ad. Redłowo
1. Poród rodzinny bezpłatny
2. Opieka położnych, lekarzy i pielęgniarek beznadziejna.
3. O lewatywie nie wypowiadam się bo nie prosiłam
4. ZZO nie istnieje
5. Wszystko...
rozwiń
1. Poród rodzinny bezpłatny
2. Opieka położnych, lekarzy i pielęgniarek beznadziejna.
3. O lewatywie nie wypowiadam się bo nie prosiłam
4. ZZO nie istnieje
5. Wszystko trzeba mieć swoje, chyba że interesują cię płachty ligniny nazywane podkładami (samej trzeba je sobie złożyć, walają się na podłodze na korytarzu) albo obrzydliwie zużyte kocyki, którymi owijane są dzieci
6. Po urodzeniu zostaje się z dzieckiem i ojcem na 2h
7. Odwiedziny na korytarzu przy windzie. Tata ogląda dziecko przez szybę.
8. Na pomoc doradcy laktacyjnego można liczyć jak jest się odpowiednio asertywnym i upierdliwym. I jeżeli rodzi się w tygodniu, bo w weekend pani od laktacji ma wolne.
9. Ja rodziłam na sali wieloosobowej, razem ze wszystkimi lekarzami i położnymi z dyżuru, czułam się trochę jak w rzeźni. Ale jednoosobowe sale są podobno nawet OK. Oddział położniczy to w skrócie masakra. Pokoje to 3-4 osobowe klitki w których notorycznie śmierdzi potem (trudno namówić 3 pozostałe kobiety żeby wyszły z dziećmi na korytarz żeby wywietrzyć). Na cały oddział jest tylko jedna łazienka z prysznicem bez słuchawki (sam wąż).
Generalnie serdecznie odradzam.
zobacz wątek