Re: ad. Redłowo
ja rodzilam w wrzesniu 2009 w redlowie i tez szczerze odradzam, sam porod ok, sala jednoosobowa z wanna, mila polozna takze sam porod bez zastrzezen, ale po porodzie jak dla mnie masakra. pokoj...
rozwiń
ja rodzilam w wrzesniu 2009 w redlowie i tez szczerze odradzam, sam porod ok, sala jednoosobowa z wanna, mila polozna takze sam porod bez zastrzezen, ale po porodzie jak dla mnie masakra. pokoj nawet przestronny, trafilam na fajne dziewczyny takze mozna bylo pogadac i spokojnie przewietrzyc. natomiast polozne pielegniarki od laktacji to jakies nieporozumienie, niemile, niesympatyczne, zachowywaly sie jakbysmy im przeszkadzaly, jak prosilysmy o porade przy karmieniu to na sile braly cyca sciskaly i wkladamy dziecu do buzi, lekarka badajaca dzieci odpowiadala na pytania na odczepnego a najlepiej w ogole nic by nie mowila jakby sie nie dopytywala po kilkanascie razy co z dzieckiem. lignina fakt walala sie wszedzie i do tego w lazience w koszu sterty zakrwawionych kawalkow ligniny niesprzatane tak czesto jakby trzeba bylo. lekarze "badajacy" pacjentke (na zasadzie majki w dol i tylko rzucali okiem) tez jakcys niegadatliwi (jakbym sie nie pytala to bym nie wiedziaal czy wszystko w porzadku), i wlasnie przez takie podejscie nikt nie zauwazylam ze jestem zle zszyta. no i jesli pyta o szycie to chyba daja jakies znieczulenie ale i tak boli jak cholera. ogolnie jak dla mnie redlowo to koszmar.
zobacz wątek