Odpowiadasz na:

Re: Dajcie spokój dzieciom!

Całkiem fajna dyskusja, czytam spokojnie i mam kilka nowych pomysłów na przechytrzenie moich gagatków :)

Jeśli, drogie Panie, nie będziecie się kłócić tylko po to, by postawić na... rozwiń

Całkiem fajna dyskusja, czytam spokojnie i mam kilka nowych pomysłów na przechytrzenie moich gagatków :)

Jeśli, drogie Panie, nie będziecie się kłócić tylko po to, by postawić na swoim, a poczytacie na spokojnie, to jest tu kilka trafnych spostrzeżeń, które warto przemyśleć i warto pamiętać np.:
- matka z dzieckiem, nawet wrzeszczącym, jest członkiem społeczeństwa, nie bazyliszkiem i ma prawo przebywać wśród ludzi i normalnie uczestniczyć w życiu codziennym, zgodnie z potrzebami tejże matki,
- każde dziecko ma ograniczony czas wrzeszczenia; prędzej lub później, ale w końcu przestaje; wystarczy przeczekać,
- ludzie, którzy "zgadują" nasze dzieci nie są zawsze wrogo nastawieni, czasem zwyczajnie chcą pomóc, ale nie koniecznie im to wychodzi,
- jest grupa "złośliwych przechodniów" typu, zrzędliwa babcia, rzadziej dziadek, których należy ignorować, a nawet olewać; odpowiadanie złośliwością nie zawsze ma sens, bo to tylko ich nakręca,
- nie chrońmy dzieci na siłę przed nieprzyjemnymi sytuacjami, niestety jeszcze wiele razy ich doświadczą, lepiej "uodparniajmy" nasze młode i rozmawiajmy z nimi o sytuacjach, które mogły ich wystraszyć; tak jak zalecały dziewczyny powyżej, najlepiej działa, gdy mama powie: "nie bój się, jestem przy tobie, obronię cię", póki nie będziesz większy/a ode mnie offkors;)
- uprzejmość, cierpliwość i zrozumienie zawsze są cenne; po obu stronach!

To tak pół żartem, pół serio zebrałam te kilka prawd, niewątpliwie objawionych ;), ku pamięci, bo to całkiem niegłupi wątek jest;)

Sposób na moje młode, może komuś się też przyda:
- przed wyjściem na większe zakupy do hiper/super marketu robimy listę - mama ma swoją i każde dziecko ma swoją (nie potrafią czytać, ale wierzą na słowo, że napisane tam jest: 1 lizak, paczka żelków, wafelki, skarpetki np.). Kupujemy zgodnie z listą, bo na więcej nie mamy pieniędzy. Zdarza się, że przypadkowy człowiek zostanie poinformowany, że :"fajna ta gra, ale mama nie ma pieniędzy", lecz jest to mniej krępujące niż próba wymuszenia w miejscu publicznym.
To mój sposób, ale ja, jak już wspominałam w innym miejscu, mam dość spokojne dzieci.

Pozdrawiam i spokojnych zakupów życzę!

zobacz wątek
12 lat temu
anamana

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry