Szczerze mówiąc to przyszła Panna Młoda nie powinna wydać na własny panieński ani grosza...
Tak przynajmniej było na tych panieńskich, na których ja bywałam.
W końcu wszyscy wiedzą ile się wydaje na wesele, więc w ten jeden wieczór przyjaciółki i koleżanki mogą się zrzucić :)
Ja wnajmuje jakies pokoje w hotelu w samym centrum Sopotu-dla moich najlepszych przyjaciolek-tam sie spotykamy,plotkujemy i pijemy wodeczke-pozniej na impre do bialego rana!!YEEEEEEEEEEEEEE!!!!
ja tez bym nie chciala, tym bardziej, ze mojemu kochanemu, to juz by sie w ogole nie podobalo!
a co do miejsca, to ja nawet nie wiem, czy bede miala czas na takowa imprezke :( ale moze tydzien przed cos da sie na szybkiego zorganizowac... oby :)
a moja swiadkowa ma niby wszystko zaplanowane i nic mi nie chce zolza powiedziec:))
bierze tylko nr tel do kobitek i nic nie wiem wiecej....
ciekawe co to bedzie :)
Ja zabrałam swoje dziewczyny do Cooka w Gdyni, wcześniej zrobiłam rezerwację stolika. Było bardzo fajnie, kulturalnie i bez gówniarstwa na parkiecie :)