Widok
Fate apeluje do wrażliwych serc wszystkich hydeparkowiczó :)
2 dni pod moim oknem miauczało (i męczyło moje sumienie -_-) jakieś stworzonko, które okazało się być porzuconym kotkiem (a to niespodzianka ;) Jestem zdesperowana, aby znaleźć mu (bo to-jak na moje oko -kocurek ;) nowego właściciela/właścicielkę. Na razie mieszka u mnie, ale sytuacja nie jest dobrze rokująca na przyszłość, bo mam już i kota i psa, a od października nie będzie mnie w domu (studia w Toruniu:), Więc proszę i apeluję – zastanówcie się czy nie chcielibyście go przygarnąć, popytajcie znajomych i dajcie znać, tu – na HP lub pod nr 502819478 Rodzice zgodzili się na przetrzymanie go tylko do poniedziałku…
Acha, może napisze coś o kociaku ^_^ A więc: jest malutki (ok. miesiąca? mniej? ), calutki czarny, czysty, lubi psy :), ma charakterek, a przede wszystkim jest bezsprzecznie rozkoszny i uroczy *_*
P.S. gratis dołączam listę proponowanych imion ^_^
Acha, może napisze coś o kociaku ^_^ A więc: jest malutki (ok. miesiąca? mniej? ), calutki czarny, czysty, lubi psy :), ma charakterek, a przede wszystkim jest bezsprzecznie rozkoszny i uroczy *_*
P.S. gratis dołączam listę proponowanych imion ^_^
Jimmy
Czy kolega specjalnie umieszcza takie tasiemce, na które nie da sie odpowiedzieć nie robiąc monologu z hp???? Kolega specjalnie zamyka mi usta, (długością swoich tekstów)- nie dając możliwości na żeczową odpowiedz???? ...Kolega wcale nie oczekuje odpowiedzi!!! Kolega się cieszy że może głosić swoje idee, i wykożystuje to kolega jak tylko może!
..."O Malthusie pisał nie będę".... czyżby???? (Zobaczymy jeszcze.)
Sama nie twierdze że robi mi wyżej wspomniany Tomasz ale był on jednym z prekursorów idei zrównoważonego rozwoju w naukach ekonomicznych, obok Smitha i Ricarda itd. Z Pana Tomasza pozostał mi w głowie tylko 1 cytat (reszta gdzieś przepadła w mojej głowie, albo wcale do niej nie weszła!!!) ..."istnieje pewna absolutna granica zasobów, poza którą przestają być one dostepne"... - przyznasz że to chba nowatorskie i żadkie stwierdzenie jak na ekonomię i to w XIX wieku????
I wcale nie zamierzam Pana do siebie przekonywać. Niepokoi mnie to że z postu na post jest pan coraz milszy. Czy to cisza przed burzą??????
No i skąd Pan wie za jakiego skrybę pana uważam???
A konfitury to na zime, teraz wole surowe owoce!!!!
..."O Malthusie pisał nie będę".... czyżby???? (Zobaczymy jeszcze.)
Sama nie twierdze że robi mi wyżej wspomniany Tomasz ale był on jednym z prekursorów idei zrównoważonego rozwoju w naukach ekonomicznych, obok Smitha i Ricarda itd. Z Pana Tomasza pozostał mi w głowie tylko 1 cytat (reszta gdzieś przepadła w mojej głowie, albo wcale do niej nie weszła!!!) ..."istnieje pewna absolutna granica zasobów, poza którą przestają być one dostepne"... - przyznasz że to chba nowatorskie i żadkie stwierdzenie jak na ekonomię i to w XIX wieku????
I wcale nie zamierzam Pana do siebie przekonywać. Niepokoi mnie to że z postu na post jest pan coraz milszy. Czy to cisza przed burzą??????
No i skąd Pan wie za jakiego skrybę pana uważam???
A konfitury to na zime, teraz wole surowe owoce!!!!
