takie niepisane prawo aby ostrzegać z daleka poprzedzającego rowerzystę o zbliżającym się pojeździe.
Dzięki niemu wielu rowerzystów żyje (jeszcze żyje).
Wolałbym aby ktoś mnie ostrzegł abym zachował szczególną ostrożność kiedy jest wąska jezdnia lub jezdnia dwukierunkowa w czasie wyprzedzania przez ten samochód.
To daje mi pewne bezpieczeństwo aby zjechać na pobocze i nie "kiwać się na boki" podczas zerkania do tyłu. W razie niemożliwości kontynuacji jazdy staję na poboczu i przepuszczam pojazd (w takim przypadku np. TIR-a).
Już miałem taki przypadek (jadąc samochodem) na ul. Uczniowskiej w kier. Marynarki Polskiej - przez wiadukt który jest bardzo wąski. Ulica dwukierunkowa. Chłopaczek jedzie sobie przy krawężniku a ja za nim 5 km/h bez możliwości wyprzedzenia. W dodatku się kiwa na boki i wyraźnie się boi. Oczywiście tyknąłem klaksonem i ostrzegłem że ma z lewej strony chodnik.
No tak ... pewnie sobie pomyślał o co mi chodzi ??
Przez ostatnie 1,5 roku też jeżdżę tędy ROWEREM !! do pracy i dwa razy zdarzyło mi się jechać tą ciasną ulicą.
I co ? Nigdy więcej nie mam zamiaru utrudniać innym i być w tak dużym niebezpieczeństwie i stresie. Przecież mam chodnik - co prawda niecały metr szer. i dziury jak tunele ale komfort psychiczny przeogromny !
... aha no i jestem cały i zdrowy.
koniec lekcji.
zobacz wątek