Widok

gdzie te singielki ?

witajcie, kto wie coś na ten temat gdzie, w jakie miejsca najchętniej chadzają ambitne, wysportowane, dbające o siebie, nie zmanierowane atrakcyjne singielki z trójmiasta i okolic.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 10
Niestety, ale ambitne i bardzo aktywne kobiety przyciągają do siebie podobnych mężczyzn. Takich co chcą zdobywać i doświadczać, a nie kochać.

Na przeciętnego faceta, takie singielki działają deprymująco.
I wtedy kłamią, by ukazać się w lepszym świetle, by im zaimponować lub je oczarować, albo chociaż im dorównać.

Faceci którzy tego nie robią zwyczajnie nie mają u nich szans. Nawet z Twojego opisu, mimo że starasz się zrobić jej świetną reklamę, wynika że dziewczyna ma duże oczekiwania w stosunku do mężczyzny. A ambicję są wrogiem miłości.

Inaczej jest gdy się jest ze sobą 11 lat, mieszka się razem i ma się dzieci, a inaczej w pierwszych fazach związku, gdy poświęcany sobie wzajemnie czas jest kluczowym aspektem dla zaiskrzenia. Inaczej druga osoba jest tylko dodatkiem dopełniającym życie, a nie jego centrum.

To irytujące jak spędza się z kimś czas, a ta osoba zerka na zegarek, bo ma jeszcze wiele innych spraw do załatwienia danego dnia.

Jeśli ona marzy o miłości to powinna zmienić priorytety. Zwolnić, nauczyć się nie robić nic, cieszyć się upływającym czasem. Cieszyć się chwilą spędzoną z mężczyzną i brać go takim jakim jest:)
Jak da mu to wszystko odczuć, to szybko znajdzie kogoś wartościowego.
Tylko czy to właśnie tego chce?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może ambitnym kobietom, też jest ciężko?
Bo mężczyzna, który może jej się spodobał nie chce się z nią związać, bo ona taka ambitna i myśli a czym ja jej zaimponuję, przecież muszę być lepszy od niej. Ale czy ona na pewno chce lepszego? Może taki przeciętny to jest to czego szuka i pragnie?
Nie zgadzam się,z tym, że ambicje są wrogiem miłości.
Jeżeli mężczyzna jest ambitny to wszyscy się zachwycają, łącznie z kobietą, że łął jaki ambitny i cudowny facet zwrócił na mnie uwagę. Jak kobieta jest ambitna i wymaga to już be.

A co jest złego w tym, że singielka jest ambitna i ma wiele zajęć?
Jeżeli pozna kogoś wartościowego to na pewno znajdzie tyle czasu, że da radę pogodzić to z miłością. A miłość wręcz da jej jeszcze więcej siły do pracy. Dla chcącego nic trudnego można wiele rzeczy połączyć.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Różnica pomiędzy ambicją mężczyzny a kobiety jest taka, że ta samcza odnosi się wyłącznie do pracy, a kobieca rozciąga się na całe życie.

Takie dwa cytaty z Twojej wypowiedzi:

> czy ona na pewno chce lepszego? Może taki przeciętny
>to jest to czego szuka i pragnie?

>Jak kobieta jest ambitna i wymaga to już be.


Ambitnemu facetowi nie będzie przeszkadzało że kobieta nie pracuje, czy jest tym niereformowalnym leniem - jak ujęła to UT tam powyżej (co ciekawe, to określenie jest stosowane tylko do mężczyzn:p)
Ogólnie faceci mają małe wymagania w stosunku do kobiet. Jeśli kobieta byłaby taka jak ten opisany przez UT facet, czyli ładna i zabawna, to większości by to wystarczyło;)

Kobiecie zawsze przeszkadza że facet nie pracuje.
Kobiety zawsze mają duże wymagania (porównując z nami, samcami). A te ambitne (przynajmniej wszystkie które poznałem) mają dużo większe niż przeciętna (czy jak wolicie, nie ambitna) kobieta.