Gaja
Przepraszam za pchliste skoki, ale zaraziłem się od mojego mistrza. Nie pisz proszę o tym "abstrakcyjnym podręczniku". Popierając Marksa nie muszę przecież wcale popierać go we wszystkich kwestiach, tak samo jak nie popierając liberalizmu nie musze tego robić we wszystkich kwestiach, a więc w niektórych mogę go popierać. Marksa cenię za wnikliwą analizę społeczeństwa, bo każdy historyk mysli społecznej bez uprzedzeń ideologicznych to powie. W "manifeście komunistycznym" miał bardzo dobry program, dlatego chociażby za punkt o podatku progresywnym "liberały" nim pomiatają. Pisałem wyraźnie, że rewolucja wg mnie jest dziś niemożliwa ponieważ od tłumienia rewolucji jest wojsko i policja i w razie czego na lud się ich pośle." Rewolucja aksamitna", a więc pokojowa - była według tego co się dowiedziałem sterowana przez "sŁużby" i zaplanowana na kilka lat do przodu w góry(ale to opowieść na inny czas). Tak więc pokojowe rewolucje są "psu na budę", bo efekty w Polsce widzimy i nie będę tu już "śpiewał" danymi
Przepraszam ze sie znów rozpisałem - tak już mam. A więc pisząc o ewolucjii pisałem, że nie popieram ewolucji w wydaniu Darwina i innych Malthusów psychopatów ( O Malthusie pisał notabene Marks:)))):" Jest jeden zbedny człowiek na ziemi - Malthus). W skrócie - nie popieram tego co się dziś upowszechnia, a więc, że "słabsze jednostki nie przeżywają", lub tego co mówił Malrhus i co się uskutecznia jako dogmat na kierunkach ekonomicznych: " Dla niektórych ludzi zabrakło miejsca przy stole świata" czy jakoś tak... jakbym słyszał Lewandowskiego... Ponoć spece z WHO wyliczyli, że Ziemia jest w stanie wyżywić i ubrać 9 miliardów ludzi, więc ten dogmat o takich prawach ewolucjii jest jak dogmat religijjny - niedorzeczny i empirycznie niedudowodniony. Dogmaty te skutecznie rozsiewają innym ci co sie najwięcej dorobili, bo jakoś dziwnie od dziesięcioleci powiększa się przepaść między bogatymi a biednymi.
Dlatego też jestem za przejęciem władzy drogą wyborów. Zdaję sobie wprawę, że w taki sposób zapoczątkowana ewolucja nie może być zrobiona w ciągu jednego dnia, a raczej w ciągu wielu lat. Bez zmiany jednak układu międzynarodowego może to pozostać płonnymi marzeniami. Przyjmijmy, że przejmuję władzę i od dziś mówię, ze wycofuje wojska ze wszystkich krajów okupowanych i przywracam wizy dla Amerykanów, "osłabiam złotego". Amerykańcy mówią: proszę bardzo! Robią mi blokadę ekonomiczną i kraj jest w kryzysie, a ja mogę podać sie tylko do dymisji. O co mi chodzi?
Ano o to, że kraj może iść drogą ewolucji tylko wtedy gdy odpowiedni ludzie po wygraniu wyborów będą w stanie stworzyć odpowiedni układ miedzynarodowy, który pozwoli stosowanie odpowiednich kroków ekonomicznych, w których będzie się liczyć przede wszystkim człowiek, tak jak to się stosuje chociażby w Japonii, z której tak sie "liberały" smieją - no bo jak zysk może być mniej ważny od człowieka? Ewolucja powinna doprowadzić do kształcenia permanetnego, ale do tego potrzeba środków, dlatego zamiast wydawać na F-16 powinno się dawać więcej na kształcenie, powinna także dbać o rozwój dzieciaków od samego początku inaczej część z nich bedzie intelektualnie niedorozwinięta i bedzie dzidziczyć biedę.
W skrócie mówiąc człowiek musi stać sie "podmiotem" w swoim państwie. Dzisiejsza darwinistyczna ewolucja powoduje ze człowiek staje się "szczurem" w wyscigu, a więc "przedmiotem", a naprawdę mogłoby być inaczej. Ludzki egoizm i szaleństwo nie zna jednak granic.
Rewolucja socjalistyczna została przyspieszona i na pewno nie została dokończona. "Socjalizm realny" - tak go nazywajmy przegrał wyscig z Reaganem, a także poprzez 10-letnią wojnę z Afganistanem. Po za tym rewolucji nie możnaby nigdy dokończyć, ponieważ dziś zmiany następują coraz szybciej i wraz ze zmianami w dziedzinie technologii, informatyki trzebaby cały czas zmieniać istniejący system polityczny. Statyczny charakter socjalizmu spowodowałby upadek tego systemu.
Smacznej wyżerki konfitur
PS. Co do tych błedów ortograficznych to sama zaczęłaś. Ja Twoje "cuż" zauważyłem już wcześniej, ale zwróciŁem Ci na to uwagę dopiero po tym jak dostałem "ochrzan" za odmianę francuskich nazwisk.
