Widok
expose Tuska - odgrzewanie kotleta
ja już to wszystko gdzieś, kiedyś słyszalem
wiekszosc tych obietnic już padało i to po kilka razy
skoro ich niezrealizowali przez 5 lat, to dlaczego maja zrealizowac przez kolejne 3?
i co tu kryzys ma do rzeczy?
wymowka na nic nie robienie przez ostatnie lata
a jednoczesnie nie jest to przeszkoda dla wydania biliona złotych w kolejnych latach??
wtf?
kryzys - wiec nic nie moglismy zrobic
kryzys - wiec wydamy bilion zlotych w kolejnych latach...
to dlaczego nie mozna bylo wydac tych pieniedzy, zrobic tych reform w minionych latach?
jak dla mnie ktos tu ma spoleczenstwo za cwiercinteligentow
wiekszosc tych obietnic już padało i to po kilka razy
skoro ich niezrealizowali przez 5 lat, to dlaczego maja zrealizowac przez kolejne 3?
i co tu kryzys ma do rzeczy?
wymowka na nic nie robienie przez ostatnie lata
a jednoczesnie nie jest to przeszkoda dla wydania biliona złotych w kolejnych latach??
wtf?
kryzys - wiec nic nie moglismy zrobic
kryzys - wiec wydamy bilion zlotych w kolejnych latach...
to dlaczego nie mozna bylo wydac tych pieniedzy, zrobic tych reform w minionych latach?
jak dla mnie ktos tu ma spoleczenstwo za cwiercinteligentow
Odpowiem ci na pytania, skoro nie wiesz:
" skoro ich niezrealizowali przez 5 lat, to dlaczego maja zrealizowac przez kolejne 3?" - proces przyjętych reform wymaga sprzyjających okoliczności, lepszej sytuacji gospodarczej kraju i Europy, stabilnego wzrostu, itd.. Zatem istnieje duże prawdopodobieństwo, że w ciągu kolejnych trzech lat kryzys minie i Polska i Europa wrócą na niewyboistą drogę dalszego rozwoju.
" i co tu kryzys ma do rzeczy?" - wszystko
" a jednoczesnie nie jest to przeszkoda dla wydania biliona złotych w kolejnych latach??" - im więcej gotówki na rynku, tym większa stymulacja gospodarki; analogicznie, brak pieniędzy na rynku blokuje inwestycje, a to blokuje egzystencję wszystkich podmiotów gospodarczych, to są naczynia połączone
" wtf?" - your sister:))))) (to oczywiście żart)
" to dlaczego nie mozna bylo wydac tych pieniedzy, zrobic tych reform w minionych latach?" - ależ wiele zrobiono (wyjrzyj przez okno), wielu rzeczy nie dało się zrobić ze względu na niestabilną sytuację gospodarczą na świecie, co ma przełożenie wprost na nasz kraj
Sądząc po twoim braku zrozumienia elementarnych podstaw gospodarki, ekonomii i biznesu, prezentujesz się jak ćwierćinteligent.
" skoro ich niezrealizowali przez 5 lat, to dlaczego maja zrealizowac przez kolejne 3?" - proces przyjętych reform wymaga sprzyjających okoliczności, lepszej sytuacji gospodarczej kraju i Europy, stabilnego wzrostu, itd.. Zatem istnieje duże prawdopodobieństwo, że w ciągu kolejnych trzech lat kryzys minie i Polska i Europa wrócą na niewyboistą drogę dalszego rozwoju.
" i co tu kryzys ma do rzeczy?" - wszystko
" a jednoczesnie nie jest to przeszkoda dla wydania biliona złotych w kolejnych latach??" - im więcej gotówki na rynku, tym większa stymulacja gospodarki; analogicznie, brak pieniędzy na rynku blokuje inwestycje, a to blokuje egzystencję wszystkich podmiotów gospodarczych, to są naczynia połączone
" wtf?" - your sister:))))) (to oczywiście żart)
" to dlaczego nie mozna bylo wydac tych pieniedzy, zrobic tych reform w minionych latach?" - ależ wiele zrobiono (wyjrzyj przez okno), wielu rzeczy nie dało się zrobić ze względu na niestabilną sytuację gospodarczą na świecie, co ma przełożenie wprost na nasz kraj
Sądząc po twoim braku zrozumienia elementarnych podstaw gospodarki, ekonomii i biznesu, prezentujesz się jak ćwierćinteligent.