Odpowiedź na Twoje pytania nasuwa się sama;)
Można przy tym podejrzewać że dla niej, "przeciętny" będzie poniżej przeciętnej, wręcz nieakceptowalnie poniżej przeciętnej.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nawet nie wiesz jak wiele związków powstało bo sąsiadce czy koleżance z pracy potrzebna była pomoc, czy dodatkowa para rąk;)
Wpada do Ciebie kolega w pomiętej koszuli a Ty mówisz "daj to Ci ją wyprasuje" - i jemu się zapala lampka, "oho, jaka uczynna i dba o mnie" i mniej lub bardziej świadomie zaczyna widzieć kobietę, a nie tylko koleżankę;)

I nie chodzi o wchodzenie w związek dla wzajemnej wymiany dóbr i usług - chociaż do tego sprowadza się coraz więcej związków. Chodzi o to że miłość zawiera w sobie dobrowolną inicjatywę niesienia pomocy. I czynem można wyzwolić uczucie.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkie zaje..iste są zajęte. Reszta tak jak ja siedzą po północy w internecie i piszą wątki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czy to jest fair, że mężczyzna patrzy na urodę, ubiór i wiek- jakby kobieta nie miała w sobie nic więcej.
Czy jak chciałabym, żeby mężczyzna pokochał mnie za to jaka jestem a nie za to jak wyglądam to chcę za dużo?
A to, że mężczyzna ma pracować- tak nie wyobrażam sobie być z Ferdynandem Kiepskim w związku nawet jakby kobiety piały na jego widok. Wolę przeciętnego ale ciepłego i pracującego :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego mówiłem, że dla kobiety facet zawsze musi pracować, nawet jak kobieta ma dobrą pracę i zarabia że starcza dla dwojga i jeszcze zostaje. Facet w takich samych okolicznościach nawet woli jeśli kobieta nie pracuje, bo wychodzi z założenia że ją kocha, więc woli by się nie musiała męczyć.

Nie chcesz za dużo, i wielu facetów nawet woli te mądre niż te ładne, bo mądre mogą stać się jeszcze mądrzejsze, a te ładne... no niestety, czas jest nieubłagany. Lepiej zatem mieć kobietę z którą z wiekiem można pogadać, niż taką która z wiekiem nie stanowi już "żadnej" wartości:p

Problem w tym jak zbudowany jest nasz system podrywu. To najczęściej mężczyźni podrywają kobiety. A jako że podrywają najczęściej nieznane sobie kobiety, lub bliżej nieznane. Nie mogąc więc sugerować się ich wnętrzem, jako punkt odniesienia biorą ich powierzchowność.

Z drugiej strony, smutna prawda jest taka, że im ktoś ładniejszy, tym może być gorszy pod względem intelektu i osobowości, bo wiele rzeczy dostaje na ładny uśmiech (w szerokim znaczeniu tego pojęcia). Brzydsza osoba musi dać z siebie więcej by zostać zaakceptowana.

Dlatego płeć piękna zyskuje urodą i na nią stawia, jednocześnie będąc podziwiana i pożądana mimo braku ku temu obiektywnych powodów. A płeć brzydka musi się starać, i wciąż balansuje na granicy akceptacji, walcząc z coraz to bardziej rosnącymi wymaganiami kobiet.

Możliwe też że kobiety mają wysokie mniemanie o sobie (w dużej mierze przez tą urodę) i dlatego mają dużo większe wymagania w stosunku do mężczyzn niż mężczyźni w stosunku do kobiet.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mam wymagania takie, żeby mężczyzna nie był na niższym poziomie intelektualnym ode mnie. I mam to gdzieś, czy jest łysy czy ma włosy, czy jest wysoki czy niski, czy gruby czy chudy. Mam mieć z nim o czym gadać jak już uwiąd starczy go dopadnie :) i w kościach będzie łupało.
Z doświadczenia widzę, że mężczyźni mają często problem z tym, że kobieta w czymś jest od nich lepsza. I mam wrażenie, że często szukają ładnych, zgrabnych, zadbanych lalek. Ale mnie tacy mężczyźni nie interesują, bo co mi po takim mężczyźnie- a po kilku latach co? wymiana mnie na młodszy model??
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Ambitnemu facetowi nie będzie przeszkadzało że kobieta nie pracuje"
Poniekąd masz rację. W końcu ktoś musi ogarnąć dom, zająć się dziećmi, dopilnować spraw, zrobić zakupy. Podać obiad, nalać herbatki, przytulić, wysłuchać :)

"czy jest tym niereformowalnym leniem - jak ujęła to UT tam powyżej (co ciekawe, to określenie jest stosowane tylko do mężczyzn:p)"
Do jednego konkretnego mężczyzny :) Nie uogólniam.

