Widok
Remek- to ty?. Widać że nudzi ci się w KWP skoro większość wpisów na forum to twoje. Co do licznika , to co z tego że licznik ruszył jak jeszcze formularz nie ruszył. Wystartuje na kilka dni przed 37 edycją i zablokuje się strona, bo tylu chętnych będzie. A co do transportu to umawiamy się tak jak ostatnio, chyba że coś się zmienia.
Oj nie było tak, źle.
Za Wejherowskiego Harpagana, przypomina się sytuacja gdy organizatora pytanie na punkcie 1 brzmiało:
Jaki napis widnieje na słupku TP sa.
No i wchodzimy na skrzyżowanie i widzę skrzynkę telefoniczną z napisem, "żaba"
Cała czołówka pędząc nawet się nie zatrzymuje na tym skrzyżowaniu tylko gna dalej, nie widząc słupka. W wiosce obok rozpoczyna się jego poszukiwanie. 200 ludu w wojskowych za tamtych czasów ciuchach rozłazi się po wiosce.
A na wiosce jak to na wiosce w piątkowy ciemny już, wieczór. Trwa impreza w remizie. Wpisując do swojej karty napis żaba. Domyślając się że organizator słupek ze skrzynką pomylił słyszę rozmowę podchmielonych autochtonów obserwujących co się dzieje u nich we wsi.
- Ty Józek co jest. Wojna jakaś czy co??
- Nie, oni słupka szukają.
No cóż, wesoło bywało :D
Za Wejherowskiego Harpagana, przypomina się sytuacja gdy organizatora pytanie na punkcie 1 brzmiało:
Jaki napis widnieje na słupku TP sa.
No i wchodzimy na skrzyżowanie i widzę skrzynkę telefoniczną z napisem, "żaba"
Cała czołówka pędząc nawet się nie zatrzymuje na tym skrzyżowaniu tylko gna dalej, nie widząc słupka. W wiosce obok rozpoczyna się jego poszukiwanie. 200 ludu w wojskowych za tamtych czasów ciuchach rozłazi się po wiosce.
A na wiosce jak to na wiosce w piątkowy ciemny już, wieczór. Trwa impreza w remizie. Wpisując do swojej karty napis żaba. Domyślając się że organizator słupek ze skrzynką pomylił słyszę rozmowę podchmielonych autochtonów obserwujących co się dzieje u nich we wsi.
- Ty Józek co jest. Wojna jakaś czy co??
- Nie, oni słupka szukają.
No cóż, wesoło bywało :D
"Uczestnicy w czasie trwania Rajdu mają prawo, iść (na trasie pieszej), jechać na rowerze (na trasie rowerowej), iść na pierwszej pętli i jechać na rowerze na drugiej pętli (na trasie mieszanej) oraz odpoczywać wedle własnej woli. Aby przebycie danej trasy było "czyste" uczestnicy nie mogą korzystać z żadnego środka lokomocji (z wyjątkiem roweru w przypadku trasy rowerowej i etapu rowerowego trasy mieszanej). "
więc nici z biegówek :) (ja i tak nie potrafie)
więc nici z biegówek :) (ja i tak nie potrafie)
;)
Twardym trza być, nie miętkim :)
Jak przestaniesz się ślizgać na śniegu i błocie pośniegowym i podobnym lodzie, to potem żadne błoto nie straszne. A po puchu jeździ się bez z tego wszystkiego najlepiej.
A prawda, że mało ludzi się wybiera do lasu, ślady opon to rzadkość.
Jak przestaniesz się ślizgać na śniegu i błocie pośniegowym i podobnym lodzie, to potem żadne błoto nie straszne. A po puchu jeździ się bez z tego wszystkiego najlepiej.
A prawda, że mało ludzi się wybiera do lasu, ślady opon to rzadkość.
----------------------------------------
www.mtb3x.pl || hamujesz - przegrywasz
www.mtb3x.pl || hamujesz - przegrywasz
Nie uwierzyłem. Takie atrakcje robi się czasem ale na krótszych i bardziej rekreacyjnych imprezach. U mnie w Łodzi są takie zawody Bobcyk i do szewskiej pasji doprowadzają mnie pytanie w których trzeba się domyśleć co autor pytania miał na myśli i jaka wg niego odpowiedź jest prawidłowa. Ale to takie prowincjonalne zawody na których zwykle wygrywają uczestnicy przyjeżdżający 2 godziny po najszybszej 10.