Widok
Ja mam lustro idealne u siebie w lokalu.
Naprawdę tak wyszczupla ,że ja je mijam z daleka,
bo bym w samouwielbienie wpadła.
Ostatnio mój małżonek hihrotał kiedy się "podniecałam"
że zapiełam kozaki na jeansy.
Ale jako że straciłam 12 kg ,w 3 miechy i trzymam wagę
więc jestem z siebie dumna.
Najlepsze jest to że z rozmiaru 40/42 spodni
zeszłam na 36/38 i jest super
Naprawdę tak wyszczupla ,że ja je mijam z daleka,
bo bym w samouwielbienie wpadła.
Ostatnio mój małżonek hihrotał kiedy się "podniecałam"
że zapiełam kozaki na jeansy.
Ale jako że straciłam 12 kg ,w 3 miechy i trzymam wagę
więc jestem z siebie dumna.
Najlepsze jest to że z rozmiaru 40/42 spodni
zeszłam na 36/38 i jest super
Mój Mąż Osobisty ,sam by chciał zgubić wagę. I tak się zaczęło.
Mniej kanapek na śniadanko, ciemny chlebek itd
Przy okazji w wakacje podjęłam bardzo ciężką pracę
fizyczną i waga spadła. Zaczęłam od 78kg ,przy 156cm.
Potem skończyłam pracę i kg poszły do góry.
A ja zapisałam sie na areobik i inne takie atrakcje.
Po 3 tygodniach ćwiczeń wróciłam do wagi 62kg .
Teraz po zakwasach i innych takich perypetiach
lubię ćwiczonka i biegam tam jak szalona.
TB kiedyś napisałaś ,że jak się kobieta zapuszcza
to dlatego że "trochę tłuszczyku nie zaszkodzi"
Ja już byłam w takim stanie ,że niektórzy myśleli
że jestem w 7m-cu ciąży
Mniej kanapek na śniadanko, ciemny chlebek itd
Przy okazji w wakacje podjęłam bardzo ciężką pracę
fizyczną i waga spadła. Zaczęłam od 78kg ,przy 156cm.
Potem skończyłam pracę i kg poszły do góry.
A ja zapisałam sie na areobik i inne takie atrakcje.
Po 3 tygodniach ćwiczeń wróciłam do wagi 62kg .
Teraz po zakwasach i innych takich perypetiach
lubię ćwiczonka i biegam tam jak szalona.
TB kiedyś napisałaś ,że jak się kobieta zapuszcza
to dlatego że "trochę tłuszczyku nie zaszkodzi"
Ja już byłam w takim stanie ,że niektórzy myśleli
że jestem w 7m-cu ciąży
Sisselka ty to możźesz logowanie sobie darować .Chucherko jedno.
Ja nie jestem na diecie,nigdy nie byłam!!!!
Korzystam z tego ,że tak "ładnie" zeszłam z wagi.
Jako że ja ,jako"osoba dojrzała" ma różne przemiany hormonalne
i hormonów za dużo w swoim organiźmie.
Podoba mi się ten stan rzeczy,szczególnie że
tłuszczyk zszedł z "miejsc strategicznych"
Ja nie jestem na diecie,nigdy nie byłam!!!!
Korzystam z tego ,że tak "ładnie" zeszłam z wagi.
Jako że ja ,jako"osoba dojrzała" ma różne przemiany hormonalne
i hormonów za dużo w swoim organiźmie.
Podoba mi się ten stan rzeczy,szczególnie że
tłuszczyk zszedł z "miejsc strategicznych"
To się nie słuchaj koleżanek, bo to nieprawda. Tyjemy przez własną głupotę;) I obarczamy tym wszystko tylko nie siebie;) Taka prawda brutalna niestety.
Ja mam masakryczne tendencje do tycia i czasami mam wrażenie że nawet powietrze jest zbyt wysoko kaloryczne;) Ale jak się pilnuję jest super;) Jak się nie pilnuję to oto zaliczam taką masakrę jak teraz.
No ale, że i mój mężczyzna powiedział dość;);) To co mi innego pozostało jak pomaszerować na siłownię;)
Ja mam masakryczne tendencje do tycia i czasami mam wrażenie że nawet powietrze jest zbyt wysoko kaloryczne;) Ale jak się pilnuję jest super;) Jak się nie pilnuję to oto zaliczam taką masakrę jak teraz.
No ale, że i mój mężczyzna powiedział dość;);) To co mi innego pozostało jak pomaszerować na siłownię;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
@Hal...nie wkurzaj ;))))))))))))))))
Całe życie trzymałam wagę bez większych wyrzeczeń. Po prostu ruchliwy człowieczek byłam. :)) Zasiadłam 3 lata TOTALNIE za biurkiem..:((( i poszło...
@TB :) To do SKSów, hormonów mam jeszcze dorzucić GŁUPOTĘ ?? :)))))))))))))) Ja pierniczę... ;)) proszę mnie w takim razie NATYCHMIAST odstrzelić !!!! ;))))))))))))))))))
Całe życie trzymałam wagę bez większych wyrzeczeń. Po prostu ruchliwy człowieczek byłam. :)) Zasiadłam 3 lata TOTALNIE za biurkiem..:((( i poszło...
@TB :) To do SKSów, hormonów mam jeszcze dorzucić GŁUPOTĘ ?? :)))))))))))))) Ja pierniczę... ;)) proszę mnie w takim razie NATYCHMIAST odstrzelić !!!! ;))))))))))))))))))