Re: gdzie najlepiej rodzić: Zaspa, kliiniczna, Wojewódzki czy Redłowo????
Ja również mogę wypowiedzieć się o Klinicznej, rodziłam w styczniu tego roku:
1. Czy możliwy jest poród rodzinny i czy jest on płatny? Bezpłatny i bez problemu-co prawda mojego męża...
rozwiń
Ja również mogę wypowiedzieć się o Klinicznej, rodziłam w styczniu tego roku:
1. Czy możliwy jest poród rodzinny i czy jest on płatny? Bezpłatny i bez problemu-co prawda mojego męża początkowo spławili twierdząc że do rana nie urodzę, ale mieli prawo tak myśleć bo miałam bardzo małe rozwarcie- szybko zrobiło się b. duże, zadzwoniłam po męża i bez problemu wpuścili go.
2. Jaka jest opieka lekarzy, położnych, pielęgniarek, jakie mają podejście do rodzącej?- zdecydowana większość personelu jest pomocna i sympatyczna- tylko jeden lekarz hmm "oschły" i jedna p. doktor nieprzyjemna- może miała zły dzień, ale poznałam w tym szpitalu chyba z 10 lekarzy i większość uprzejma
3. Czy wykonywana jest lewatywa na życzenie?- nie, stresowałam się tym zresztą, ale jak się okazało niepotrzebnie
4. Czy dają znieczulenie ZO i ile jest płatne?- dają, jest bezpłatne, trzeba się upomnieć i zapoznać z listą skutków ubocznych,bo jak się nie upomnisz to ci nie zaproponują- ja po przeczytaniu listy zrezygnowałam i nie żałuję:) ale jest to osobista decyzja- w moim przypadku ból był do wytrzymania
5. Czy trzeba mieć wszystko swoje czy część rzeczy dają, jak: pierwsze ubranko dla dzidzi, podkłady poporodowe, pieluszkę?- miałam swoje ubranko ale położna doradziła mi żebym skorzystała ze szpitalnego, bo bardzo się zabrudzi i zniszczy, później przyszła inna położna, poprosiła o moje kosmetyki, pokazała mi jak wykąpać dzidzię itp, i przebrała w moje ubranko- tak wiec kosmetyki dla małej trzeba mieć i ubranko też- pościel zmieniają z wielką lachą- niestety...doradzam oprócz podkładów poporodowych takie duże podkłady do przewijania dziecka np happy, żebyś sobie podłożyła pod pupę bo inaczej jak zakrwawisz 1 dnia prześcieradło to będziesz już tak leżała...niestety pościeli nie zmieniają, chyba, że się wykłócisz o to.generalnie jeśli chodzi o Kliniczną musisz założyć, że nic tam nie dadzą- wziąć pieluchy, kosmetyki, ręczniki, podkłady, majtki jednorazowe, laktator na wszelki wypadek, sa na miejscu tylko gaziki i spirytus do przemywania pępka, nawet sztućce trzeba mieć swoje i kubek- chociaż to akurat dawali jeśli ktoś naprawdę nie miał
6i 7. Jak jest po urodzeniu dziecka? czy pozostawiają od razu dziecko matce i ojcu na ok. 2 godziny po porodzie by móc nacieszyć się maleństwem? fajne jest to, że po urodzeniu dziecko jest z Tobą cały czas, mąż tez może bardzo długo zostać, zabierają malucha tylko na kąpiel i badania, trochę męczące to bywa, bo boisz się zasnąć no i jest problem jeśli chcesz się umyć (mnie wtedy pomagał mąż albo koleżanka z sali zerknęła na dziecko) ale i tak byłam zadowolona i bardzo mi się to podobało, że dzidzia była ze mną- to tylko 3 dni, u mnie adrenalina tak działała, że nie chciało się spać, niestety mój pobyt się przedłużył do 5 dni-badania kontrolne z powodu konfliktu serologicznego- ale i tak dałam radę, nie wyobrażam sobie oddać dziecko na inną salę, cieszył mnie każdy moment z małą po porodzie! Mąż może cię odwiedzać, mój czasami siedział prawie do 22.00 ale to dlatego, że koleżanki z sali się zgadzały i ich mężowie też tak długo bywali, trzeba wziąć pod uwagę, że sale są małe, nie ma parawanów i dla sąsiadek może być to krępujące, personel nie robi problemów, mąż musi tylko wyjść na czas obchodów, porad laktacyjnych u sąsiadek- żeby się nie krępowały- ja przynajmniej wtedy prosiłam, żeby wyszedł np kupić mi coś bo sama też bym się krępowała na ich miejscu itp.
8. Czy można liczyć na pomoc Pań od laktacji? Można, czasami trzeba dość długo zaczekać, bo sal jest dużo....ale zawsze kiedy o to poprosiłam lub zadzwoniłam. W moim przypadku były pomocne, chociaż i tak sporo łez wylałam przy karmieniu, bo wydawało mi się, że wszystko i tak robię źle:)- to chyba hormony, potem wszystko się ułożyło, no i ból tez mniejszy, aż w końcu nie ma po nim śladu.
9. Jak wyglądają sale porodowe i poporodowe? czy jest czysto? czy łazienki są wspólne dla wszystkich? W miarę czysto, tzn wyobrażałam sobie, że mogłoby być gorzej. Łazienki wspólne, trzeba się do nich kawałek przejść...(miałam pokój na początku korytarza)codziennie sprzątane, ale niestety papieru brakuje, często wszystko jest upaprane krwią, trzeba zabierać ze sobą papier, chusteczki nawilżone itp, polecam jakaś nakładkę na sedes jednorazową- nie miałam i żałuję. Na początku brałam też butelkę wody mineralnej z rozrobioną tantum rosa, żeby przemywać ranę, łatwiej też się pierwszy raz wysiusiać po porodzie SN, polewając jednocześnie wodą...bo inaczej to masakra...
podsumowując idealnie nie jest ale byłam zadowolona drugi poród te tam planuję
zobacz wątek