Widok
"Uczestnicy w czasie trwania Rajdu mają prawo, iść (na trasie pieszej), jechać na rowerze (na trasie rowerowej), iść na pierwszej pętli i jechać na rowerze na drugiej pętli (na trasie mieszanej) oraz odpoczywać wedle własnej woli. Aby przebycie danej trasy było "czyste" uczestnicy nie mogą korzystać z żadnego środka lokomocji (z wyjątkiem roweru w przypadku trasy rowerowej i etapu rowerowego trasy mieszanej). "
więc nici z biegówek :) (ja i tak nie potrafie)
więc nici z biegówek :) (ja i tak nie potrafie)
;)
Oj nie było tak, źle.
Za Wejherowskiego Harpagana, przypomina się sytuacja gdy organizatora pytanie na punkcie 1 brzmiało:
Jaki napis widnieje na słupku TP sa.
No i wchodzimy na skrzyżowanie i widzę skrzynkę telefoniczną z napisem, "żaba"
Cała czołówka pędząc nawet się nie zatrzymuje na tym skrzyżowaniu tylko gna dalej, nie widząc słupka. W wiosce obok rozpoczyna się jego poszukiwanie. 200 ludu w wojskowych za tamtych czasów ciuchach rozłazi się po wiosce.
A na wiosce jak to na wiosce w piątkowy ciemny już, wieczór. Trwa impreza w remizie. Wpisując do swojej karty napis żaba. Domyślając się że organizator słupek ze skrzynką pomylił słyszę rozmowę podchmielonych autochtonów obserwujących co się dzieje u nich we wsi.
- Ty Józek co jest. Wojna jakaś czy co??
- Nie, oni słupka szukają.
No cóż, wesoło bywało :D
Za Wejherowskiego Harpagana, przypomina się sytuacja gdy organizatora pytanie na punkcie 1 brzmiało:
Jaki napis widnieje na słupku TP sa.
No i wchodzimy na skrzyżowanie i widzę skrzynkę telefoniczną z napisem, "żaba"
Cała czołówka pędząc nawet się nie zatrzymuje na tym skrzyżowaniu tylko gna dalej, nie widząc słupka. W wiosce obok rozpoczyna się jego poszukiwanie. 200 ludu w wojskowych za tamtych czasów ciuchach rozłazi się po wiosce.
A na wiosce jak to na wiosce w piątkowy ciemny już, wieczór. Trwa impreza w remizie. Wpisując do swojej karty napis żaba. Domyślając się że organizator słupek ze skrzynką pomylił słyszę rozmowę podchmielonych autochtonów obserwujących co się dzieje u nich we wsi.
- Ty Józek co jest. Wojna jakaś czy co??
- Nie, oni słupka szukają.
No cóż, wesoło bywało :D
Remek- to ty?. Widać że nudzi ci się w KWP skoro większość wpisów na forum to twoje. Co do licznika , to co z tego że licznik ruszył jak jeszcze formularz nie ruszył. Wystartuje na kilka dni przed 37 edycją i zablokuje się strona, bo tylu chętnych będzie. A co do transportu to umawiamy się tak jak ostatnio, chyba że coś się zmienia.
W związku z szybko zbliżającym się H37 staram się szukać wszystkich porad które pozwolą mi ukończyć go, lub pokonać jak największy dystans, i mam prośbę, pytanie ?
Co jecie na rajdach tego typu (tz przy takich dystansach) ?
Nie pytam się co jeść bo to już wyczytałem jest kwestią indywidualną.
Jedyne czego się doczytałem to po pierwszej pętli można zjeść solidny obiad, to prawda ?
Nie będzie później ciężko chodzić ?
Co jecie na rajdach tego typu (tz przy takich dystansach) ?
Nie pytam się co jeść bo to już wyczytałem jest kwestią indywidualną.
Jedyne czego się doczytałem to po pierwszej pętli można zjeść solidny obiad, to prawda ?
Nie będzie później ciężko chodzić ?
Obiad w bazie jem dopiero gdy uznam, że już starczy. Inaczej wiem, że nie wyszedłbym na drugą pętlę - po prostu wiem:) Jeśli się zatrzymam, wybiję z transu i siądę w ciepłym - poddam się.
Na trasie jem suszone owoce, banany, bułki wcześniej przygotowane i batoniki (zwykłe - te sportowe smakują jak świeczka, a przynajmniej tak sobie smak świeczki wyobrażam:D).
Grunt to dużo pić (najlepiej izotonik).
Na trasie jem suszone owoce, banany, bułki wcześniej przygotowane i batoniki (zwykłe - te sportowe smakują jak świeczka, a przynajmniej tak sobie smak świeczki wyobrażam:D).
Grunt to dużo pić (najlepiej izotonik).
Pierw kupowałem Isostara, ale wychodzi drogo. Teraz kupuję większe puchy jakiegoś niszowego izotoniku (w sklepie rowerowym) i jest ok:) Myślę, że firma nie gra większej roli.
Wiele osób ma po prostu czystą wodę, ale izotonik lepiej gasi pragnienie.
To na drugą pętlę musisz mieć ok. 250 mandarynek - zakładając, że z nawigacją nie będzie problemu;)
Wiele osób ma po prostu czystą wodę, ale izotonik lepiej gasi pragnienie.
To na drugą pętlę musisz mieć ok. 250 mandarynek - zakładając, że z nawigacją nie będzie problemu;)