Re: Dajcie spokój dzieciom!
Ja dopoki nie mialam wlasnego dziecka to tez patrzac z boku na krzyczace i rzucajace sie dziecko myslalam, ze to musi byc strasznie rozpuszczony i rozwydrzony dzieciak, i ja to nigdy bym na cos...
rozwiń
Ja dopoki nie mialam wlasnego dziecka to tez patrzac z boku na krzyczace i rzucajace sie dziecko myslalam, ze to musi byc strasznie rozpuszczony i rozwydrzony dzieciak, i ja to nigdy bym na cos takiego nie pozwolila, ale od kiedy mam swoje, to zmienilam zdanie na ten temat. To tak do tych wypowiadajacych sie - niedzieciatych :-)
zobacz wątek