Widok
Działa chociaż początkowo również w to nie wierzyłem Po prostu laska jest do Ciebie od samego początku o wiele lepiej nastawiona i chętniejsza do rozmowy. Tyle,że tak jak pisałem nie może być to jakieś g z allegro z 20 zł ale coś porządnego. Love Desire wystaępuje w dwóch rodzajach. Są w jasnych buteleczkach i one są trochę słabsze Ale za to tańsze. Mocniejsza jest wersja ciemna i tą sam aktualnie posiadam. Super, sam zapach w sobie jest również ok.
Może po prostu zbyt się spinasz i próbujesz koniecznie pokazać się od najlepszej strony. Nie zachowuj się jak desperat bo dziewczyna to od razu wyczuje i przestanie do Ciebie mieć jakiś szacunek. NIe mozesz pokazywać, że Ci jakoś nie wiadomo jak zależy. Bądź sobą.Wiem,że to bardzo oklepane zdanie ale po prostu potraktuj to jako miłe spotkanie i nie nastawiaj się na wiele. Może wyjdzie może nie, ale przynajmniej zdobędziesz jakieś doświadczenie. Możesz sobie ewentualnie kupić jakiś fajny zapach. polecam coś z feromonami bo o dziwo coś takiego ma całkiem niezłe działanie co wiele razy przetestowałem Kup sobie jednak jakieś porządne. Dobre są Love Desire.
Internet jest jak każde inne miejsce. Chociaż sam mam ten problem,ze niby umawiam się z dziewczyna na pierwsze spotkanie.Wszystko jest fajnie, cacy ale potem do niej pisze i ona się nie odzywa Albo,że spotkanie jest totalna klapą. Nie jest mną zainteresowana pomimo tego, że nie jestem jakiś bardzo głupi czy brzydki. Po prostu nie każdy umie podrywać. Sam takiej umiejętności nie mam :( I chyba zawsze będę sam. U Ciebie ta chemia była od razu?
Moim zdaniem nie jest obciach. Jak dla mnie jest to po prostu normalna forma poznania kogoś. Na studiach czy w szkole spoko, łatwo kogoś zapoznać bo ma sie kontakt z innymi. Ale jak się te studia skonczy, pracuje w jednym miejscu to nie ma tak wielu okazji. Niby mozna kogoś tam poznać przez znajomych, ale co jeśli większść znajomych jest sparowanych? I nie ma wolnych? Moja obecną partnerkę poznałem właśnie na portalu internetowym. Chyba najgłupszym z możliwych na fotce. Już na pierwszym spotkaniu poza fotką przypadliśmy sobie do gustu
Do Zigi raz jeszcze.
A co do języka. W jakimś swoim felietonie J. Pilch napisał, że "teraz to ma w Wiśle p*********e" . I jakasik babka napisala mu się na forum - co to znaczy "p*********e", bo nie może tego znaleźć w żadnym języku. Powiedz mi teraz lalunio, czy Pilch zrobił dobrze pisząc tak a nie inaczej? Czasem trzeba wręcz spłentować coś krwistą k***ą, gdyż jest to wielokroć bardziej wymowne niż ugrzecznianie się i zakładanie maski. Jesli tego nie rozumiesz to c*** ci w dupę i szklo w odbyt.
A co do języka. W jakimś swoim felietonie J. Pilch napisał, że "teraz to ma w Wiśle p*********e" . I jakasik babka napisala mu się na forum - co to znaczy "p*********e", bo nie może tego znaleźć w żadnym języku. Powiedz mi teraz lalunio, czy Pilch zrobił dobrze pisząc tak a nie inaczej? Czasem trzeba wręcz spłentować coś krwistą k***ą, gdyż jest to wielokroć bardziej wymowne niż ugrzecznianie się i zakładanie maski. Jesli tego nie rozumiesz to c*** ci w dupę i szklo w odbyt.
Słuchaj Zigi.
Ja pale, pije....bo... co właściwie mam robić tutaj w Gdańsku!?! A uważam sie raczej za czlowieka inteligentnego.
Wszyscy wy tutaj rozumiecie "inteligencje" w sposob porazajaco uproszczony. Przecież nie chodzi tutaj tylko o otrzaskanie i oczytanie i umiejetnosc rozsuplywania jakichś idiotycznych rebusów czy łamigłówek. Po prostu rozumienie i myślenie, wyobraźnia i wrażliwość, a palenie? Jak komuś to sprawia przyjemność to niech pali.
Ja pale, pije....bo... co właściwie mam robić tutaj w Gdańsku!?! A uważam sie raczej za czlowieka inteligentnego.
Wszyscy wy tutaj rozumiecie "inteligencje" w sposob porazajaco uproszczony. Przecież nie chodzi tutaj tylko o otrzaskanie i oczytanie i umiejetnosc rozsuplywania jakichś idiotycznych rebusów czy łamigłówek. Po prostu rozumienie i myślenie, wyobraźnia i wrażliwość, a palenie? Jak komuś to sprawia przyjemność to niech pali.