@ IlovePO
Tusk nic nie robił przez 5 lat, ponieważ napotykał na mechanizmy blokujące. Zapowiedzi czegokolwiek są niewiarygodne bo albo te mechanzimy blokujące były fikcją albo ich nie usunięto. W każdym razie o tych mechanizmach nie padło nawet jedno słowo a bez tego to mamy do czynienia z czczą gadaniną dla odwrócenia uwagi np. dla przykrycia walki z wolnymi mediami i próbami windowania cen za koncesje i częstotliwości, by wykończyć przeciwnika politycznego finansowo.
Tusk nic nie robił przez 5 lat, ponieważ napotykał na mechanizmy blokujące. Zapowiedzi czegokolwiek są niewiarygodne bo albo te mechanzimy blokujące były fikcją albo ich nie usunięto. W każdym razie o tych mechanizmach nie padło nawet jedno słowo a bez tego to mamy do czynienia z czczą gadaniną dla odwrócenia uwagi np. dla przykrycia walki z wolnymi mediami i próbami windowania cen za koncesje i częstotliwości, by wykończyć przeciwnika politycznego finansowo.
Po expose premier Tuska Financial Times komentuje: "Nowemu podejściu sprzyja niski koszt emisji polskich obligacji na międzynarodowym rynku kredytowym. Akcentowanie prymatu wzrostu gospodarki nad fiskalnym zacieśnieniem wydaje się mieć niewielki negatywny wpływ na rynki. Polska jest jednym z najszybciej rozwijających się państw UE i jednym z nielicznych, w których dług publiczny w proporcji do PKB obniża się. Oprocentowanie polskich 5-letnich obligacji z początkiem tygodnia spadło do rekordowo niskiego poziomu, a koszt ubezpieczenia polskiego długu spadł poniżej francuskiego"
-----------------------------------------------------------------------------------------
Możecie zaklinać rzeczywistość, modlić się o katastrofę, nienawidzić własnego kraju, który nie poddaje się kryzysowi...ale nic wam to nie da, wolskie łobuzy:)
-----------------------------------------------------------------------------------------
Możecie zaklinać rzeczywistość, modlić się o katastrofę, nienawidzić własnego kraju, który nie poddaje się kryzysowi...ale nic wam to nie da, wolskie łobuzy:)
Oj Halewicz, na pewno wiesz gdzie napisano: kto nie jest wierny w małych rzeczach, nie będzie wierny w wielkich rzeczach. Do polityki interpretuje to jako: kto nie umie liczyć małych rzeczy, nie będzie umiał liczyć wielkich.
Historyjka:
Rodzina 5 osobowa, przychód miesięczny rodziny 10 tys zł (rodzice na własnej działalności), zadłużenie 100 tys zł. Następuje kryzys, przychód rodziny spada do 5 tys. Mąż rodziny w imię świetnych inwestycji nie zmniejsza wydatków, za to z logiką stwierdza, że trzeba więcej inwestować w firmę, aby firma lepiej prosperowała, kupuje dodatkowe samochody licząc, ze będąc "atrakcyjniejszym" w czasie kryzysu zwiększy się jego przychód.
Zapomniał o tym, że jest to tzw kryzys ogólnoświatowy i nikt nie myśli o zwiększaniu swoich wydatków, a raczej o przetrwaniu i szukaniu oszczędności.
No ale Donek i świta zafundują nam dodatkowe drogi, Polacy jako naród będą utrzymywać kilka firm + oczywiście nowych urzędników potrzebnych do realizacji super inwestycji.
Zapomina tylko, że coraz mniej Polaków będzie potrzebować autostrady, bo mało kogo będzie stać na samochód...
Różnica między mężem z historyjki a Donaldem jest taka, że mąż będzie żył w biedzie i będzie patrzał na krzywdy jakie dał rodzinie poprzez głupie decyzje a Donek.... Donek będzie żył w dobrobycie i powie :cieszcie się, bo jakby rządził PIS mielibyście jeszcze gorzej...
Historyjka:
Rodzina 5 osobowa, przychód miesięczny rodziny 10 tys zł (rodzice na własnej działalności), zadłużenie 100 tys zł. Następuje kryzys, przychód rodziny spada do 5 tys. Mąż rodziny w imię świetnych inwestycji nie zmniejsza wydatków, za to z logiką stwierdza, że trzeba więcej inwestować w firmę, aby firma lepiej prosperowała, kupuje dodatkowe samochody licząc, ze będąc "atrakcyjniejszym" w czasie kryzysu zwiększy się jego przychód.
