Widok
@Mietek
Właściciel może, ale już współwłaściciel musi dodatkowo mieć zgodę pozostałych współwłaścicieli.
Policja wystawiała mandaty koło Feniksa m.in. dlatego, że głupole parkowali w obrębie skrzyżowania - tu nie jest potrzebny żaden znak - a inni dosłownie pod znakiem "strefa zamieszkania".
Korzystając z okazji, zwracam uwagę, że ów samotny znak stanowi spore zagrożenie dla zdrowia / życia użytkowników dróg na OR, co w razie nieszczęścia może się skończyć roszczeniem do współwłaścicieli... Warto mieć to na uwadze...
Właściciel może, ale już współwłaściciel musi dodatkowo mieć zgodę pozostałych współwłaścicieli.
Policja wystawiała mandaty koło Feniksa m.in. dlatego, że głupole parkowali w obrębie skrzyżowania - tu nie jest potrzebny żaden znak - a inni dosłownie pod znakiem "strefa zamieszkania".
Korzystając z okazji, zwracam uwagę, że ów samotny znak stanowi spore zagrożenie dla zdrowia / życia użytkowników dróg na OR, co w razie nieszczęścia może się skończyć roszczeniem do współwłaścicieli... Warto mieć to na uwadze...
Wszyscy czepiają się ze ktoś stawia auto pod domem a ma podjazd itd itp mówią , piszą przecież wiedzieli co kupują ze będzie problem z parkowaniem rozumiem to , ale wkurzają mnie ludzie którzy wypuszczają swoje dzieci na ulice żeby się pobawiły pograły w piłkę , dlaczego tego nie robią w swoich ogródkach przecież wiedzieli ze nie ma placu zabaw i ze dzieci nie będą miały się gdzie bawić , przecież znak nie uchroni ich przed nieszczęściem . Jak samochody stały na poboczach to przynajmniej tak nie pędzili
O czym w ogóle my mówimy. Fakt jest taki, że auta nie powinny stać na drodze. Mówię o tych nagminnie stawiających, a nie o autach odwiedzających Nas. Dziecka nie będę trzymał w ogrodzie, bo później wyrośnie na super faceta chodzącego w rurkach i nieumiejącego gwoździa wbić. To ty masz uważać na pieszych, a nie odwrotnie, po pieszy ma takie prawo, a Ty taki obowiązek. Wiadomo, że z samochodem nie ma szans, ale po co z tym polemizować. Ciężko Ci jechać przez 15 sekund wolniej to parkuj wzdłuż pszennej.
Ulica to nie plac zabaw - dzieci w ogóle nie zwracają uwagi na nadjeżdżające auta. Raz byłem świadkiem jak młodzież z familijnego zostawiła rower na środku drogi a jadące auto nie było w stanie go wyminąć. Kierowca stał i czekał aż któraś latorośl ściągnie rower z drogi. A ta - za przeproszeniem - g*wniarzeria tylko stała i bezczelnie się śmiała i żartowała z zaistniałej sytuacji. Rower został w końcu z wielką łaską z drogi zabrany. Co to w ogóle za zachowanie? Drodzy Państwo - dzieci to Wasza wizytówka. To jak zachowują się dzieci świadczy tylko o Was. Innym razem małe dziewczynki zjeżdżały sobie na deskorolce z podjazdu domu prosto na drogę. Oczywiście na podjeździe nie było auta - zaparkowane zostało na drodze zaraz przy podjeździe co ograniczało znacznie widoczność. Gratuluję rodzicom "rozsądku".
Słuchaj nie jest mi ciężko jechać wolniej bo jeżdżę wolno żeby mi jakies dziecko nie wyskoczyło pod koła . Nie musisz trzymać dziecka w ogrodzie weź idź z dzieckiem na plac zabaw tam jest do tego miejsce wyznaczone a nie na ulicy . Obowiązkiem pieszego jest również zachowanie ostrożności ale dzieci podczas zabawy zapominają o bezpieczeństwie . Pierwszeństwo pieszego w strefie zamieszkania nie zwalnia go z obowiązku zachowania ostrożności .
Zgadzam się, staram się edukować swoje dziecko i też byłem świadkiem nieodpowiedniego zachowania dzieci i braku jakiejkolwiek reakcji na nadjeżdżający samochód. Chodzę też na plac zabaw i zapewniam inne formy rozrywki po za domem. Nie zapominam jednak gdzie kupiłem swoje lokum i biorę dużą poprawkę na całe otoczenie.