PS.2 I przestań z tą manipulacją. Im dłużej jesteś ciekawa moich poglądów tym bardziej przekonujesz mnie do siebie:)
PS.3 Przepraszam za tego tasiemca - to już naprawdę koniec:)
Przepraszam ze sie znów rozpisałem - tak już mam. A więc pisząc o ewolucjii pisałem, że nie popieram ewolucji w wydaniu Darwina i innych Malthusów psychopatów ( O Malthusie pisał notabene Marks:)))):" Jest jeden zbedny człowiek na ziemi - Malthus). W skrócie - nie popieram tego co się dziś upowszechnia, a więc, że "słabsze jednostki nie przeżywają", lub tego co mówił Malrhus i co się uskutecznia jako dogmat na kierunkach ekonomicznych: " Dla niektórych ludzi zabrakło miejsca przy stole świata" czy jakoś tak... jakbym słyszał Lewandowskiego... Ponoć spece z WHO wyliczyli, że Ziemia jest w stanie wyżywić i ubrać 9 miliardów ludzi, więc ten dogmat o takich prawach ewolucjii jest jak dogmat religijjny - niedorzeczny i empirycznie niedudowodniony. Dogmaty te skutecznie rozsiewają innym ci co sie najwięcej dorobili, bo jakoś dziwnie od dziesięcioleci powiększa się przepaść między bogatymi a biednymi.
Dlatego też jestem za przejęciem władzy drogą wyborów. Zdaję sobie wprawę, że w taki sposób zapoczątkowana ewolucja nie może być zrobiona w ciągu jednego dnia, a raczej w ciągu wielu lat. Bez zmiany jednak układu międzynarodowego może to pozostać płonnymi marzeniami. Przyjmijmy, że przejmuję władzę i od dziś mówię, ze wycofuje wojska ze wszystkich krajów okupowanych i przywracam wizy dla Amerykanów, "osłabiam złotego". Amerykańcy mówią: proszę bardzo! Robią mi blokadę ekonomiczną i kraj jest w kryzysie, a ja mogę podać sie tylko do dymisji. O co mi chodzi?
Ano o to, że kraj może iść drogą ewolucji tylko wtedy gdy odpowiedni ludzie po wygraniu wyborów będą w stanie stworzyć odpowiedni układ miedzynarodowy, który pozwoli stosowanie odpowiednich kroków ekonomicznych, w których będzie się liczyć przede wszystkim człowiek, tak jak to się stosuje chociażby w Japonii, z której tak sie "liberały" smieją - no bo jak zysk może być mniej ważny od człowieka? Ewolucja powinna doprowadzić do kształcenia permanetnego, ale do tego potrzeba środków, dlatego zamiast wydawać na F-16 powinno się dawać więcej na kształcenie, powinna także dbać o rozwój dzieciaków od samego początku inaczej część z nich bedzie intelektualnie niedorozwinięta i bedzie dzidziczyć biedę.
W skrócie mówiąc człowiek musi stać sie "podmiotem" w swoim państwie. Dzisiejsza darwinistyczna ewolucja powoduje ze człowiek staje się "szczurem" w wyscigu, a więc "przedmiotem", a naprawdę mogłoby być inaczej. Ludzki egoizm i szaleństwo nie zna jednak granic.
Rewolucja socjalistyczna została przyspieszona i na pewno nie została dokończona. "Socjalizm realny" - tak go nazywajmy przegrał wyscig z Reaganem, a także poprzez 10-letnią wojnę z Afganistanem. Po za tym rewolucji nie możnaby nigdy dokończyć, ponieważ dziś zmiany następują coraz szybciej i wraz ze zmianami w dziedzinie technologii, informatyki trzebaby cały czas zmieniać istniejący system polityczny. Statyczny charakter socjalizmu spowodowałby upadek tego systemu.
Smacznej wyżerki konfitur
PS. Co do tych błedów ortograficznych to sama zaczęłaś. Ja Twoje "cuż" zauważyłem już wcześniej, ale zwróciŁem Ci na to uwagę dopiero po tym jak dostałem "ochrzan" za odmianę francuskich nazwisk.
PS.2 I przestań z tą manipulacją. Im dłużej jesteś ciekawa moich poglądów tym bardziej przekonujesz mnie do siebie:)
PS.3 Przepraszam za tego tasiemca - to już naprawdę koniec:)
Jimmy
a tak przy okazji to boli mnie ze ludzie nie lubią czerwonych goździków, a to przecież takie piekne i urocze kwiatki. -....Tylko się qwa wszystkim źle kojarzą!!!!!
Niech mi Pan Panie Jimmy nie pisze że mnie docenia bo mi to wyglada na....... jawną manipulację!!! .....No właśnie to też mnie boli - to że powszechnie uważa się iż propaganda i jakakolwiek manipulacja była - (wiesz kiedy) -, a dziś jest tego 1000 razy więcej, i nikt tego nie wiedzi!!
Ale marudze, ide na kolację pa!
Niech mi Pan Panie Jimmy nie pisze że mnie docenia bo mi to wyglada na....... jawną manipulację!!! .....No właśnie to też mnie boli - to że powszechnie uważa się iż propaganda i jakakolwiek manipulacja była - (wiesz kiedy) -, a dziś jest tego 1000 razy więcej, i nikt tego nie wiedzi!!
Ale marudze, ide na kolację pa!