Zapomniał o tym, że jest to tzw kryzys ogólnoświatowy i nikt nie myśli o zwiększaniu swoich wydatków, a raczej o przetrwaniu i szukaniu oszczędności.
No ale Donek i świta zafundują nam dodatkowe drogi, Polacy jako naród będą utrzymywać kilka firm + oczywiście nowych urzędników potrzebnych do realizacji super inwestycji.
Zapomina tylko, że coraz mniej Polaków będzie potrzebować autostrady, bo mało kogo będzie stać na samochód...
Różnica między mężem z historyjki a Donaldem jest taka, że mąż będzie żył w biedzie i będzie patrzał na krzywdy jakie dał rodzinie poprzez głupie decyzje a Donek.... Donek będzie żył w dobrobycie i powie :cieszcie się, bo jakby rządził PIS mielibyście jeszcze gorzej...
To, co napisałeś, wprost świadczy o Twojej zerowej wiedzy gospodarczej. Przykład, który podałeś, jest elementarnym błędem popełnianym w czasie kryzysu: oszczędzać.
Otóż, drogi wolaku, weź firmę tego człowieka i przemnóż to przez 100.000 podmiotów gospodarczych - każdy z tych podmiotów działa w innej branży, każdy oczekuje zleceń, jednocześnie zaczyna ciąć wydatki i inwestycje - efekt? Nie wydaje u innych, inni nie wydają u niego...bo też oszczędzają - nikt nikomu nie daje zarobić. Koniec, bankructwo.
Albo: każdy z tych podmiotów (rodzina 5 osoba, rodzice na własnej działalności) wydaje pieniądze w czasie kryzysu, jeden wydaje u drugiego, trzeci u piątego, czwarty u czterdziestego, czterdziesty daje zarobić pierwszemu, pierwszy siedemdziesiątemu...już teraz rozumiesz na czym polega walka z kryzysem?
W czasie kryzysu trzeba gospodarkę stymulować wydatkami - ty dajesz zarobić innym, inni dają zarobić tobie. Gdy na rynku jest pieniądz, to ten pieniądz krąży, zasilając kasy firm, które zasilają kasy dostawców i usługodawców, a ci zasilają kasy producentów, którzy zasilają kasy swoich dostawców...i kasa wraca do "dostawców i usługodawców".
Nie wiem, czy to dotrze do twojego wolskiego, antyrządowego i zatrutego pis-absurdem umysłu ale zakładam, że powyższy prosty i klarowny przykład zrozumie nawet małpa.
Otóż, drogi wolaku, weź firmę tego człowieka i przemnóż to przez 100.000 podmiotów gospodarczych - każdy z tych podmiotów działa w innej branży, każdy oczekuje zleceń, jednocześnie zaczyna ciąć wydatki i inwestycje - efekt? Nie wydaje u innych, inni nie wydają u niego...bo też oszczędzają - nikt nikomu nie daje zarobić. Koniec, bankructwo.
Albo: każdy z tych podmiotów (rodzina 5 osoba, rodzice na własnej działalności) wydaje pieniądze w czasie kryzysu, jeden wydaje u drugiego, trzeci u piątego, czwarty u czterdziestego, czterdziesty daje zarobić pierwszemu, pierwszy siedemdziesiątemu...już teraz rozumiesz na czym polega walka z kryzysem?
W czasie kryzysu trzeba gospodarkę stymulować wydatkami - ty dajesz zarobić innym, inni dają zarobić tobie. Gdy na rynku jest pieniądz, to ten pieniądz krąży, zasilając kasy firm, które zasilają kasy dostawców i usługodawców, a ci zasilają kasy producentów, którzy zasilają kasy swoich dostawców...i kasa wraca do "dostawców i usługodawców".
Nie wiem, czy to dotrze do twojego wolskiego, antyrządowego i zatrutego pis-absurdem umysłu ale zakładam, że powyższy prosty i klarowny przykład zrozumie nawet małpa.
Keynesizm w najczystszej postaci
http://nczas.com/publicystyka/tusk-zlozyl-hold-keynesowi-co-proponowal-ekonomiczny-guru-lewicy/
http://nczas.com/publicystyka/tusk-zlozyl-hold-keynesowi-co-proponowal-ekonomiczny-guru-lewicy/
Przeczytałem ten artykuł - autor w żadnym miejscu nie był w stanie zbić argumentów Keynes`a. Ograniczył się jedynie do zdania: "Krytyka keynesizmu na łamach tej strony wydaje się zbędna" - a czemu zbędna?