"Ogólnie faceci mają małe wymagania w stosunku do kobiet. Jeśli kobieta byłaby taka jak ten opisany przez UT facet, czyli ładna i zabawna, to większości by to wystarczyło;)"
Uuuu, małe wymagania to raczej na początku, prędzej czy później oczekiwania wzrosną :) Wszak ładna i zabawna kobieta cały czas być nie może, gdyż jak sama nazwa wskazuje jest kobietą. W ciągu miesiąca rzez trzy tygodnie jest łagodna niczym bieszczadzkie ballady, a potem wstępuje w nią Slayer :D

"Kobiecie zawsze przeszkadza że facet nie pracuje. "
Pomówienia, złe języki ludzkie. Anty, takie myśli chyba Ci się ze smarkania robią. Podejrzewam, że większość osób, gdyby mogła nie pracować, rzuciła by robotę bez mrugnięcia okiem. W ogromie domostw jednak to mężczyzna zarabia więcej i taka pensja, to podstawa utrzymania rodziny. A często bywa, że i dwie wypłaty ledwo starczają.
Wszystko też zależy z jakiego powodu facet jest bezrobotny :) Choroba, brak ofert, brak zainteresowania pracodawców, niepełnosprawność, to jakieś argumenty. Natomiast ten wspomniany przeze mnie młody bóg, nie pracował, bo mu się nie chciało. Długi zaczęły go przerastać a on nic z tym nie robił. Żył lekkodusznie na czyjś koszt a to nie jest w porządku wobec osób, które wykorzystywał naciągając na kasę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ruda, jeśli jesteś ruda to już fajna :D Chyba, że rudy to charakter.
Kiedy byłam młodsza, to chciałam mieć takie włosy jak Judi Trott z "Robin Hooda". :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak facet nie pracuje, to wtedy powinien robić za tą kurę domową i być tym od podawania obiadu, wysłuchania i przytulania:p
Nie widzę w tym nic złego, skoro kobiety poszły do pracy, to mężczyźni MOGĄ zając ich miejsce w domu.
Tylko póki co, nawet dla zagorzałych feministek, ta wizja to sci-fi:P

>Do jednego konkretnego mężczyzny :) Nie uogólniam.

Ja uogólniłem;)

>a potem wstępuje w nią Slayer :D

I wtedy sporo facetów czuje się oszukanymi i się zwija, lub zaczynają kręcić na boku.
Podobnie z kobietami zresztą, gdy facet na początku jest rycerzem na białym koniu, a po kilku miesiącach jest po prostu Zdzichem, to czar pryska.

Odnośnie tego nie pracowania to też pisałem ogólnie jak to wygląda, nie odnosząc się do konkretnych przypadków, bo co człowiek to inna historia.
Tylko stwierdziłem że większość facetów nie przekreśli kobiety bo ta nie pracuje, a większość kobiet tak robi - i możesz to zaobserwować także na tym forum czytając ogłoszenia.
Zobacz w ilu kobiety poruszają ten temat, a w ilu ten temat poruszają mężczyźni. Nie wiem w ilu kobiety, bo nie liczę, ale nigdy od 10 lat nie widziałem tu faceta który by stawiał taki warunek.
I nie jest to ocena wartościująca, to tylko taki ogólny fakt i przykład tego jak się wzajemnie postrzegamy.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anty. Po pierwsze mężczyźni więcej zarabiają od kobiet, jakoś tak się dzieje. nawet zajmując te same stanowiska.
Po 2 jak pojawiają się dzieci, to trzeba je nakarmić a z jednej średniej nawet pensji jest to nie możliwe. Patrząc np na dodatkowe koszty typu spłata kredytu albo wynajmu.
Kobieta po prostu patrzy szerzej na pewne sprawy.
Ma zakodowane budowanie gniazda już w genach.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
witajcie, dzięki wielkie za szeroki odzew. Może na wstępie od razu napiszę że, nie chcę dyskutować tutaj na temat tego jakich słów użyłem bo nie to miało być celem wątku, a sądzę że po zastanowieniu każdy doświadczony facet będzie wiedział co miałem na myśli. Nie deprymują mnie również negatywy, może dlatego że nie jestem wyjadaczem forumowym - to nie jest moją pasją. Ale wracając do sedna sprawy niewątpliwie miejsc przebywania interesujących kobiet można rzeczywiście ogólnie wymieniać sporo, jednak myślałem że padną tutaj konkretne miejsca gdzie szczególnie warto przebywać. Szkoda mi czasu na rajdy po lokalach. Kobiety z pewnością mają swoje ulubione miejsca przesiadywania po tym jak już uporają się ze wszystkimi ważnymi sprawami. Co jak co ale do kobiety to trzeba osobiście a nie przez forum.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> nie chcę dyskutować tutaj na temat tego jakich słów użyłem bo nie to miało być celem wątku, a sądzę że po zastanowieniu każdy doświadczony facet będzie wiedział co miałem na myśli