Jimmy
cuż, cuż, cuż, - tobie tez zdażają się błędy - pokazac gdzie???
Nie czytałam tego co pisałeś o wolności.
A poza tym skaczesz po tematach jak pchełka po .........., przez co nic nie jest dogłębne i źródłowe, a raczej źródliste. ale czy mógłbyś mi przyblizyć nieco wyraźniej to co pisałeś o ewolucji??? Bo nie rozumiem.Bo skoro robi ci Marks, który propagował wizje rewolucji........a ty popierasz ewolucję????
Ja zawsze dażę do "źródła" a przecież źródłem socjalizmu była rewolucja, która nie dokonała zamierzonego celu, stanela w pół drogi. Przecież intencją socjalistów było dokończenie rewolucji. a swoją drogą czy ona została kiedykolwiek dokończona według ciebie??(według ciebie a nie twojego podrecznika???)
A konfitury są oczywiście z czerwonych owoców!
Nie czytałam tego co pisałeś o wolności.
A poza tym skaczesz po tematach jak pchełka po .........., przez co nic nie jest dogłębne i źródłowe, a raczej źródliste. ale czy mógłbyś mi przyblizyć nieco wyraźniej to co pisałeś o ewolucji??? Bo nie rozumiem.Bo skoro robi ci Marks, który propagował wizje rewolucji........a ty popierasz ewolucję????
Ja zawsze dażę do "źródła" a przecież źródłem socjalizmu była rewolucja, która nie dokonała zamierzonego celu, stanela w pół drogi. Przecież intencją socjalistów było dokończenie rewolucji. a swoją drogą czy ona została kiedykolwiek dokończona według ciebie??(według ciebie a nie twojego podrecznika???)
A konfitury są oczywiście z czerwonych owoców!
Gaja
Ja bardzo panią doceniam, nawet pani nie wie jak, ponieważ nie dość, że jest pani w temacie to jeszcze na dodatek mamy podobne zainteresowania i co najważniejsze jako jednyna potrafi mi pani wytknąc tak naprawdę gdzie napisałem bzdury. A więc kopnąłem się z tym Saint-Simonem. Od niego zapozyczał między innymi Marks i inni socjaliści, tak samo jak Marks zapożyczał od Hegla. Saint-Simonowi jednak zarzucę jego scjentyzm, wiadomo jednak, że to był oczywisćie XIX wiek, a więc inny czas historyczny, a że ja jestem antyscjentystą to mogę tylko powiedzieć, że "kult nauki" uprawia się dziś nadal w wielu dziedzinach i z jego okowów wielu naukowców nie może się wydostać. Nauka nigdy nie była w stanie i nigdy nie będzie w stanie rozwiązać wszystkich problemów, tak więc Saint-Simon zdecydowanie się pomylił. Myśląc natomiast o tym, ze jak to w pozytywizmie wtedy ludzkość niby osiągnęła stan pozytywny w nauce, Saint-Simon stał się chyba natchnieniem dla Fukuyamy, który ideologicznie ogłosił "koniec historii". "Koniec historii" Saint-Simona i jego uczniów nie nastapił i nigdy nie nastąpi gdyż rozwój społeczeństwa jest ruchem nieskończonym.
Jeśli chodzi o Fouriera to jego piękne pomysły o falansterach są realizowane w kibucach. Na pewno jego pomysł z Federacją Falansterów ze stolicą w Konstantynopolu to fajowa idea, ale na dziś nie do spełnienia. Fenomenem pozostaje w tej kwestii naród żydowski, a więc jego postulat może być spełniony na poziomie lokalnym ewentualnie regionalnym, ale to chyba zależy od geopolityki i narodu. Budowanie Falansterów w całych krajach jest niemożliwe gdyż zapewne zakłociłoby to funkcjonowanie tzw. tylko z nazwy "wolnego rynku".
Udanego gotowania konfitur.
PS. Jeśli już mamy wchodzic w szczegóły, to "cóż" pisze sie przez "o" z kreską:))
Jeśli chodzi o Fouriera to jego piękne pomysły o falansterach są realizowane w kibucach. Na pewno jego pomysł z Federacją Falansterów ze stolicą w Konstantynopolu to fajowa idea, ale na dziś nie do spełnienia. Fenomenem pozostaje w tej kwestii naród żydowski, a więc jego postulat może być spełniony na poziomie lokalnym ewentualnie regionalnym, ale to chyba zależy od geopolityki i narodu. Budowanie Falansterów w całych krajach jest niemożliwe gdyż zapewne zakłociłoby to funkcjonowanie tzw. tylko z nazwy "wolnego rynku".
Udanego gotowania konfitur.
PS. Jeśli już mamy wchodzic w szczegóły, to "cóż" pisze sie przez "o" z kreską:))