Sadyl, zacznę oszczędzać i ciąć wydatki i inni też - zaczniemy od cięć wydatków na dodatkowe polisy ubezpieczeniowe, żadnych dodatkowych ubezpieczeń, poza obowiązkowym OC. Nikt do Ciebie nie zadzwoni, nie ubezpieczy się, nie przedłuży ubezpieczenia, wypowie umowę...z czego będziesz żyć?
Sadyl, zacznę oszczędzać i ciąć wydatki i inni też - zaczniemy od cięć wydatków na dodatkowe polisy ubezpieczeniowe, żadnych dodatkowych ubezpieczeń, poza obowiązkowym OC. Nikt do Ciebie nie zadzwoni, nie ubezpieczy się, nie przedłuży ubezpieczenia, wypowie umowę...z czego będziesz żyć?
Halewicz, jak na kogoś kto codziennie czyta ewangelie zdumiewająco łatwo wpadasz w "furię" i obrażasz innych ...
Idąc Twoim elementarzem ekonomicznym absolutnie nie wiadomo kiedy nastaje KRYZYS. Jeśli jest dobrze - inwestujemy i rozwijamy firmę; jeśli jest kryzys .... JESZCZE WIĘCEJ INWESTUJEMY?! WTF??? Takie rzeczy tylko mogą mówić ekonomiści, którym zależy na mydleniu oczu szarym ludkom.
Drogi antywolaku widzisz oszczędzanie to też forma inwestycji, oszczędzam dziś, aby kupić więcej później (nie kredytuje się co doprowadziło do kryzysu) lub mam kasę jak interesy nie idą.
Oczywiście, że przykład, który podałem jest ułamkowy, natomiast jeśli każdy przedsiębiorca popełnia podobne błędy (słuchając naszego kochanego Donka) to czeka nas druga Grecja.
Idąc Twoim elementarzem ekonomicznym absolutnie nie wiadomo kiedy nastaje KRYZYS. Jeśli jest dobrze - inwestujemy i rozwijamy firmę; jeśli jest kryzys .... JESZCZE WIĘCEJ INWESTUJEMY?! WTF??? Takie rzeczy tylko mogą mówić ekonomiści, którym zależy na mydleniu oczu szarym ludkom.
Drogi antywolaku widzisz oszczędzanie to też forma inwestycji, oszczędzam dziś, aby kupić więcej później (nie kredytuje się co doprowadziło do kryzysu) lub mam kasę jak interesy nie idą.
Oczywiście, że przykład, który podałem jest ułamkowy, natomiast jeśli każdy przedsiębiorca popełnia podobne błędy (słuchając naszego kochanego Donka) to czeka nas druga Grecja.
Idee Keynes'a zostały bardzo ochoczo podchwycone przez lewaków (na tyle, że stały się mantrą) bo dzięki nim można zbudować Nowy Lepszy Świat ludzi radzieckich, myślacych jak Partia i posłusznych.
Ponad 100% konsumpcja likwiduje jeden z fundamentów Rodziny: przezorność i odpowiedzialność za przyszłe pokolenia.
Brak oparcia w Rodzinie zmusza młodych ludzi do oparcia się na Systemie (kredyty) - co ich całkowicie od tego Systemu uzależnia.
Ponad 100% konsumpcja likwiduje jeden z fundamentów Rodziny: przezorność i odpowiedzialność za przyszłe pokolenia.
Brak oparcia w Rodzinie zmusza młodych ludzi do oparcia się na Systemie (kredyty) - co ich całkowicie od tego Systemu uzależnia.
@~by żyło się lepiej - Dale nie rozumiesz, więc spróbuję jeszcze raz:
I.E.: 100.000 podmiotów, kryzys, wszyscy kupują usługi/towary jeden od drugiego, pieniądz jest na rynku.
I.E. według twojej koncepcji: 100.000 podmiotów, nikt nie wydaje, nic nie kupuje, oszczędza--> nie ma pieniądza na rynku, równia pochyła.
I.E.: 100.000 podmiotów, kryzys, wszyscy kupują usługi/towary jeden od drugiego, pieniądz jest na rynku.
I.E. według twojej koncepcji: 100.000 podmiotów, nikt nie wydaje, nic nie kupuje, oszczędza--> nie ma pieniądza na rynku, równia pochyła.