facet byl tutaj chyba tylko jeden, wiec moglbys byc bardziej precyzyjny

nie wiem czy doswiadczony, wiec jest szansa, ze mozna uznac, jakby nie bylo zadnego
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
intrygujący-
nie przesadzaj--w potoku złośliwych piranii
i złota rybka może się odezwac
aj nie kumasz...
moim zd wszędzie możesz znaleźć--w sklepie spożywczym,na siłowni,w bublio..w parku,moze ne ciebie wjechać rowerem i możesz ja wtedy nawet brzydko nazwac-wiec uważny bądź!
skad my możemy wiedzieć -gdzie twoja pani jest?
one nie siedza w jednym miejscu 24 na dobe
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Te wyższe zarobki to feministyczny mit, nie ma żadnych rzetelnych badań na ten temat.
Inna kwestia, że te same stanowiska nie oznaczają takich samych obowiązków, takiej samej wydajności, czy umiejętności negocjacyjnych;)

Z tym 2 punktem się zgadzam - ogólnie w Polsce mało się zarabia, większość pracuje za tyle, że nie da się za to wyżyć. Jesteśmy magikami bo nam się udaje:P
W takiej sytuacji jak dzieci i kredyty do spłacenia to i mężczyzna oczekuje że kobieta będzie pracowała. Tylko nie chodziło o taką sytuację, ale o punkt na liście wymagań którego niespełnienie oznacza skreślenie człowieka.
Facet rozumie że kobieta nie ma pracy teraz, ale może ją w każdej chwili znaleźć. Kobieta na faceta bez pracy patrzy jak na nieudacznika, które nie miał jej nigdy i nigdy mieć nie będzie.

Wiem że kobieta ma zakodowane budowanie gniazda, czy poszukiwanie mężczyzny który będzie przynosił pokarm do gniazda gdy ona będzie brzemienna, dlatego napisałem że to nie ocena wartościująca, a fakt.
Ten argument miał tylko na celu odpowiedź na pytanie o to jak ambicja wpływa na poszukiwanie miłości. I jak się wzajemnie postrzegamy, jakie mamy oczekiwania, a co jesteśmy w stanie zaakceptować.

I dużo łatwiej facetowi zaakceptować kobietę niezbyt urodziwą niż kobiecie faceta chwilowo bez pracy.
A co więcej, ten pierwszy fakt postrzegany jest jako męska wada, a ten drugi jako kobieca cnota;) I to w XXI wieku:P

Może inaczej, czy gdyby ta kobieta miała dobrą pracę, dającą jej dość by móc utrzymać całą rodzinę i jeszcze odrobinę odłożyć, to czy byłaby w stanie zaakceptować faceta który nigdy nie będzie pracować?:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Złośliwiec:P
Facet na tyle doświadczony by wiedzieć że ludzie mają różne doświadczenia i lepiej zapytać niż się pomylić. Kobiety też są różne, więc nadal domagam się doprecyzowania o co chodziło autorowi w przypadku tego jednego sformułowania.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Złośliwiec:P

kto?

natomiast ja domagam odpowiedzi na pytanie, gdzie intrygujacy p. bywa
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz, to pewnie możliwe. Kogucik domowy :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie intrygujące Panie bywają wszędzie, nawet na forum może przez przypadek zaglądnąć :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Poznajmy się

Samotność (4 odpowiedzi)

Czuję się samotna. Bardzo. Choć teoretycznie nie jestem sama. Jestem introwertykiem ale ostatnio...

do góry