Re: histeria dziecka w sklepie i reakcje otoczenia
A mnie kiedyś taki wtrącający się pan pomógł właśnie. Byłam w aptece z moją 2,5-letnią córką. Oczywiście nie mogła ustać w miejscu i chodziła do takiego dystrybutora z gorącą i zimną wodą. Ja się...
rozwiń
A mnie kiedyś taki wtrącający się pan pomógł właśnie. Byłam w aptece z moją 2,5-letnią córką. Oczywiście nie mogła ustać w miejscu i chodziła do takiego dystrybutora z gorącą i zimną wodą. Ja się wkurzałam, że się oparzy, i musiałam wychodzić z kolejki, a ona uparcie tam szła.
W końcu jakiś pan z kolejki zagrodził jej drogę i mówi "nie wolno" i ona w te pędy do mnie wróciła i już stała grzecznie :-)
zobacz wątek