Odpowiadasz na:

Re: histeria dziecka w sklepie i reakcje otoczenia

zgadzam się z niezalogowanym. pracowałam w handlu, siedziałam w sklepie po 12 godzin i wiem jak to wygląda od tej strony ;) (chociaż nie na kasie w hiperze - a to jest jeszcze gorsze)
rozwiń

zgadzam się z niezalogowanym. pracowałam w handlu, siedziałam w sklepie po 12 godzin i wiem jak to wygląda od tej strony ;) (chociaż nie na kasie w hiperze - a to jest jeszcze gorsze)

Jakby nie było - inni(obcy) ludzie nie muszą mieć ochoty słuchać wrzasków jakiegoś dziecka(dużo osób w tym momencie myśli - co za wstrętny bachor). Niby w imię czego? A skoro widzą, że matka nie reaguje - sami próbują jakoś temu zaradzić(tak jak im się wydaje, że podziała). Tej kasjerce nie płacą za takie akcje - a wyobraź sobie jak fajnie by się czuła gdyby przez cały dzień miała np. 20 takich rozwrzeszczanych dzieci koło siebie ;) Ja bym miała dość przy 2-3 histeryku ;) i głowa by mi pękała od wrzasku (a do tego ogólny hałas w sklepie)

uważam, że robisz z igły widły :] następnym razem lepiej(skuteczniej) uciszaj(uspokajaj) dziecko :]

zobacz wątek
12 lat temu
AgusiaGda

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry